W piątek będę bezdomna, z trójką dzieci

179

Z prośbą o interwencję i pomoc zgłosiła się do nas pani Ewelina Schwabe, która wychowuje trójkę dzieci – dwoje najstarszych jest niepełnosprawne – i do 25 maja ma opuścić mieszkanie, które do tej pory zajmowała.

Mieszkałam tu 10 lat

Pod adresem Mienice 25 pani Ewelina mieszka od 10 lat, kiedy to wprowadziła się do swojego konkubenta: – To było mieszkanie Staszka. Dostał je jeszcze jak działało Państwowe Gospodarstwo Rolne. Mój partner jeździł ciągnikiem w PGR-ze. Całkiem dobrze wtedy zarabiał. – mówi pani Ewelina i dodaje, że do tego mieszkania przeprowadziła się od mamy, która mieszka tuż obok.– Jestem tu normalnie zameldowana, zarówno ja, jak i dzieci. Kiedy rozpadł się PGR, budynkiem zarządzała Spółdzielnia Mieszkaniowa w Strzeszowie, która po pewnym czasie przeszła w stan upadłości i jej majątkiem zaczął zarządzać syndyk. To było w zeszłym roku. Syndyk poinformował nas, że mamy prawo pierwokupu mieszkania, a jeśli go nie wykupimy, to może to uczynić ktoś inny – opowiada pani Ewelina.

Próbowaliśmy skontaktować się ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Strzeszów”, niestety, numery, który widniały w książkach telefonicznych, a także w internecie – milczały.

Nie mieliśmy za co kupić mieszkania

Jak twierdzi pani Ewelina, ani jej, ani też jej konkubenta nie było stać na to, żeby blisko 40 metrowe mieszkanie wykupić za 18 tys. zł. – Staszek nie pracuje na stałe, zarabia drobne kwoty, kiedy czasem popracuje dorywczo. Ja na starszą córkę pobieram rentę w wysokości 364 zł i świadczenie rodzinne, dokładnie 499 zł, ale za te pieniądze muszę kupić jedzenie, opłacić internat dwójki starszych dzieci, 200 zł za każde. Próbowaliśmy zaciągnąć jakąś pożyczkę; moja mama, która była w takiej samej sytuacji jak my też chciała wziąć kredyt, ale nikt nie chciał nam pożyczyć pieniędzy. Nie mieliśmy za co kupić tego mieszkania – płacze, wskazując dokumenty pani Ewelina i pyta, gdzie teraz podzieje się z dziećmi. Kobieta jest teraz sama, bo jej konkubent trafił do aresztu śledczego, celem odbycia kary 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Ewelina Schwabe mówi, że ma trójkę dzieci, w rzeczywistości jednak przejęła opiekę nad 12-letnim, niepełnosprawnym synem swojej siostry, która zmarła w 2010 roku.

O sytuacji pani Eweliny czytaj dalej...

Liczba słów ukrytego tekstu: 570

Kup gazetę w kiosku
lub wydanie elektroniczne

ten artykuł znajduje
się w numerze 2012-21
Cena gazety: 3,00 brutto
LUB Wyślij sms

Wyślij sms o treści: AP.NOWA
na numer: 72068
Cena sms: 2,46 brutto
LUB Wykonaj szybki przelew

Szybkie przelewy i płatności
kartą poprzez dotpay.pl
Kwota przelewu: 1,50 brutto


Aby odblokować treść wpisz otrzymany kod:

UWAGA!!! Zakupiony kod jest aktywny przez 7 dni oraz odkrywa wszystkie płatne treści.

 

5 KOMENTARZY

  1. Współczuję, ale szczerze mówiąc – na co liczy ta kobieta? Nic nikomu z nieba nie spada. Mieszkanie miała okazję kupić za śmieszne pieniądze, nie zrobiła tego. Więc teraz (biorąc na litość ludzi) liczy na to, że jakimś cudem z nieba spadnie jej nowe mieszkanie. Niczyja to wina, że ma troje niepełnosprawnych dzieci na utrzymaniu, z czego dwoje tak na prawdę jest w szkole z internatem (więc to tak jakby ich nie było), a to, że jej konkubent siedzi za kratkami też o czymś świadczy… Czyli ma coś na sumieniu. Poza tym co ona sama robiła do tej pory? Bo wynika z tego, że nie pracowała, niczego się w życiu nie dorobiła. Jest w trudnej sytuacji, ale jest tysiąc podobnych przypadków tego typu i nie robi się z tego wielkiej afery. Trzeba było wcześniej myśleć o przyszłości swojej i swoich dzieci. A nie teraz liczyć na to, że wszystko przyjdzie samo i za darmo. Każdy z nas ma swoje problemy i na co dzień martwi się o to, czy zwiąże koniec z końcem. Każdy jest kowalem własnego losu, więc ta kobieta może mieć pretensje tylko do siebie.

  2. sory ale jednak moim zdaniem się mylisz. kobieta daje jakoś sobie rade ale za to ze nie ma 18 tys ma zostać wrzucona! tak nie powinno być

  3. A poza tym jakim cudem ktoś pozwolił sprawować opiekę nad synem siostry tej kobiety, skoro nie ma ona ani warunków mieszkaniowych a jej dochody są tak niskie? Coś tu jest w takim razie nie tak jak powinno.

  4. Zal kobiety,ale sie nie wstydzi i prosi o pomoc nie idzie żebrac,krasc jak inni potrafią,brac panstwowe pieniądze przepijac a biedne dzieci i tak głodują,18tys.to nie 180zł.to jest spora już sumka i jak ktos nie ma stałych dochodów to niestety nie ma możliwosci zaciągnąc kredytu w takiej kwocie,Zyczę Pani Ewelinko pomyslnego rozwiązania tego problemu.i dużo wytrwałosci w tym cięszkim życzciu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here