Targ nieucywilizowany

442

Jak poinformowała skarbnik Barbara Krokowska, budżet gminny w ub. roku został wykonany w ok. 95 procentach, i to zarówno po stronie przychodów, jak i wydatków. Po głębszej analizie okazało się jednak, że gorzej wypadły dochody majątkowe, czyli te, które mają wpływ na możliwości inwestycyjne lub spłaty zadłużenia. – Nie udało się zrealizować planu sprzedaży działek budowlanych przy ul. Czereśniowej, a także placu przy ul. Milickiej – wyjaśniła skarbnik, dodają, że ten drugi plac sprzedano w tym roku, gdyż oferent chciał zbadać próbki gruntu.

O 1 mln 400 tys. zł zmalały wpływy z podatków i opłat, a zaległości z tego tytułu wynosiły na koniec roku 3,8 mln zł, w tym prawie 1,6 mln to niezapłacone alimenty. Nie udało się także wyemitować pakietu 5 mln zł obligacji, które zmniejszyłyby obciążenie budżetu odsetkami od wcześniej zaciągniętych kredytów.

Radny Jan Szydłowski zauważył, że od kilku lat powtarza się sześcioosobowa grupa dłużników którzy mają w sumie blisko 600-tysięczne zadłużenie, chciał poznać powody niskiej ściągalności. Skarbnik wyjaśniła, że przyczyną niskiej ściągalności są procedury komornicze; dłużnicy odwołują się od wyroków, skutecznie odwlekając egzekucje.

Radny Wojciech Wróbel zapytał skąd wzięły się nieścisłości w wydatkach na przygotowanie miejscowych planów zagospodarowania: zaplanowano na ten cel wydanie 249 tys. zł, a wydano 123 tys. zł: – Czy to są takie oszczędności, czy nie udało się czegoś zrobić – pytał, ale odpowiedzi  podczas obrad nie otrzymał. Wróbel nie dowiedział się także, dlaczego o 800 tys. zł wzrosły koszty utrzymania urzędu gminy w stosunku do roku ubiegłego; skarbnik skwitowała, że „nośniki rosną”, a trudno na bieżąco stwierdzić, który miał największy wpływ na wzrost kosztów urzędowania. Radny spytał także, dlaczego nie wykonano inwestycji w ramach programu Mój Rynek, czyli mini targu przy ul. Solnej w Trzebnicy. Jak podkreślił radny ten projekt został szeroko rozreklamowany w jednym z wydań samorządowej gazetki (w numerze z października  ub. roku, w artykule „Targ cywilizowany”, przy okazji podpisania umowy z realizatorem projektu budowlanego, reklamowano szeroko inwestycję i korzyści, jakie będą mieli sprzedawcy i kupujący – przyp. red.), jednak w sprawozdaniu finansowym nie ma śladu z jego wykonania. Małego targu oczywiście też nie ma. Skarbnik wyjaśniła, że zrezygnowano z planów ze względu na brak zgody konserwatora zabytków.

Radny Adam Gubernat zapytał, dlaczego są rozbieżności w sprawozdaniu i odpowiedzi na interpelacje. Otóż opozycja wcześniej pytała burmistrza o dofinansowanie do transportu miejskiego, do oczyszczalni ścieków i do utrzymania zieleni. Różnice były kilkunastotysięczne. – Niby niewiele, ale w księgowości każdy grosz się liczy – podsumował radny. Skarbnik zgodziła się z nim i stwierdziła, że… sprawdzi  powody różnic.

Sprawozdanie komisja rewizyjna głosami koalicji skupionej wokół burmistrza Marka Długozimy zaopiniowała pozytywnie, rekomendując Radzie Miejskiej udzielenie burmistrzowi absolutorium – 5 radnych (koalicji) było za, dwóch (opozycji) przeciw i dwóch (opozycji) wstrzymało się.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here