Otwarcie świetlicy w Borzęcinie

160

|Niezmiernie ważne dla mieszkańców Borzęcina uroczystości rozpoczęły się od przecięcia wstęgi u wrót świetlicy. Zaszczytu tego doświadczyli burmistrz gminy Robert Lewandowski, sołtys Borzęcina Józef Wiktorowicz oraz kilkuletnia dziewczynka, reprezentująca najmłodsze pokolenie mieszkańców wsi. Zaraz potem zdecydowana większość osób uczestniczących w wydarzeniu zajęła miejsca wewnątrz świetlicy, gdzie dokończono oficjalne wystąpienia. Jako pierwszy o zabranie głosu poproszony został burmistrz Lewandowski, który ze sceny – bo taką posiada nowa świetlica – pochwalił aktywność lokalnej społeczności i pokrótce opowiedział o inwestycji i najbliższych planach. Przypomniał on, że budowa świetlicy była możliwa dzięki energii i zabiegom radnych: Bożeny Żołnierowicz i Anny Rosińskiej-Dolik, które zarówno w poprzedniej, jak i obecnej kadencji usilnie zabiegały o poparcie dla tej inwestycji w Radzie Miejskiej. Było to tym trudniejsze, że środki na ten cel (541 tys. zł) musiano wygospodarować ze skromnego gminnego budżetu przy minimalnym wsparciu zewnętrznym (35 tys. zł z programu Odnowa Dolnośląskiej Wsi). Jednocześnie burmistrz zauważył, że w Borzęcinie,  jednej z największych wsi w gminie, zakończono już budowę kanalizacji, a o aktywności mieszkańców może świadczyć np. fakt, że dopiero co odbyły się tutaj obchody Powiatowego Dnia Strażaka, a już 1 września zorganizowane zostaną gminne dożynki. W dowód uznania dla sołtysa i 5-osobowej rady sołeckiej na czele z Teresą Drąg burmistrz przekazał na ich ręce w imieniu swoim i przewodniczącego Rady Miejskiej bon o nominale 500 zł, z przeznaczeniem na wzbogacenie wyposażenia świetlicy. Warto przy tym wspomnieć, że świetlica w Borzęcinie to nie tylko obszerna scena, sala widowiskowa, okazały kominek, zaplecze sanitarne i kuchenne, ale również sala bankietowa oraz remiza strażacka – potrzeby są więc duże i każdy grosz jest ważny, by utrzymać obiekt na pożądanym poziomie.

|  Gospodarze imprezy zachęcili wszystkich do udziału w loterii, w której każdy mógł wspomóc fundusze sołectwa kwotą 5 zł za cegiełkę, w zamian uzyskując możliwość udziału w losowaniu atrakcyjnych nagród: kamerki internetowej, piłek i nagrody głównej, czyli roweru górskiego. Zaraz po tym wezwaniu scena została opanowana przez młodzieżowy zespół muzyczny The Colors, działający przy żmigrodzkim Zespole Placówek Kultury. Charakteryzujący się doskonale mieszanym składem zespół (dziewczyna „na wokalu”, jej dwie koleżanki na basie i gitarze akustycznej) wykonał szereg znanych szlagierów, w tym „Cykady na Cykladach” Maanamu, przy czym wokalistka zasługuje na szczególne wyróżnienie.

|Zaraz po tym, na życzenie organizatorów, cała impreza po raz drugi i ostatni przeniosła się na zewnątrz nowo oddanego do użytku obiektu. Tym razem prym zaczęli wieść uczniowie z grupy tanecznej pod wodzą radnej Anny Rosińskiej-Dolik, którzy w brawurowy sposób wykonali tańce bałkańskie, mimo iż wystąpili w mocno przetrzebionym składzie. Zaprezentowano „Goracze”, czyli taniec kosowskich rebeliantów  z komunistycznej, maoistowskiej terrorystycznej partyzantki UCzK, „Raczenicę”, tradycyjny taniec bułgarski, do którego podkład muzyczny wykonała żmigrodzka grupa Niklas, „Svadbę”, a więc weselny taniec bułgarski, by całość występu zwieńczyć doskonale znanym w Borzęcinie, i jak się okazało również poza nim, macedońskim tańcem „Opsa”. W tym „tańcu integracyjnym” aktywny udział wzięli wszyscy włodarze i prominenci obecni podczas uroczystości, co spotkało się z żywym uznaniem zgromadzonej publiczności. Niejako podsumowaniem tej jakże radosnej części uroczystości było przekazanie przez radną Rosińską-Dolik nagrody, w postaci kompletu sztućców i patelni, którą Stowarzyszenie „Borzęcin Od Nowa” zdobyło za udział w ubiegłorocznej wystawie stołów bożonarodzeniowych.  

|  Po tym tanecznym happeningu wszystkie wydarzenia z powrotem przeniosły się do przestronnych sal świetlicy wiejskiej, gdzie wolontariusze ze żmigrodzkiego Gimnazjum im. Macieja Rataja zorganizowali dla najmłodszych szereg gier i zabaw, które trwały przez wiele minut, a nawet godzin. Nie obyło się oczywiście bez malowania buzi, zdobywania punktów w zawodach zręcznościowych itp.

|Borzęcińska impreza dla dorosłych potrwała jeszcze wiele godzin dłużej, jednak nie byliśmy już świadkami tych jakże radosnych i w sumie oczywistych punktów programu.

|Jednego jednak możemy być pewni: szczególne podziękowania należą się panu sołtysowi, jego radzie sołeckiej, miejscowej młodzieży, która wykazała się niezwykłym wprost zaangażowaniem, Kołu Gospodyń Wiejskich, „bez których nic”, druhom z OSP Borzęcin oraz szeregowym mamom, które dbając o swoje pociechy, nie zapomniały, by upiec nieco więcej ciasta niż zazwyczaj, by żaden z maluchów w Dniu Dziecka nie pozostał nie tyle głodny, co nie najedzony łakociami, w tym przede wszystkim przepysznymi ciastami.  

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here