Na łonie natury

36

Legenda głosi, a źródła archeologiczne potwierdzają zaszłości historyczne tej miejscowości sięgające tysięcy lat. Tamtejsze pola i lasy pokrywały bryły rudy darniowej. Jeszcze dzisiaj, tu i ówdzie można dotknąć i zważyć ciężar niejednego głazu. Dawniej zbierano ją i przetapiano w specjalnych piecach, zwanych dymarkami. Zatem nazwa Ruda ma swe „żelazne podstawy”, by tak się nazywać.

|W roku ubiegłym na skraju lasu i wielkiej wody zbudowano przystań dla miejscowych i turystów. Jest tam wielka wiata w jaskrawym kolorze, boiska sportowe, plac zabaw, świetlica i…  blisko do wody, wielkiej wody obejmującej ponad 100 ha powierzchni, z ptactwem różnego rodzaju, od orła bielika po kaczki, mewy, czaple i wiele, wiele innych.

2 czerwca zjechali tam zainteresowani mieszkańcy Trzebnicy, Prusic, Obornik Śl.  i gospodarze gminy ze Żmigrodu, by zaczerpnąć powietrza znad Doliny Baryczy. Pani przewodnik zaprosiła przybyłą brać na rozpoznanie terenu. Marsz rozpoczął się od przystani, by zakończyć się w punkcie wyjścia. Ścieżka turystyczna wiodła początkowo po obrzeżach stawu Ruda, a potem lasem do Baryczy.  2,5 km  trasa zmęczyła wielu. Tym chętniej wycieczka zasiadła do przypiekanych kiełbasek, pieczonego na patyku ciasta (rudzka specjalność)  i napojów wzmacniających.

Gościnne przyjęcie zapewniły panie z miejscowego stowarzyszenia. My też tam byliśmy i podziwialiśmy urokliwą przyrodę, smakując ciasto na patyku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here