Żmigród udzielił pomocy Powiatowi Trzebnickiemu

296

Potrzebę zwołania w trybie pilnym sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej w Żmigrodzie burmistrz tej gminy Robert Lewandowski uzasadniał w liście do przewodniczącego rady Jana Czyżowicza koniecznością zawarcia pilnego porozumienia ze starostą trzebnickim w sprawie budowy „schetynówki” z Kaszyc Milickich do Powidzka, która zostanie zrealizowana jeszcze w tym roku, mimo iż znajdowała się na liście rezerwowej oraz wymogami Regionalnej Izby Obrachunkowej, która w przypadku zaciągania przez gminę długoterminowych kredytów wymaga podjęcia osobnej uchwały.

W sesji uczestniczyło wszystkich 15 radnych miejskich, osiągnięto więc wymagane kworum. Program sesji nie przewidywał dyskusji nad projektami, ani składania interpelacji i zapytań. Miano jedynie wysłuchać wyjaśnień burmistrza Lewandowskiego oraz skarbnika gminy Anny Dobrowolskiej.

 

Pomoc i współpraca

Na pierwszy ogień poszła uchwała o udzieleniu w tym roku pomocy finansowej powiatowi trzebnickiemu w wysokości 455 tys. zł. Kwota ta została rozbita na dwie części: 80 tys. zł jako zwrot kosztów budowy chodnika w ciągu drogi powiatowej w Garbcach i Chodlewie oraz 375 tys. zł na realizację przebudowy drogi powiatowej nr 1329 D od granicy gminy w okolicach Kaszyc Milickich do Powidzka. Uchwała zobowiązała również burmistrza Żmigrodu do zawarcia porozumienia z powiatem trzebnickim na temat realizacji tej przebudowy, łącznie z dokończeniem w przyszłym roku remontu odcinków z Powidzka do Żmigrodu i od granicy gminy do Nowego Dworu.

Kilku słów wyjaśnienia powiedział burmistrz Lewandowski. – Podpisaliśmy porozumienie i złożyliśmy wspólny z powiatem wniosek do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Byliśmy na liście rezerwowej na 7 lub 8. miejscu. Dzięki oszczędnościom przetargowym uzyskaliśmy wreszcie dofinansowanie w wysokości ok. 810 tys. zł, przy szacunkowej wartości całego przedsięwzięcia sięgającej 1,15 mln zł. Faktem jest jednak, że powiat nie zabezpieczył w swoim budżecie odpowiednich środków, w związku z czym gmina założyła wkład powiatu do przedsięwzięcia. W zamian, w 2013 r. powiat będzie składał wniosek o przebudowę części pozostałej drogi na odcinku do Nowego Dworu, jak również rozliczy się z nami budując chodnik na ul. Kościuszki wraz z kanalizacją deszczową.  Jest koncepcja wybudowania w przyszłym roku ronda u zbiegu ulic Sienkiewicza, Kościuszki i Wrocławskiej, ale w tej sprawie musimy koordynować kroki z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei – podał dalsze szczegóły planów drogowych obu samorządów burmistrz Lewandowski, zaznaczając jednocześnie, że 27 czerwca powiat przyjmie uchwałę o zabezpieczeniu finansowania wspomnianych wcześniej inwestycji. Radni uchwałę o udzieleniu pomocy powiatowi trzebnickiemu przyjęli jednogłośnie.

 

Kredyt na termomodernizację

Jednomyślności nie było natomiast przy podejmowaniu pozostałych uchwał: o zaciągnięciu długoterminowego kredytu termomodernizacyjnego, o zmianach w tegorocznym budżecie i o zmianach w Wieloletniej Perspektywie Finansowej.

Kredyt długoterminowy w wysokości 2,12 mln zł ma zostać spłacony z wpływów z podatków lokalnych w latach 2012-2017. Służyć on ma sfinansowaniu deficytu związanego z realizacją zadania termomodernizacji gminnych budynków użyteczności publicznej, tj. Szkoły Podstawowej w Barkowie (wraz z wymianą systemu grzewczego), Szkoły Podstawowej w Radziądzu, przedszkola i gimnazjum w Żmigrodzie oraz Urzędu Miejskiego w Żmigrodzie. Pierwsza rata kredytu w wysokości 60 tys. zł ma zostać spłacona jeszcze w tym roku.

Burmistrz Lewandowski przekonywał radnych, że zaciągnięcie kredytu długoterminowego jest bardzo korzystne dla gminy, która de facto sfinansuje zaledwie w 55. procentach. – Jesteśmy przed przetargami na realizację czterech inwestycji i być może uzyskamy bardzo korzystne ceny. Warto zdać sobie sprawę, że otrzymamy na zadanie ocieplenia budynków publicznych dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w wysokości 30 procent, natomiast kredyt termomodernizacyjny zostanie po jakimś czasie umorzony w 20 procentach. Szybko też odczujemy oszczędności rzędu 300-400 tys. zł z powodu mniejszego zużycia energii. Wkrótce rozpiszemy przetarg na udzielenie nam kredytu – mówił żmigrodzki włodarz. Do wystąpienia burmistrza swoje zastrzeżenia zgłosił radny Damian Sułkowski, który wyraził życzenie, by w przyszłości „tak ważnych uchwał  nie przyjmować na sesjach nadzwyczajnych, lecz na posiedzeniach komisji”. Ostatecznie, w zarządzonym głosowaniu trzech radnych wstrzymało się od głosu (radni: Bagiński, Sułkowski i Rosińska-Dolik).

