Kto powstrzyma kierowców?

41

W ubiegłotygodniowym wydaniu NOWej, w artykule „Zatrzymał go wiadukt” opisaliśmy jak przez nieuwagę jeden z kierowców uderzył samochodem dostawczym w trzebnicki wiadukt. Uszkodzenia na szczęście nie były poważne – oprócz zniszczonej plandeki – stalowa konstrukcja budowli nie ucierpiała.

Czytelnik, który przesłał nam informację o tym zdarzeniu wspomniał również, że gmina (zarządca drogi), kilka miesięcy temu montowała przed wiaduktem ograniczniki dla samochodów ciężarowych – by ustrzec nieostrożnych kierowców przed podobnymi wypadkami jak ten, opisywany przed tygodniem. Te znaki ostrzegawcze wisiały zaledwie kilka dni – zostały zerwane przez kierowców samochodów dostawczych. Kiedy tydzień temu zapytaliśmy Zbigniewa Zarzecznego, naczelnika wydziału inwestycyjno-technicznego z Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, czy będą montowane nowe znaki, odpowiedział, że kierowcy i tak je zniszczą, więc nie ma sensu zakładać kolejnych.

Na odpowiedź ze strony czytelników nie trzeba było długo czekać… jeszcze w dniu wydania gazety jeden z mieszkańców napisał list na nasz redakcyjny mail – będący komentarzem do odpowiedzi urzędnika. Oto on:

List do redakcji

„Witam – w dzisiejszym artykule Pan Zbigniew Zarzeczny dał popis swoich kompetencji urzędniczych. Gdyby tak do tematu podchodzili wszyscy zarządcy dróg to wypadałoby nie ustawiać znaków ograniczenia prędkości czy zakazów wyprzedzania bo kierowcy i tak ich nie respektują!!!  W końcu ustawione bramownice miały jakiemuś celowi służyć, a jeżeli takie zdanie ma zarządca drogi, to może ten złom zlikwidować?”

(Imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

 

W środę otrzymaliśmy telefon od kolejnego Czytelnika. Trzebniczanin nie mógł zrozumieć, dlaczego tak prostej sprawy nie można raz na zawsze załatwić i zaproponował, by z jednej i drugiej strony postawić stalową konstrukcję, np. 100 m wcześniej, wtedy ciężarówki rozrywałby plandeki o nią, a nie uderzały w wiadukt, gdzie po torach kursuje szynobus. Nasz rozmówca dodał, że stalowa ramka, przed wiaduktem, to nie wielki koszt w porównaniu z tym co może się stać, gdy kiedyś konstrukcja wiaduktu zostanie na trwale uszkodzona.

Zapraszamy też do dyskusji na stronie www.nowagazeta.pl

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here