Gablotokracja

51

Kiedy w marcu ubiegłego roku z pomocą Przyjaciół organizowałem w Trzebnicy akcję ratowania fortepianu, którego pozbyć się chciała Spółdzielnia Mieszkaniowa, do głowy mi nie przyszło (bo przyjść nie mogło), że zakupiony z inicjatywy trzebnickiego burmistrza cenny instrument zostanie „uwięziony” w Sali Ślubów ratusza i przez ponad pół roku nie będzie służył nikomu. Co więcej trzebnicka gmina, po raz pierwszy od kilku lat odmówiła w tym roku środków na organizowanie koncertów lisztowskich, także tych dla młodzieży. Na szczęście sytuację uratował starosta Robert Adach i koncerty znakomitych wykonawców mogły się odbyć, a prowadzona już lat 15 działalność prof. Juliusza Adamowskiego i grupy trzebnickich melomanów sprawiła, że grono ich słuchaczy znacznie się rozszerzyło (odbyły się także  koncerty dla uczniów trzebnickich szkół). Paradoksem było jednak to, że fortepian trzeba było pożyczać, a taboret dla pianistów specjalnie zakupić, choć oba sprzęty znajdują się (na klucz zamknięte) w ratuszowej sali.

Kiedy na początku pierwszej kadencji burmistrza Marka Długozimy przyszedłem do niego z propozycją ustawienia w mieście kilku gablot, w których byłyby zamieszczane pełne informacje o wszystkich imprezach kulturalnych odbywających się w mieście i gminie, nie mogłem się spodziewać, jaki to przyniesie skutek. Panu burmistrzowi pomysł się spodobał, stwierdził, że sam także o tym myślał i gabloty wkrótce stanęły, co zresztą w moim kąciku w NOWej z satysfakcją odnotowałem (podobnie jak zakup przez gminę klubikowego fortepianu). Aliści, gdy parę lat później, a dokładnie w poniedziałek 7 maja br. przyszedłem do  burmistrza prosić go o umieszczenie w „moich” gablotach afiszów koncertu lisztowskiego w wykonaniu Aleksieja Orłowieckiego spotkałem się z odmową (Wcześniej bezskutecznie prosiłem o to samo dyrektora TCKiS oraz zastępcę burmistrza). Spytany o powód burmistrz odpowiedział, że gabloty służą tylko do informacji o gminnej kulturze i nikt „inny” nie może z nich korzystać.

Takie potraktowanie mojej osoby (nie przyszedłem przecież w swej prywatnej sprawie) odebrałem jako rzecz bardzo nieprzyjemną, wręcz upokarzającą. Nie rozumiem, co włodarz miasta chce osiągnąć przez dzielenie kultury na „gminną i inną”. Z przykrością i przerażeniem konstatuję, że w Trzebnicy demokracja przekształca się w gablotokrację. (Przypomina to trochę pilotokrację w kiepskiej rodzinie, w której ten, kto dysponuje pilotem od telewizora, ma pełnię władzy). Zatem fakt ustawienia w Trzebnicy nowych tablic wcale mnie nie cieszy, bo za te same pieniądze można byłoby zorganizować kilka następnych koncertów (w tej chwili brakuje środków na Wieczory Lisztowskie zaplanowane na październik i listopad).

Mamy wiec w Trzebnicy: studnię bez wody, głuchy fortepian, mnogość „licencjonowanych” gablot, ale mamy też atrapę toalety (za bazyliką), puste pomieszczenie na punkt informacji turystycznej (a sezon turystyczny w pełni); mamy też koślawą drogę dla pieszych do nowoczesnego szynobusu oraz poniszczone tablice i kosze w Lesie Bukowym, jak również estradę – widmo między stawami (nie odbył się na niej żaden koncert); mamy również zapowiedź regularnych spotkań burmistrza z mieszkańcami (odbyło się w tym roku jedno, a następne, które miało być po świętach wielkanocnych – już nie).

Moim zdaniem jest rzeczą niedobrą, że decydowanie o wszystkich: ważnych i mniej ważnych sprawach pozostawia się jednemu człowiekowi, zwłaszcza, że woli się on otaczać gronem pochlebców i klakierów, niż korzystać z rad i pomysłów osób mających odwagę myśleć krytycznie i konstruktywnie. W zmianie tego stanu rzeczy pozytywną rolę powinna odgrywać Miejska Rada, która nie może być tylko „narzędziem” do głosowania. Zachęcam więc gorąco, szczególnie komisję oświaty i kultury, by przedyskutowała dogłębnie problem gablotokracji. Od lat postuluję, by ktoś zgromadził na wspólnym spotkaniu twórców i organizatorów kultury z naszego regionu; jest tyle spraw do przedyskutowania i uzgodnienia.  Jeśli tylko zostanę zaproszony do takich działań, chętnie się w nie włączę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here