Nie obyło się bez kontuzji

39

Wczoraj,  już od samego rana na trzebnickim orliku było bardzo głośno, a to za sprawą licznie przybyłych dzieci, które postanowiły zmierzyć się w dziecięcych Biegach Przełajowych klas I – III..

Pierwsze grupy dzieci w wieku 6 lat wystartowały już o godzinie 10. We wszystkich kategoriach  najpierw biegły dziewczynki, a później chłopcy. I choć sama idea jest bardzo dobra, to jednak będąc na miejscu wiele osób odniosło wrażenie, że sama organizacja, jak i zabezpieczenie biegów, pozostawiło wiele do życzenia. Po pierwsze, wśród rodziców krążyły opinie, że dzieci nie znały wcześniej trasy, po której będą biegać, w związku z tym podczas zawodów zdarzały się sytuacje, że dzieci zdezorientowane gubiły się i zbaczały z trasy. Innym problemem zgłoszonym nam przez rodziców była źle wyznaczona trasa, która miejscami była bardzo wąska, a dzieci biegnąc w dużej grupie zabiegały sobie drogę i przewracały, nawzajem tratując się. Z tego też powodu jeden z uczestników biegu znalazł się na mecie z rozbitą głową i potrzebna była interwencja lekarska. Wśród opiekunów dzieci pojawiła się opinia, że dzieci biegają po trasie w zbyt dużych grupach, a przecież można by było najpierw zorganizować zawody na etapie szkolnym i po nim dopiero wybrać kilku najlepszych biegaczy, którzy następnie wezmą udział w rywalizacji na orliku.

Wyniki poniedziałkowych biegów zamieścimy w następnym numerze NOWej.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here