Sesja pod znakiem śmieci

98

To była wyjątkowa sesja, nie tylko z powodu miejsca w jakim się toczyła – wyjątkowo była to jedna z sal w Zespole Szkół przy ul Żmigrodzkiej, ale także dlatego, że podczas obrad obecnych było 15 radnych, czyli dokładnie wszyscy.

Zaraz po otwarciu sesji przez przewodniczącego Zbigniewa Ziomka, na wniosek burmistrza, zmieniono porządek obrad dodając kolejne uchwały, na co zgodzili się wszyscy radni. Michał Syrnik zgłosił wniosek o nie przyjmowanie protokołu  z poprzedniej sesji, ponieważ radni nie mieli możliwości się z nim zapoznać, na co inni rajcy wyrazili zgodę w głosowaniu. Zbigniew Ziomek zdał relację ze swojej działalności w okresie międzysesyjnym. Początkowo, sprawozdanie z działalności burmistrza odczytywała wiceburmistrz Kazimiera Rusin, a kiedy dojechał spóźniony burmistrz sam dokończył sprawozdanie, z którego można się było między innymi dowiedzieć, jak przygotowywana była strefa dla kibiców na Euro 2012, jakie projekty są realizowane i jakie inwestycje są w trakcie przygotowywania.

W między czasie radny Marian Radzik zaapelował do wszystkich, aby nie tytułować go prezesem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Prusickiej, ponieważ – jak tłumaczył – sam zrezygnował z tej funkcji, a obecnie prezesem jest Dorota Kowalczyk.

Stan sanitarny

Podczas sesji został odczytany raport o „Stanie sanitarnym Gminy Prusice”. Można się było z niego dowiedzieć między innymi, że na terenie gminy działają dwie oczyszczalnie ścieków (w Brzeźnie i Prusicach), a także tego, że do odbioru nieczystości płynnych beczkowozami upoważnionych jest na terenie gminy 9 podmiotów i tylko rachunki wystawione przez te firmy będą uznawane podczas kontroli, jakie będą przeprowadzane na terenie całej gminy. Wiceburmistrz Kazimiera Rusin zapowiedziała, że w związku z tym, że ścieki nadal są wywożone z domów i wpuszczane do rowów, a także wpuszczane do rowów melioracyjnych bezpośrednio z domów, urzędnicy będą kontrolować razem ze Strażą Miejską mieszkańców, czy posiadają rachunki za wywóz nieczystości, a także czy posiadają umowy na wywóz śmieci. W raporcie znalazła się również informacja, że do odbioru śmieci w gminie upoważnione są 4 podmioty, a odebrane śmieci trafiają na składowisko do Marcinowa.  Składowisko w Krościnie Wielkiej poddane zostało rekultywacji.Poinformowano również radnych, że  w naszym regionie jedyne składowisko, które spełnia wymogi nowej ustawy dotyczącej odpadów komunalnych znajduje się w Rudnej Wielkiej, co ze względu na sporą odległość od Prusic może znacznie podnieść koszty odbioru śmieci po wejściu nowych przepisów. Na koniec wspomniano również, że gmina otrzymała tytuł lidera województwa dolnośląskiego w rankingu Tauron Eko Gmina 2012, a także wyróżnienie – Laur Ekoprzyjaźni 2011.

Podrzucają śmieci

Jarosław Brodala, p.o. kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej, swoje sprawozdanie z działalności ZGK rozpoczął od podania informacji o stanie rekultywowanego składowiska śmieci w Dębnicy. – Pracujemy zgodnie z harmonogramem. Obecnie wysypisko jest już wyrównane, a śmieci przysypane półmetrową warstwą ziemi. Według kalendarza następne działania będziemy podejmować, systemem gospodarczym, w terminie 31 grudnia 2012 roku, będą to studzienki odgazowujące – powiedział J. Brodala. Kierownik poinformował również między innymi, że dochody zakładu za zeszły rok wyniosły blisko 370 tys., natomiast koszty to 336 tys. zł.- Zadłużenie mieszkańców wobec ZGK sięgnęło już 600 tys., a ściągalność mamy na poziomie 70 procent – dodał.

