Trzebnica niczym Rzym

536

Z pewnością był to niecodzienny spacer – nie każdy może  obserwować dawną Trzebnicę uchwyconą np. podczas lotu balonem. A także i  tego typu obrazki wyświetlane były podczas spotkania. Pokaz slajdów uwieczniających dawne dzieje miasta jest nie tylko gratką dla pasjonatów starych zdjęć. Dzięki temu można poznać historię swojego miasta, zobaczyć jak znane nam dzisiaj ulice, place czy skwery zmieniały się na przestrzeni lat.

Każde ze spotkań jest zaskakujące i z każdego można dowiedzieć się wiele o historii miasta. Czy zdawali państwo sobie sprawę z tego, że ponad sto lat temu ulica Prusicka nie była takim popularnym i szerokim traktem jak dziś? Wprost przeciwnie, to była wąska droga, a dodatkowo w miejscu gdzie dziś stoją bloki spółdzielni mieszkaniowej (niedaleko Banku Spółdzielczego), dawniej znajdował się ogrodzony park z zamkiem? Dziś po nim pozostał jedynie słup od bramy wejściowej, który znajduje się w miejscu obecnego parkingu.

Trzeci wirtualny spacer poświęcony był oglądaniu dawnej Trzebnicy z lotu ptaka. Już na początku przewodniczka tej nietypowej wędrówki mówiła zebranym dlaczego Trzebnicę można porównywać do Rzymu: – Już samo położenie miasta o tym świadczy, leżymy w kotlinie otoczonej wzgórzami. Miasto nie miało silnych umocnień, liczyło tylko na naturalne przeszkody: kotliny i wzgórza, które stanowiły nieraz dla wroga trudną przeszkodę. Trzebnicę otacza siedem wzgórz, dlatego też można ja porównywać do Rzymu. Najsłynniejszym wzniesieniem jest oczywiście Winna Góra, zwana popularnie Kociakiem, to ze względu na jej łagodny grzbiet. Dawniej na jej szczycie znajdowała się figura z wizerunkiem św. Donata, który jest patronem winnic – mówiła Leontyna Gągało.

Pozostałe sześć wzniesień to wzgórza: Kapliczne, Klasztorne, Buraczane, Młyńskie, zwane także Wiatracznym, Sądownicze inaczej Wisielcze (nawa ta wzięła się od nadania Trzebnicy prawa wykonywania wyroków śmierci. Odnotowano jeden przypadek, gdy spalono złodzieja, który okradł kościół św. Piotra), a także wzgórze gdzie znajdował się cmentarz żydowski. Oprócz tego panoramę miasta można było oglądać z balkonu ratusza, czy wież dwóch świątyń.

Nie zapominajmy także, że jedną z atrakcji dawniej Trzebnicy była wieża widokowa, wysoka na 28 m. Posadowiona była w Lesie Bukowym, skąd rozpościerał się widok na miasto i okolice. Z uwagi na to, że z każdej strony wieży można było obserwować otaczający krajobraz, wieżę zwano popularnie „trzy widoki”. Przez lata stanowiła atrakcję dla przyjezdnych, przetrwała stosunkowo długo, bo do lat 60—tych. Potem rozpadła się ze starości. Dzisiaj o jej istnieniu świadczy fundament. Tuż przy nim podczas rewitalizacji lasu postawiono tablice informacyjną (już niestety zniszczoną).

– Czy nie można było postarać się o jej odbudowę? – zapytali podczas wirtualnego spaceru uczestnicy spotkania: – Towarzystwo Miłośników Ziemi Trzebnickiej starało się o jej odbudowę. Tą sprawą zajmowała się nasza, nieżyjąca już koleżanka Danuta Wąsik, która próbowała zainteresować tą sprawą burmistrza. Obiecywał, że w trakcie rewitalizacji tego obszaru postara się o środki na odbudowę wieży. Cóż, potem nic nie wyszło z tych planów – odpowiedziała Leontyna Gagało.

Naszym zdaniem władze zmarnowały świetną okazję do odtworzenia wieży. Kosztowna rewitalizacja terenów zielonych byłaby zakończona w pełni. Wiadomo, że teraz będzie trudniej otrzymać środki finansowe na to zadanie – oczywiście gdyby pojawiło się nawet w odległych planach. Taki obiekt z pewnością przyciągnąłby turystów, a przecież cytując burmistrza: „Trzebnica chce się otworzyć na przyjezdnych”. 

Kolejny spacer wstępnie planowany jest już po wakacjach i prawdopodobnie będzie dotyczył wizerunku otaczających Trzebnicy wiosek. O terminie kolejnego wirtualnego spaceru oczywiście powiadomimy Czytelników.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here