Klub rowerowy w Zawoni ma już 14 lat

307

Byli to Andrzej Buczak i Janek Maj (Saszka). Spodobało im się to bardzo, więc po kilku dniach postanowili zaprosić w trasę następnych chętnych. W ten sposób rozpoczęły się pierwsze wyprawy rowerowe w gminie Zawonia. Rowerzyści byli wtedy zachwyceni pięknem natury, którą można podziwiać pokonując kolejne kilometry na rowerze. A ponieważ mężczyźni sami w sobie lubią rywalizację, to po pewnym czasie pojawiło się też pragnienie ścigania się na rowerach. Jak można przeczytać na stronach kroniki, którą założyli, na początku wszystkich pokonywał „Saszka”, który jeździł wówczas swoją niezawodną ukrainą. A kiedy były organizowane przez zawoński GOK wyścigi rowerowe Janek Maj był po prostu niezwyciężony. Ta sytuacja miała bardzo mobilizujący wpływ na pozostałych rowerzystów, którzy postanowili więcej trenować i bardziej przyłożyć się do samej jazdy, aby w przyszłości móc pokonywać niezwyciężonego „Saszkę”. Z czasem pojawiły się więc pierwsze kolarzówki z demobilu za jedyne150 zł. Jakość jazdy dzięki temu znacznie wzrosła. Pojawiały się też coraz dłuższe trasy, na których pojawiała się coraz bardziej zacięta walka, ale także i świetna zabawa i bardzo sportowa rywalizacja. Latem 1998 r. postanowiono założyć Klub Rowerowy działający w rodzinie LZS Zawonia. Założycielami klubu byli: Andrzej Buczak, Józef Buczak, Stanisław Wolny i Janek Zdziarski. Oficjalnie klub działa od 25 października 1998 r. Obecnie w klubie obok założycieli jeżdżą także: Marek Sikorski, Bogdan Zasadowski, Wojtek Nowak, Stanisław Migawa, Wojtek Basiak, Krzysiek Waleszczuk, Paweł Buczak, Jan Wdowiak. Prezesem klubu został Andrzej Buczak, a sekretarzem – skarbnikiem Stanisław Wolny. Dzięki istniejącemu klubowi zaczęto organizować różne cykliczne imprezy rowerowe. Wśród tych imprez znajdują się np. coroczny Wyścig dożynkowy, Niedzielne Wyjazdy do Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy  i Wzgórz Trzebnickich. Przedstawiciele klubu współpracują także z wieloma klubami, które również zajmują się kolarstwem i wszelkiego rodzaju wyprawami rowerowymi.

Klub rowerowy w Zawoni istnieje już czternasty rok. W międzyczasie jego członkowie w Zawoni zorganizowali dla mieszkańców koło turystyki rowerowej. Wszyscy spotykają się w niedzielę i rekreacyjnie wyruszają sobie w trasę. Część grupy jedzie po trasach leśnych, piaszczystych i spokojniejszych, bo nie ma tam takiego ruchu i można rozkoszować się leśnymi walorami. Druga grupa w tym czasie wyrusza w trasę szosą, by móc się np. pościgać. Trasa uzależniona jest od tego kto jedzie i jak długi odcinek ludzie chcą w danym dniu pokonać. Trasa może mieć kilkanaście km, 60 km a w niektórych sytuacjach nawet 130 km. Ciekawostką jest to, że nie ma stałych tras. W każdą niedzielę jest inna. Chodzi o to, aby uczestnicy wypraw mogli poznać cały powiat. Warunek uczestnictwa jest tylko jeden. Nikt bez kasku nie ma prawa wsiąść na rower. Kask jest obowiązkowym elementem rowerzysty. Takie są unijne przepisy.

Warto także wspomnieć o tym, iż całkiem niedawno do zawońskiego klubu rowerowego przyszło pismo mówiące o tym, iż Urząd Marszałkowski chce wprowadzić w gminie Zawonia szkółkę jazdy na rowerach.

– Chcemy wytyczyć trasę rowerową z takimi wiatami, aby można było się przed deszczem schować, czy rozpalić sobie ognisko w miejscu specjalnie na ten cel wyznaczonym. Chcemy aby trasa ta wynosiła 28 km. W tym celu powstaną także mapki rowerowe, aby ludzie którzy przyjadą do nas np. z Wrocławia, mogli zostawić samochody na parkingu przy gminie i dalej pojechać już sobie rowerami – powiedział Stanisław Migawa.

Szkółka miałaby być prowadzona dla dzieci i młodzieży i będzie dostępna nie tylko dla mieszkańców gminy, ale dla wszystkich miłośników rowerowych wędrówek. Także tych pochodzących z innych gmin.

Klub w Zawoni organizuje także wiele imprez sportowych. Dwie najbardziej znane to: Rodzinny Rajd Rowerowy w Zawoni oraz Wyścig Parami na czas.

– W przeszłości największe grupy kolarskie pochodziły z Dolnego Śląska. Nagle to wszystko zanikło. Kolarstwo stało się mało znane. W planach jest więc ponowne rozkochanie młodych ludzi w tym sporcie. Myślimy aby kupić kilka rowerów i zrobić wypożyczalnię, aby nawet ci, którzy nie mają możliwości kupienia sobie roweru, mogli sobie na nim pojeździć – powiedział na koniec Stanisław Migawa.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here