 

Nie idźmy w obligacje!

Prawdziwe kontrowersje pojawiły się dopiero przy przyjmowaniu Wieloletniej Prognozy Finansowej (WPF), w której ujęto rosnące zadłużenie gminy i zaproponowano kilka zmian na najbliższe lata, do 2024 roku.

W zmienionej wersji WPF zapisano więc kredyt termomodernizacyjny (2,12 mln zł) oraz emisję obligacji za 4,65 mln zł, które mają być spłacane w latach 2019-2024 i pokrywać już teraz wcześniejsze zobowiązania oraz rosnący deficyt, który powstał w wyniku pojawienia się kolejnych inwestycji oraz zmniejszenia dochodów z planowanej sprzedaży mienia komunalnego (o 1,5 mln zł).

Zwiększono więc wydatki na modernizację systemu wodociągowego w mieście Żmigród w 2013 r. (o 620 tys. zł) i budowę targowiska miejskiego (o 154 tys. zł), natomiast zmniejszono wydatki na termomodernizację przedszkola w Żmigrodzie (o 40 tys. zł) i rewitalizację miasta Żmigród (o 167,5 tys. zł).

Informacja o mniejszych niż planowano wpływach do budżetu ze sprzedaży mienia (aż o 1,5 mln zł) zaniepokoiła radnego Sułkowskiego. – Czy nas stać na inwestycje? Skoro uzyskamy ze sprzedaży mienia znacznie mniej niż planowaliśmy, to nie idźmy w kolejne obligacje – apelował do burmistrza gminy. Ten przyznał, że  kwoty ze sprzedaży mienia często są brane „z kapelusza” i przypomniał, że w chwili obecnej wartość mienia komunalnego, które może być spieniężone, to ok. 10 mln zł. Nie da się jednak sprzedać wszystkiego jednocześnie, bo na przykład szkolę w Korzeńsku udało się sprzedać dopiero w tym roku, po kilku latach oczekiwania na kupca. – Mamy świadomość, że od 2014 r. dla każdej gminy będzie ustalany indywidualny limit wydatków, który poważnie ograniczy rozmach inwestycyjny. Wtedy nie będzie być może takich możliwości, jakie mamy dzisiaj. W interesie samorządów jest zadłużanie się do 2014 r. nawet do poziomu 60 proc. dochodów, czyli maksymalne, na jakie pozwala prawo – bronił filozofii „inwestycyjnej” burmistrz Lewandowski. Na pocieszenie dodał, że 28 maja wojewoda dolnośląski podpisał pozwolenie na budowę drogi ekspresowej S5 z Wrocławia do Poznania i w najbliższym czasie ruszy procedura wykupu gruntów pod tę strategiczną inwestycję. Gmina Żmigród ma na swoim terenie 15 ha gruntów do wywłaszczenia i spodziewany przychód z ich sprzedaży może sięgnąć w 2013 r. kwoty 3-4 mln złotych.

Wywód burmistrza nie przekonał trójki opozycyjnych radnych, którzy i tym razem wstrzymali się od głosu przy przyjmowaniu założeń Wieloletniej Prognozy Finansowej.

 

Spór miasta ze wsią

Ostatnią z przyjmowanych uchwał była ta, która mówi o zmianach w tegorocznym budżecie. Zapisano w nim, że dochody gminy wyniosą 49,3 mln zł (dochody bieżące, czyli podatki i dotacje ogólne to 38,6 mln zł, natomiast dochody majątkowe, ze sprzedaży mienia, to 10,6 mln zł). Z kolei wydatki wyniosą aż 53,8 mln zł i zostały zwiększone o wysokość kredytu termomodernizacyjnego (2,12 mln zł). Deficyt zatem wyniesie ponad 4,5 mln zł i sfinansowany zostanie z kredytu długoterminowego oraz emisji obligacji. Limit zobowiązań powstałych w wyniku zaciągnięcia kredytów i pożyczek oraz emisji papierów wartościowych, ustalono na pułapie 9,27 mln złotych.

Na tle sposobu wydawania publicznych pieniędzy doszło do polemiki pomiędzy radnymi Leszkiem Kraszewskim a Damianem Sułkowskim. Ten pierwszy zarzucił temu drugiemu, że nie rozumie specyfiki inwestycji na terenach wiejskich, które często realizowane są po upływie dwóch kadencji od ich zaplanowania. Stąd konieczna jest solidarność pomiędzy radnymi związanymi z miastem, jak Sułkowski, którzy mogą pochwalić się przed swoimi wyborcami rewitalizacją Żmigrodu lub budową miejskiej obwodnicy, a radnymi z obszarów wiejskich, którzy w tej chwili popierają program budowy świetlic wiejskich i modernizacji dróg na terenach wiejskich. O tę solidarność trzeba zabiegać, tym bardziej, że obecnie gmina uzyskuje bardzo atrakcyjne ceny w trakcie przetargów na zadania budowlane i trzeba korzystać z koniunktury.

Koniec końców nie udało się przekonać „skrajnie sceptycznych” (określenie Rosińskiej-Dolik) radnych opozycyjnych, którzy i tym razem w trójkę wstrzymali się od głosu, co udało się ustalić po sporym zamieszaniu w trakcie głosowania, w którym, w pierwszym etapie dwóch innych radnych nie wzięło w nim udziału.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here