Zła passa na koniec

86

W sobotę poloniści udali się na ostatni wyjazdowy mecz w tym sezonie. Już po raz drugi podejmowali walkę z Arką Nowa Sól. Przypomnijmy, że ten rywal „ograł” już trzebnicką drużynę na naszym boisku. Teraz  kolejne punkty zdobyli już u siebie.

Poloniści nie mają szczęścia w końcówce rundy. Przypomnijmy, że tydzień temu przegrali z drużyną z Oławy (najpierw przez dłuższy czas remisowali, by w ostatniej minucie doliczonego czasu stracić bramkę). Teraz sytuacja się powtórzyła…

Jesteśmy zadowoleni z drużyny, chłopcy zagrali bardzo dobrze. Uzyskali optyczną przewagę w pierwszej połowie spotkania. Już wtedy pojawiły się pierwsze sytuacje bramkowe, których nie wykorzystali. Najpierw czterech sytuacji nie wykorzystał Jakubczyk, a dwóch Dmuch. Po zakończeniu pierwszej części spotkania gracze schodzili z boiska z bezbramkowym remisem. Pierwszy gol dla naszej drużyny padł po strzale Jakóbczyka, w 58 minucie spotkania. Potem, po serii naszych błędów gospodarzom udało się doprowadzić do remisu, a następnie do zwycięstwa. Bramka na remis padła w 70 minucie, po strzale Wesołowskiego z rzutu karnego. Potem, już w 90 minucie spotkania padł strzał Tomczaka w rzutu wolnego. Cóż, mimo wszystko uważam, że prezentowaliśmy lepszy poziom gry. Nie zawsze wynik spotkania idzie w parze ze stylem gry zespołu… Trzeba przyznać, że to spotkanie zagraliśmy w bardzo osłabionym składzie. Do Nowej Soli pojechało nas tylko trzynastu. Za czerwoną kartkę pauzował Bąk, dużo było kontuzji, które wykluczyły z gry Kuszyka czy Straszewskiego. Teraz na sobotnie spotkanie wyjdzie cały skład. W bramce nie zobaczymy jednak Karola Buchli, który otrzymał już cztery żółte kartki – podsumował sobotnie spotkanie Władysław Tronina, kierownik polonistów.

Mocne osłabienia podstawowego składu niekorzystnie wpłynęły na wynik spotkania. Fitowski i Jankowski także nie mogli zagrać w przedostatnim spotkaniu – w tym samym czasie wspierali swoich kolegów z drugiej drużyny. Polonia II stoczyła bój o awans: – Warto jednak podkreślić występ dwóch graczy: Świdzińskiego i Nawrota, który udanie zadebiutował. Cieszy nas to, że w drużynie gra coraz więcej mieszkańców Trzebnicy. Teraz serdecznie zapraszamy kibiców na ostatnie spotkanie w tej rundzie. W sobotę na naszym stadionie zakończymy tę rundę, podejmując Polonię Świdnica. Zapowiada się ciekawe widowisko. Cóż, nie ukrywam, że przydałoby nam się zwycięstwo, żeby pozytywnie zakończyć wiosenne rozgrywki… – dodaje Władysław Tronina.

 

Skład Polonii: Buchla, Kowal, Nawrot, Mądrzejewski, Krawczyk, Świdziński (46 min. Adamczyk), Bella, Milczarek, Wiraszka, Dmuch, Jakóbczyk.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here