Czekając na ścieżki rowerowe

773

Swój udział w uroczystym otwarciu ścieżki rowerowej trasą dawnej kolejki wąskotorowej Sułów-Milicz-Grabownica trzebniccy włodarze zapowiadali już od dawna. Dlatego nie dziwiła obecność na dawnym przystanku kolejowym Milicz Zamek, położonego przy drodze wlotowej do tego miasta, zaprzyjaźnionego ze starostą milickim Roberta Adacha oraz lidera budowy ścieżek rowerowych na terenie powiatu trzebnickiego burmistrza Igora Bandrowicza. Okazja była znakomita: oto po kilkunastu miesiącach budowy ścieżki rowerowej można ją było uroczyście otworzyć w dniu 1 maja, organizując przy okazji wielkie święto dla dzieci, młodzieży i całkiem dorosłych zwolenników dwóch kółek. Dopisała wspaniała pogoda i nie mniej imponująca frekwencja.

Po co to jest robione?

Pomysł wspólnej budowy ścieżki rowerowej trasą dawnej kolejki wąskotorowej na terenie powiatów trzebnickiego i milickiego narodził się przed kilku laty, w chwili, kiedy wchodziła w życie perspektywa unijna 2007-2013. Ze względu na liczne utrudnienia, które pojawiły się w trakcie wcielania pomysłu w życie, udało się jak dotąd zbudować tylko 20-kilometrowy odcinek z Sułowa przez Milicz do Grabownicy. Pomysł przedłużenia milickiego odcinka do Sulmierzyc w woj. wielkopolskim z jednej strony i Gruszeczki, a stamtąd do granicy z powiatem trzebnickim, z drugiej, wciąż musi czekać na realizację. Najważniejsze jednak, że przyszła ścieżka ma na trwałe połączyć aglomerację wrocławską z Trzebnicą, okolicznymi Wzgórzami Trzebnickimi oraz Doliną Baryczy, z jej okazałymi i największymi w Europie kompleksami stawów hodowlanych. W ten sposób północno-wschodnia część województwa dolnośląskiego, czyli kraina Wzgórz Trzebnickich i Stawów Milickich, ma stać się realną turystyczną alternatywą, a w dalszej kolejności konkurencją dla południowego kierunku weekendowych eskapad wrocławian, czyli wypadów w Sudety i szeroko pojęte Karpaty.

Celem węższym jest połączenie istniejących i profesjonalnie wykonanych ścieżek rowerowych oraz zabezpieczenie obszaru specjalnej ochrony ptaków, jaką jest Dolina Baryczy, i specjalnego obszaru ochrony siedlisk, pod nazwą Ostoja nad Baryczą. Ostoja nad Baryczą obejmuje znaczną część gminy Milicz (90 proc. powierzchni), północną cześć gminy Żmigród (ok. 50 proc. powierzchni), północno-wschodni skrawek gminy Trzebnica (ok. 10 proc. powierzchni) i północny skrawek gminy Prusice (ok. 5 proc. powierzchni). Jak czytamy w „Syntetycznej koncepcji kanalizacji ruchu turystycznego „przedsięwzięcie pozwoli połączyć »urwane«, istniejące już ścieżki rowerowe z Wrocławia do Machnic oraz z Sułowa do Grabownicy w powiecie milickim oraz doprowadzi do przekierowania ruchu turystycznego z terenów podlegających szczególnej ochronie w kierunku obszarów równie urokliwych, aczkolwiek mniej wrażliwych przyrodniczo, a przy okazji o wysokim znaczeniu kulturowym; obecnie ruch turystyczny na analizowanym terenie jest jedynie częściowo zorganizowany (fragmentaryczny – brak spójnego sytemu tras i ścieżek) i często nie odbywa się po wyznaczonych trasach”.

Program budowy ścieżek rowerowych finansowany jest w ogromnym procencie ze środków unijnych, przy stosunkowo niewielkim wkładzie własnym gmin i powiatów. Tak było w przypadku milickiej ścieżki rowerowej, na budowę której wydano 4,5 mln zł, nie licząc zakupu taboru kolejowego, który ustawiony został na torach ekspozycyjnych zlokalizowanych przy dawnych przystankach kolejki wąskotorowej. Tak też będzie w przypadku ścieżek trzebnickich, tyle tylko, że w przedsięwzięciu uczestniczyć będą aż cztery samorządy: gminy Trzebnica, Prusice i Żmigród oraz powiat milicki. W tej sprawie, jak pamiętamy, zawarto wspólne porozumienie 4 kwietnia w Żmigrodzie, z którego w ostatniej chwili dość nieoczekiwanie wycofał się powiat milicki, który deklarował chęć budowy 2,7-kilometrowego odcinka z Sułowa przez Gruszeczkę do granicy z powiatem trzebnickim. Jak się okazało, był to manewr taktyczny. Działające w porozumieniu samorządy ubiegają się bowiem o środki z konkursu „Budowa lub modernizacja małej infrastruktury służącej zabezpieczeniu obszarów chronionych przed  nadmierną i niekontrolowaną presją turystów” w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIŚ), ale w przypadku tego konkursu istnieje obostrzenie dotyczące maksymalnej liczby partnerów w projekcie, których nie może być więcej niż czterech. Aby zatem uniknąć możliwości odrzucenia ze względów formalnych wniosku o dofinansowanie z POIŚ, jeden z partnerów musiał się wycofać. Uczynił to więc powiat trzebnicki, który nie występuje we wniosku o dofinansowanie jako inwestor, gdyż sam będzie udzielał trzebnickim samorządom pomocy finansowej. Powiat milicki stosowne porozumienie o współpracy podpisał w późniejszym terminie.

