Witaj przedszkole albo… nianiu!

314

Kiedy rozpoczynała się rekrutacja do przedszkoli w NOWej podaliśmy listę placówek prywatnych i państwowych. Dziś podajemy wyniki rekrutacji do publicznych przedszkoli i niepublicznej jednostki w Prusicach. Okazuje się, że w  większości przedszkoli zostały stworzone tak zwane listy rezerwowe, ponieważ chętnych było znacznie więcej niż miejsc. Jedynie w punktach przedszkolnych (za wyjątkiem Skokowej), przyjęte zostały wszystkie dzieci.

Trzebnica

Jak poinformowała nas Agnieszka Moździeż, dyrektorka Zespołu Administracyjnego Placówek Oświaty, do Publicznego Przedszkola nr 1 nie zostało w tym roku przyjętych 73 dzieci, do Publicznego Przedszkola nr 2 -70 dzieci, natomiast do przedszkoli w Boleścinie i Ujeźdźcu Wielkim przyjęte zostały wszystkie dzieci. Jak podkreśliła dyrektorka ZAPO, to że łącznie odrzucono podania 143 dzieci, wcale nie znaczy, że tyle dzieci pozostało bez miejsca w przedszkolu. – W wielu przypadkach mogło być tak, że rodzice złożyli podania do więcej niż jednej placówki. Pociecha mogła dostać się do jednego przedszkola, albo do dwóch, albo też do żadnego, bo miała za mało punktów. Dopiero kiedy rodzice podpiszą umowy, będziemy mogli podać ile dzieci realnie nie ma miejsca w przedszkolu – wyjaśnia Agnieszka Moździeż.

Zupełnie inny sposób rekrutacji (nie punktowy, a taki, w którym decyduje kolejność zgłoszeń) obowiązuje w Przedszkolu Integracyjnym w Trzebnicy: – Do nas rodzice zapisują dzieci zaraz po urodzeniu. Dlatego też prowadzimy nabór na konkretne roczniki. W tak zwanej „grupie rezerwowej” jest teraz 30 dzieci, ale to wcale nie znaczy, że tyle nie przyjęliśmy, bo niektóre z nich zostały zapisane po to, aby w kolejnych latach miały pierwszeństwo w  przyjęciu – dowiedzieliśmy się w Przedszkolu Integracyjnym.

Oborniki Śląskie

Oborniccy rodzice mają „luksus”, jakiego mogą im pozazdrościć mieszkańcy innych gmin naszego powiatu – Publiczny Żłobek Miejski. Publiczna placówka jest o wiele tańsza od alternatywnych placówek dla najmłodszych dzieci – w prywatnych grupach żłobkowych, za całodzienny pobyt dziecka bez wyżywienia trzeba zapłacić nawet 550 zł, natomiast w publicznej placówce płaci się stawkę godzinową – 1,5 zł. Oczywiście do opłat za pobyt należy doliczyć jeszcze stawkę żywieniową około 7-9 zł. – W tym roku do żłobka wpłynęło 67 podań o przyjęcie dzieci. Dysponowaliśmy 29 miejscami i tyle dzieci przyjęliśmy, a pozostałe są na liście rezerwowej – mówi p.o. dyrektora żłobka Emilia Żak i dodaje, że zgodnie z ustaleniami, pierwszeństwo przyjęcia miały dzieci zameldowane na terenie gminy Oborniki Śląskie, których oboje rodzice pracują: – Od 27 sierpnia do 5 września rodzice będą podpisywać umowy, choć jeśli chcą mogą zrobić to wcześniej i wtedy będziemy dokładnie wiedzieli ile dzieci z listy rezerwowej zostało przyjętych.

Również do obornickiego przedszkola nie dostały się wszystkie zgłoszone dzieci. Z informacji, jaka jest na stronie placówki wynika, że w tym roku o przyjęcie starało się 112 dzieci. Z poszczególnych roczników przyjęto: 2009 – 41 dzieci, 2008 – 21 dzieci, 2007 – 1 dziecko. Ze względu na brak miejsc nie przyjęto 21 dzieci. – W zeszłym roku wszystkie dzieci zostały przyjęte, bo mieliśmy mniej wniosków. Na rok 2012/2013 zgłoszeń było znacznie więcej – mówi Mieczysława Żuk, wicedyrektorka przedszkola i dodaje, że dużo dzieci młodszych miało taką samą ilość punktów – 17,5: – Niesprawiedliwe byłoby, gdybyśmy jedne dzieci przyjęli, a inne nie, dlatego też tych najmłodszych dzieci przyjęliśmy najwięcej. Dzieci objęte obowiązkiem przedszkolnym, czyli zerówką maja alternatywę; w obu szkołach podstawowych w Obornikach działają po dwie grupy zerówkowe. U nas w przedszkolu są 4 grupy starsze, do których chodzą zarówno dzieci 5 – jak i 6-letnie, dwa roczniki – dodaje wicedyrektorka.

