Znaki po prośbie

536

Na początku wydawało mi się, że to pomyłka, że ktoś po prostu zapomniał zdemontować znaki, na łączniku pomiędzy Suchą Wielką a Ligotą, które ustawiono kiedy remontowano drogę nr 340. Roboty na drodze skończyły się jednak już dawno, a znaki stoją i stoją. Przy wjeździe od Suchej Wielkiej jest wyłączenie dla mieszkańców, a od strony Ligoty dla ciągników rolniczych. A co z komunikacją, która przecież przejeżdża przez wsie Kałowice i Masłów? – pyta nasz Czytelnik. Pan Henryk zauważył również, że przecież w obu wsiach wykupiono teraz sporo działek budowlanych i podczas budowy domów niejednokrotnie materiały są dowożone przez samochody ciężarowe o znacznie większej masie niż 8 ton.

Kiedy udaliśmy się na miejsce, znaki ustawione były dokładnie tak, jak opisał to pan Henryk. Sprawdziliśmy również, że autobusy komunikacji publicznej ważą najczęściej od 6 do 12 ton, w związku z czym, te większe i starego typu na pewno będą łamały przepisy. O wyjaśnienie wątpliwości związanych z oznakowaniem poprosiliśmy zarządcę drogi czyli Zarząd Dróg Powiatowych, a także trzebnicką policję.

Znaki są takie jak ustalono

 

Znaki zakazujące wjazdu pojazdom o masie całkowitej przekraczającej 8 ton zostały ustawione przy wjazdach na tę drogę na wniosek mieszkańców, którzy skarżyli się na duże natężenie ruchu samochodów ciężarowych, zwłaszcza kiedy prowadzony był remont  na drodze wojewódzkiej 340. Zatrudniony przez nas projektant wykonał dokumentację ustawienia znaków. Projekt musiał jednak uzgodnić z Dolnośląskim Zarządem Dróg i Kolei, od drogi wojewódzkiej numer 340, a także z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad od strony drogi krajowej nr 15. Projektant przygotował dokumentację zgodnie z wytycznymi jakie otrzymał od zarządów dróg wojewódzkich i krajowych,  czyli z jednej strony zakaz wjazdu dla samochodów powyżej 8 ton, z wyłączeniem ciągników rolniczych, a z drugiej z wyłączeniem samochodów mieszkańców. Taki stan rzeczy został również zaakceptowany przez Urząd Marszałkowski – tłumaczy Wiesław Sadłocha i dodaje, że kolejne zmiany lub usunięcie znaków skutkowałoby koniecznością wykonania kolejnego projektu.

Policja będzie przestrzegać prawa

St. asp. Andrzej Garncarek, kierownik ogniwa ruchu drogowego w Trzebnicy mówi, że policja nie ma wpływu na oznaczenia drogowe, a już na pewno nie ustawia znaków. – Znamy sytuację na tej drodze. Podobna miała już kiedyś miejsce w Korzeńsku, kiedy to również na prośbę mieszkańców ustawiono znaki w sposób nieprzemyślany – mówi policjant. Andrzej Garncarek podkreśla również, że jeżeli policjanci napotkają na kierowców, którzy łamią przepisy nie stosując się do znaków, to zgodnie z prawem, według taryfikatora, będą ich karać mandatami. – W tej sytuacji również autobusy komunikacji, których masa przekracza 8 ton łamią przepisy i ich kierowcy mogą zostać ukarani mandatami – zaznacza policjant.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here