 Zaraz po wystąpieniu Jarosława Brodali rozgorzała zacięta dyskusja na temat pracy pracowników „komunalki”. Na sesji obecne były mieszkanki reprezentujące interesy mieszkańców centrum miasta. Problem dotyczy mieszkańców Rynku 18-24, ul. Czerwone Krzyża i Rzemieślniczej. Otóż, jak poinformowały obecne na sesji przedstawicielki mieszkańców, ludzie z okolicznych ulic, a nawet wsi podrzucają im swoje śmieci. Według wyliczeń jakie przedstawił Jarosław Brodala, średnio jeden mieszkaniec gminy produkuje miesięcznie śmieci, których wywóz kosztuje około 6 zł, natomiast średnia miesięczna wartość odbieranych przez ZGK śmieci w przeliczeniu na mieszkańca wyżej wymienionych ulic wynosi 40. Obecne kobiety zarzucały kierownikowi, że nie wywozi nieczystości regularnie, a poza tym, nawet kiedy odpady są wywiezione o 8 rano, to już około godz. 12 kontenery są pełne.Mieszkanki zwróciły również uwagę na to, że pracownicy komunalki wywożą tylko śmieci, które są w kontenerach, natomiast nie zbierają tego, co stoi obok nich. Kierownik Brodala podkreślał, że kiedy Prusice miały własne wysypisko nikt nie liczył się aż tak bardzo z ilością składowanych śmieci, natomiast wywożąc odpady do Marcinowa ZGK płaci za każdy kilogram. Radny Stanisław Leśniak, zaproponował, żeby ustawić kolejne kontenery skoro te, które są nie wystarczają. – W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie rozliczanie się ze wspólnotami w systemie fakturowym – odpowiedział Jarosław Brodala, który dodał również, że to w interesie wspólnot jest aby zabezpieczyć pojemniki na odpadki tak, żeby trafiały do nich tylko śmieci mieszkańców. Burmistrz Igor Bandrowicz, który włączył się do dyskusji prowadzonej między radnymi, mieszkańcami a kierownikiem wytłumaczył, że to właśnie w interesie wspólnot jest, aby płacić tylko za to, co mieszkańcy wyprodukują. Również w ich gestii leży zabezpieczenie kontenerów czy poprzez zamknięcie czy wybudowanie boksów. Burmistrz podkreślił jednak, że wspólnoty w gruncie rzeczy nie mają gdzie wybudować zamykanych wiat, ponieważ wspólnoty, które mają problem z podrzucaniem śmieci wykupiły grunt jedynie pod budynkami. – Od połowy przyszłego roku każdy mieszkaniec będzie płacił tyle samo za wywóz śmieci, będzie to taki abonament. Do tego czasu na pewno znajdziemy jakieś rozwiązanie problemu – uspokajał bardzo gorącą dyskusję burmistrz.

Głosowanie prawie zgodne

Po przedstawieniu przez Konrada Buczaka zmian w uchwałach budżetowych i wieloletniej prognozy finansowej radni bardzo zgodnie głosowali za ich przyjęciem. Jedynie przy uchwale zmieniającej zmiany przyznawania stypendiów od głosu wstrzymał się radny Grzegorz Zając. Również wszyscy radni zagłosowali za przyjęciem sprawozdania z działalności Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Piątą poddaną pod głosowanie uchwałą była uchwala w sprawie przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania we wsi Wszemirowo, gdzie inwestor chce wybudować elewatory, dzięki którym zatrudnienie mogłoby znaleźć około 15 osób. Jak tłumaczył burmistrz, chodzi przede wszystkim o to, aby zwiększyć dopuszczalną wysokość budynków do 30-35 metrów. Również nad tą uchwałą radni zgodnie zagłosowali „za”. W punkcie interpelacje i zapytania radni pytali między innymi o remonty dróg, wykaszanie rowów i możliwość ustawienia lustra na skrzyżowaniu ulic Rzemieślniczej i Powstańców Śląskich. Radny Grzegorz Zając zaapelował o nieemitowanie artykułów, w których podawane są majątki radnych, ponieważ jak stwierdził, każdy kto jest ciekawy i chce sprawdzić ile jaki radny czego posiada, może uzyskać takie informacje na stronie internetowej, natomiast drukowanie takich danych to świetna informacja dla złodziei. Na koniec posiedzenia krótkie sprawozdanie ze swojej pracy zdał Sławomir Zarentowicz,  radny powiatowy. Podczas całej sesji burmistrz nie podał informacji o zmianie sekretarza, ponieważ jak powiedział nam już po obradach, o zmianie poinformował radnych w trakcie komisji.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here