W Pęgowie są wszystkie miejsca zajęte, ale jeden oddział z przedszkola zostanie przesunięty do szkoły podstawowej i wtedy zwolnią się miejsca dla młodszych dzieci. W Osolinie i Rościsławicach działają niepubliczne przedszkola, o ilości przyjętych do nich dzieci dowiemy się we wrześniu, kiedy dostaniemy listy dzieci – mówi Artur Olszewski, z referatu ds. promocji, oświaty, kultury, sportu i turystyki.

Żmigród

W żmigrodzkim Publicznym Przedszkolu jest łącznie 10 oddziałów przedszkolnych, a do każdego z nich uczęszcza 25 dzieci, łącznie 247 dzieci. – W tym roku listy przyjętych dzieci wywiesimy do końca czerwca. Nie chciałabym wyrokować, ale sporo dzieci w tym roku nie zostanie przyjętych – mówi Mirella Skaczyło, dyrektorka jednostki. Według informacji jakie otrzymaliśmy, w przedszkolu prowadzone są trzy grupy 6-latków, do który chodzi łącznie 77 dzieci, cztery grupy 5-latków, łącznie 95 dzieci, a także trzy grupy 4-latków, do których uczęszcza 75 dzieci. Niestety, szkoła podstawowa, która mieści się przy ul. Stefana Batorego nie ma możliwości lokalowych, aby „odciążyć” przedszkole, przejmując zerówkę. Zdecydowanie lepiej sytuacja wygląda na wioskach. – Do punktów przedszkolnych w Korzeńsku, Barkowie i Radziądzu zostały przyjęte wszystkie zgłoszone dzieci – potwierdza Janina Pastwik, kierownik referatu oświaty w UM w Żmigrodzie.

Prusice

W samym mieście działa tylko jedno, Niepubliczne Przedszkole „Calineczka”. Jak powiedziała nam Beata Maczuga, właścicielka placówki, w poszczególnych grupach wiekowych wolne są jeszcze pojedyncze miejsca. Tłoczno jest również w punkcie przedszkolnym w Skokowej. Mimo iż placówka pracuje na dwie zmiany – w punkcie działa grupa ranna i popołudniowa – i tak nie wszystkie zgłoszone dzieci zostaną przyjęte. Z listami przyjętych dzieci rodzice będą mogli zapoznać się pod koniec miesiąca.

Wisznia Mała

Karolina Kempiszek, kierownik Samorządowej Administracji Placówek mówi, że w gminie nie ma problemu z brakiem miejsc dla przedszkolaków: – Do punktów przedszkolnych w Piotrkowiczkach i Szewcach mogą zgłaszać się jeszcze rodzice, ponieważ w obu  placówkach są wolne miejsca. W Strzeszowie wszystkie dzieci zostały przyjęte, za wyjątkiem trzylatków, które teraz mają dwa latka. Od września przedszkole przenosi się do nowego budynku, gdzie będą funkcjonować cztery oddziały przedszkolne i jeden punkt przedszkolny – podaje kierownik.

Zawonia

W Zawoni nie ma jeszcze przedszkola, (obecnie trwa jego budowa), ale rodzice mogli zapisywać swoje 5 i 6-letnie pociechy do przyszkolnego oddziału przedszkolnego. Jak dowiedzieliśmy się w szkole, do oddziału zostały zgłoszone cztery podania o przyjęcie dzieci 4-letnich. O tym, czy zostanie utworzony dodatkowy oddział dla młodszych dzieci dyrekcja zadecyduje później.

Do oddziału przedszkolnego przy szkole w Czeszowie zostały przyjęte wszystkie dzieci, które są zameldowane na terenie gminy. Dzieci 6-letnich przyjęto 19, natomiast 5-latków – 17. Jak dowiedzieliśmy się w szkole, rodzice młodszych dzieci nie zgłaszali się, ale być może, we wrześniu dyrekcja szkoły zdecyduje o przyjęciu również dzieci 4-letnich.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here