Pierwsza „Lipówka”

147

Wojciech Osiński, sołtys wsi chciałby, aby „Lipówka” na stałe wpisała się w kalendarz imprez w gminie Oborniki Śląskie. – Ostatnio trochę  się w naszej wsi zmieniło, powołaliśmy klub sportowy i stowarzyszenie, mamy grupę odnowy wsi. Znalazło się sporo ludzi, którzy chcą coś razem zrobić. I właśnie wspólnymi silami, po raz pierwszy zorganizowaliśmy taki festyn. chcielibyśmy, żeby odbywał się co roku, kiedy zaczną kwitnąć lipy – mówi sołtys i zapewnia, że organizatorzy chcieli połączyć ze sobą trzy okazje: Dzień Dziecka, Dzień Ojca i Noc Świętojańską.

Na początku organizatorzy miel pecha, bo, Regionalne Zawody Jeździeckie w ujeżdżaniu, które zaplanowano na przedpołudnie,  na terenie Ośrodka Jeździeckiego „Arkadia”, ze względu na rozmokłą po obfitych deszczach ziemię zostały odwołane. Zamiast tego odbył się pokaz konny w zadaszonej hali. Tuż po godz. 15 otwarto festyn i zgodnie z programem imprezy odbył się mecz piłki nożnej: kawalerowie kontra żonaci, w którym żonaci rozgromili kawalerów 6:2.Podczas „Lipówki” rozegrano wiele konkurencji sportowych, jak na przykład rzut kaloszem do taczki, slalom taczką, rodzinne chodzenie na nartach, czy wyścigi dla dzieci.W zawodach można było wygrać różne nagrody, między innymi talon na przejazd kucykiem.

Część artystyczną rozpoczął występ chóru dziecięcego ze Szkoły Podstawowej w Osolinie, prowadzonego przez Ewę Skubisz, potem nastąpił  koncert studia piosenki OOK. W międzyczasie przeprowadzono konkurs na najładniejszy bukiet zawierający elementy drzewa lipy. Kiedy zrobiło się już całkiem ciemno, na niebie nad wsią pojawiło się coś niezwykłego.

– Niestety rzeki nie mamy w Wielkiej Lipie, więc zamiast puszczania wianków, o godz. 22 puszczaliśmy do nieba lampiony. W taki sposób uczciliśmy Noc Świętojańską – mówi sołtys.

Jak oceniają organizatorzy w imprezie wzięło udział ponad 300 osób.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here