Policjant podejrzewany o gwałt już na wolności

283

Postępowanie przygotowawcze w tej bulwersującej opinię publiczną sprawie od 4 kwietnia prowadzi Prokuratura Rejonowa w Miliczu. Znajduje się ona w bezpośredniej gestii zastępcy prokuratora rejonowego Arlety Pawłowskiej, która informacji udziela bardzo oszczędnie i na każdym kroku zasłania się tajemnicą śledztwa. Niemniej wiemy już coś pewnego na temat szczegółów zdarzenia, jak również o dotychczasowym przebiegu śledztwa.  

Do brutalnego gwałtu na kobiecie miało dojść pod koniec marca na terenie powiatu trzebnickiego. Przestępstwa tego miał się dopuścić 37-letni Arkadiusz K., doświadczony policjant z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy, cieszący się opinią doskonałego strzelca, choć nie instruktora nauki strzelania jak błędnie podaliśmy w poprzednim artykule. Niestety, milicka prokuratura nie chce ujawnić żadnych szczegółów na temat pokrzywdzonej, stanowczo jednak dementuje prasowe doniesienia, jakoby była to koleżanka z pracy Arkadiusza K. Nie ujawniono nam też, w jakich okolicznościach miało dojść do gwałtu, ani też gdzie tego przestępstwa dokonano.

Po pewnym czasie Arkadiusz K. został zatrzymany przez policjantów z Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji w Warszawie, a następnie, na wniosek trzebnickiego Sądu Rejonowego, aresztowany na okres 2 miesięcy. W drugiej połowie maja okres aresztowania minął, natomiast sąd nie wyraził zgody na jego przedłużenie. Od tej pory podejrzany o dokonanie gwałtu policjant przebywa na wolności, korzystając z pomocy adwokata i przygotowując się do ewentualnego przyszłego procesu. A dojść może do niego tylko w przypadku, gdy Prokuratura Rejonowa w Miliczu potwierdzi w toku śledztwa stawiane policjantowi zarzuty i zakończy postępowanie przedsądowe sporządzając stosowny akt oskarżenia. Wiemy jednak, że takiego dokumentu jeszcze nie przygotowano, a prokuratorskie czynności w tej sprawie „nadal trwają”.  

Prowadząca postępowanie przygotowawcze prokurator Arleta Pawłowska określa sprawę jako „trudną” i zaleca zachowanie powściągliwości w komentowaniu sprawy, w której „chodzi przecież o gwałt”. Potwierdziła jednak, że do tej pory przesłuchano kilkanaście osób, w tym kilku kolegów z pracy Arkadiusza K., choć w żadnym wypadku nie byli to bezpośredni przełożeni policjanta. Nie pojawiły się też zarzuty pod adresem innych osób niż sam podejrzany. Po zatrzymaniu i aresztowaniu Arkadiuszowi K. postawiono trzy zarzuty: z art. 197§1 (doprowadzenia do obcowania płciowego przemocą, podstępem lub groźbą bezprawną, za co grozi kara więzienia do 2 do 12 lat), z art. 157§2 (uszkodzenie ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na okres poniżej 7 dni – zagrożenie karą grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do 2 lat) oraz z art. 263§2 (posiadanie amunicji bez wymaganego zezwolenia – zagrożenie karą więzienia od 6 miesięcy do 8 lat). Nie postawiono natomiast policjantowi, o czym informowaliśmy w naszym artykule „Trzebnicki policjant oskarżony o brutalny gwałt” [NOWa gazeta trzebnicka nr 19 (808) z 14 maja 2012 r.], zarzutu uprowadzenia kobiety, ani przekazywania tajnych informacji informacji członkom zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się kradzieżą samochodów. Niemniej jednak chodzi o bardzo poważne przestępstwa, z których gwałt kwalifikowany jest jako zbrodnia.

Nie wiadomo, czy podejrzany policjant przyznał się do winy – prokurator Pawłowska odmówiła odpowiedzi na tak postawione pytanie. Nie wiemy też, czy może są to tylko pomówienia, a policjant jest np. „wrabiany”. Trwają nadal „dalsze czynności” w sprawie, które powinny się zakończyć w ciągu kilku następnych tygodni. Wtedy też sprawa, o ile sporządzony zostanie akt oskarżenia, trafi do Sądu Rejonowego w Trzebnicy, który może wydać wyrok skazujący lub policjanta uniewinnić.

O dalszych postępach postępowania prokuratorskiego przeciwko policjantowi Arkadiuszowi K. będziemy informować w miarę rozwoju sytuacji. 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here