Matematyczny reprezentant Polski z Obornik Śl.

597

Na X Mistrzostwach Polski w Grach Matematycznych i Logicznych wyłoniono ośmioosobową drużynę, składającą się z najlepszych matematyków w Polsce, w różnych kategoriach wiekowych. Wśród uczniów klas IV szkół podstawowych najlepszym okazał się oborniczanin Krzyś Olejniczak. Obok niego reprezentację kraju tworzą: kat. klasy III SP i młodsi  – Konrad Czarnecki z Warszawy, klasy V i VI SP –  Kinga Sztonyk z Wałbrzycha, gimnazja – Damian Czarnecki z Warszawy, szkoły ponadgimnazjalne –  Maciej Dulęba z Wrocławia, studenci – Łukasz Kalinowski z Bydgoszczy, osoby zawodowo zajmujące się matematyką i informatyką – Barbara Wolnik z Sopotu, dorośli amatorzy – Marcin Ornat z Zielonek. Pod koniec sierpnia  pojadą oni do Paryża, gdzie odbędzie się dwudziesty szósty  finał Międzynarodowych Mistrzostw w Grach Matematycznych i Logicznych.

– Mistrzostwa Polski to prestiżowy konkurs dla miłośników matematyki w każdym wieku: od uczniów szkoły podstawowej po emerytów, przez rozpoczynających przygodę z tą nauką, kończąc na matematycznych zawodowcach. To jedyny konkurs w Polsce o tak szerokim spektrum uczestników, a jednocześnie tak nietypowy. Zadania przed jakimi stawiany jest uczestnik, wymagają nie tylko konkretnej wiedzy matematycznej, a przede wszystkim umiejętności logicznego myślenia i wyobraźni geometrycznej – powiedział Piotr Tomczak z firmy Casio, sponsora konkursu.

Konkurs w Polsce odbył się trzyetapowo: pierwszy rozgrywany korespondencyjnie, który z kolei pozwolił wyłonić uczestników półfinału „internetowego”. W wielkim finale krajowym znalazło się łącznie 328 zawodników w 8 kategoriach. Zawodnicy w ciągu dwóch dni musieli zmierzyć się z kilkunastoma złożonymi zadaniami. Do ostatecznej punktacji wliczany był także czas rozwiązania testów i współczynnik błędnych odpowiedzi.

Krzyś Olejniczak zainteresowanie do nauk ścisłych odziedziczył chyba po tacie, który jest informatykiem. Jak dowiedzieliśmy się w szkole, ministerialny program edukacyjny to dla niego za mało. – Co dwa tygodnie, w czwartki  jeżdżę na kółko matematyczne do XIV Liceum Ogólnokształcącego we  Wrocławiu. Organizatorka kółka pokazała kiedyś mojemu tacie i mnie zadania z tych mistrzostw. Znaleźliśmy  później w internecie stronę mistrzostw z zadaniami z poprzednich edycji;  zaczęliśmy rozwiązywać i korespondować z organizatorami – powiedział nam Krzyś. – Gdy dostałem zadania z właśnie odbywającej się edycji konkursu, okazało się, że zostały mi tylko dwa dni na ich rozwiązanie. Zdecydowaliśmy z tatą, że wystartujemy: on w kategorii dorosłych i ja czwartoklasistów. Razem rozwiązywaliśmy zadania.

W etapie eliminacyjnym dodatkowym utrudnieniem czasowym była konieczność wysłania rozwiązań pocztą tradycyjną. Kolejny etap – półfinał był już mniej stresujący, bo rozwiązania mogły być przesyłane elektronicznie. – Finał odbył się na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Trwał dwa dni i za każdym razem trzeba było w ciągu dziewięćdziesięciu minut rozwiązać osiem zadań – wspomina laureat. – Ludzi na pewno było dużo, bo osoby z różnych kategorii wiekowych pisały w różnych salach.

Ciekawostką konkursu było to, że choć w obu częściach finału krajowego wystąpili wszyscy finaliści, już po pierwszym dniu były znane wyniki cząstkowe. – Za to po drugim dniu nie ogłaszano wyników, tylko wszystkich zaproszono do auli uczelni na uroczystą galę. Wtedy dowiedziałem się, że zająłem pierwsze miejsce, i że jestem reprezentantem kraju.

Tato Krzysia dostał się „tylko” do półfinału. Dalej młody oborniczanin walczył sam, reprezentując rodzinę, szkołę, gminę i region. A teraz stał się reprezentantem Polski. Jak na powiedział, dzieli z tatą zamiłowanie do matematyki i informatyki. Sam już pisze programy np. takie, które mają znaleźć wszystkie liczby pierwsze do zadanej granicy, albo  wynajdujące np. trójki pitagorejskie.

– Mistrzostwa odbywają się zupełnie poza systemem szkolnym, dlatego trudno mówić o reprezentowaniu naszej placówki. Ponieważ Krzyś jest uzdolniony ponadprzeciętnie, myślę, że w kolejnych latach będzie nas reprezentował w konkursach, których eliminacje zaczynają się w szkole = powiedziała nam wychowawczyni Krzysia Małgorzata Krupska.

Paryski finał odbędzie się w dniach 20-27 sierpnia. – Cieszę się podwójnie: po pierwsze, we Francji jeszcze nie byłem, więc będzie to na pewno ciekawa wycieczka. Po drugie: gdy porówna się konkursy z ostatnich lat, zawsze finał francuski był  łatwiejszy od polskiego. A to znaczy, że nie ma czym się denerwować

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here