Najlepszy obornicki sztangista w Polkowicach

333

O przejściu do polkowickiego klubu, jednego z najlepszych sztangistów młodego pokolenia w Polsce zadecydowały względy finansowe.

 – Na Mistrzostwach Polski do lat 20, które odbyły się pod koniec marca tego roku w Puławach Rafał, pomimo długiej przerwy w treningach, pokazał się z dobrej strony i zdobył złoty medal. Po zawodach podszedł do nas Krzysztof Michalski, prezes i trener Górnika Polkowice i zaproponował przejście Rafała do jego klubu. Od pewnego czasu Makson zajął się pracą zarobkową i przez to miał coraz mniej czasu na treningi, aż w końcu w ogóle przestał trenować. Teraz jednak jest duża szansa na dalszy jego sportowy rozwój. Dzięki zdobytemu pod koniec maja, już w barwach Górnika, medalowi Mistrzostw Polski Seniorów będzie otrzymywał dość wysokie stypendium od władz Polkowic – mówi Tomasz Pałka, trener sztangisty.

Przypomnijmy, Rafał Makson rozpoczął treningi pod okiem Tomasza Pałki w wieku 12 lat. – Od pierwszego kontaktu ze sztangą było widać, że ma talent. W wieku 15 lat Rafał zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Polski do lat 17. Od tamtego czasu praktycznie co rok zdobywał medale Mistrzostw Polski. Zapowiadał się doskonale. Jednak zdobyte medale nie pociągnęły za sobą żadnych stałych materialnych profitów, które pozwoliłoby mu trenować i nie zajmować się pracą zarobkową. Rafał, nie mając motywacji finansowej „odpuścił treningi” i podjął pracę zarobkową – mówi trener.

 Jak zapewnia Tomasz Pałka, warunki do trenowania w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Obornikach są bardzo dobre. Jednak w pewnym wieku młody człowiek, kiedy kończy szkołę, potrzebuje własnych pieniędzy. Młody sztangista mógł liczyć, trenując w Obornikach na fachową pomoc, niestety nie finansową. – Władze gminy wspierają sekcję finansowo, ale stypendiów zawodnicy nie dostają ani z gminy, ani z powiatu. Jest to problem, bo od kilku już lat są stałe sukcesy, a nie został opracowany żaden program stypendialny dla najlepszych sportowców. W dalszej perspektywie, jeśli nic się nie zmieni, ci najlepsi będą zmieniać barwy klubowe, a w najlepszym przypadku trenować u nas „dla relaksu” od pracy.  Szkoda mi, że tracimy takiego zawodnika, tym bardziej, że może już taki „as” się nie trafi w naszej sekcji. Od początku mojej drogi szkoleniowej miałem szczęście do talentów. Kiedyś razem z Rafałem trenował Grzesiek Wisłocki, ale dawno temu już zrezygnował. Kto wie jak by było gdyby zawodnicy otrzymywali stypendia. Teraz Rafał nadal będzie się szkolił pod moim okiem, ale w oficjalnych zawodach będzie reprezentował barwy Polkowic. W ten weekend już startował na zawodach ligowych w II zespole Górnika i osiągnął najlepszy wynik punktowy całych zawodów, które odbyły się w Nowym Tomyślu. Po zawodach ustaliliśmy z trenerem Michalskim, że raz w miesiącu Rafał będzie trenował w Polkowicach, a tam będzie mógł podpatrywać najlepszych, bo barw Górnika bronią m.in. medalista olimpijski Szymon Kołecki oraz medaliści Mistrzostw Europy i Świata – Arsen Kasabijew, Sylwester Kołecki oraz Arkadiusz Michalski – tłumaczy Tomasz Pałka.

Oborniccy sztangiści byli w poprzedni weekend na Węgrzech, gdzie podczas Turnieju o Puchar Budapesztu zdobyli 3 miejsce drużynowo: – Pokonała nas pierwsza drużyna Węgier i Chorwaci. Pojechaliśmy w składzie: Damian Mróz, Kamil Kostrz i Patryk Kusztelak. Myślę, że gdybyśmy tylko mogli wziąć ze sobą Rafała, zdobylibyśmy złoto – mówi Tomasz Pałka.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here