 Na wzór milicki

Sama koncepcja budowy ścieżek rowerowych na terenie powiatu milickiego opiera się generalnie na zrealizowanej koncepcji milickiej, która stanie się po prostu wzorem, do którego trzeba będzie dążyć. Będzie więc przebiegać po trasie dawnej kolejki wąskotorowej, a miejsca postojowe, miejsca odpoczynku i punkty informacyjne (tzw. pit stopy) zlokalizowane zostaną w przeważającej mierze w miejscach dawnych przystanków kolejki wąskotorowej. Pit stop informacyjny (1 w gm. Prusice i 3 w gm. Żmigród) wyposażony zostanie jedynie w tablicę informacyjną. Pit stop postojowy (łącznie 21: sześć w gm. Prusice, sześć w gm. Żmigród i dziewięć w gm. Trzebnica) będzie dodatkowo wyposażony w elementy

infrastruktury, takie jak kosze na śmieci i stojaki na rowery. Pit stop odpoczynku (łącznie 15: w gm. Prusice 8, w gm. Żmigród 2, w gm. Trzebnica 3, w powiecie milickim 2) będzie posiadał tablicę informacyjną, kosze na śmieci, stojaki na rowery, wiatę, stoliki i ławki. Planuje się budowę dwóch parkingów na terenie gm. Żmigród, tj. w Osieku i Przedkowicach oraz czterech wież widokowych: w Żmigrodzie (rozwidlenie wału rzeki Barycz i planowanego zbiornika Jamnik), Przedkowicach (przy moście na rzece Sąsiecznica), Strupinie i na Kociej Górze w Trzebnicy.  

Podobnie jak to miało miejsce w powiecie milickim ścieżka rowerowa będzie miała 2 metry szerokości, a jej nawierzchnia będzie albo zrobiona z asfaltobetonu, albo z kruszywa stabilizowanego cementem, przy czym należy zakładać, że proporcje między typem nawierzchni ułożą się „pół na pół”. Wcześniej jednak władze gmin będą musiały otrzymać w darowiźnie tereny PKP, po których biegła trasa kolejki wąskotorowej, a następnie szlak odkrzaczyć, wyciąć drzewa, wykorytować przyszłą ścieżkę i ustabilizować podłoże, na którym masa bitumiczna lub kruszywo będą kładzione. Wiadomo też, że na pewnych odcinkach ścieżka biec będzie po drogach powiatowych i gminnych (jako ich wydzielony fragment), a w miastach również po chodnikach, tak więc jej „wybudowanie” ograniczy się jedynie do odpowiedniego oznakowania. Ścieżka rowerowa wieść będzie na trasie Będkowo-Brochocin-Raszów-Trzebnica-Nowy Dwór-Małuszyn-Brzyków (gmina Trzebnica); Dębnica-Krościna Wielka-Pększyn-Piotrkowice-Strupina-Górowo-Skokowa-Brzeźno-Chodlewko-Jagoszyce- Krościna Mała-Prusice oraz Pietrowice Małe-Ligotka i Wszemirów-Pawłów Trzebnicki (gmina Prusice); Dobrosławice-Przedkowice-(pętla: Powidzko- Kanclerzowice-Żmigród-Osiek Mały)-Osiek-Książęca Wieś (gmina Żmigród); Gruszeczka-Sułów (powiat milicki). Łącznie trasa liczyć będzie 91 km i połączy Machnice ze Sułowem, przy czym w każdej gminie powstanie pętla, będąca lokalną odnogą wiodącą do najatrakcyjniejszych miejsc turystycznych, takich jak Kocia Góra i bazylika św. Jadwigi w Trzebnicy, nadbarycki las łęgowy i zespół pałacowo-parkowy w Żmigrodzie czy wybitnie barokowy pałac w Piotrkowicach.

Konkurencja jest ogromna

Jak nas poinformowała Dorota Leń z Urzędu Miasta i Gminy Prusice, odpowiedzialna za przygotowanie wniosku o dofinansowanie i prowadzenie projektu, wniosek o dofinansowanie został złożony 23 kwietnia w Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych w Warszawie, czyli w Instytucji Wdrażającej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Podpisały się pod nim cztery samorządy, które zamierzają budować na swoim terenie ścieżki rowerowe o łącznej długości 91 km, a więc gmina Trzebnica (18,7 km), gmina Prusice (43 km), gmina Żmigród (27 km) oraz powiat milicki (2,7 km). Całkowity koszt budowy ścieżek rowerowych, które mają połączyć istniejącą ścieżkę z Wrocławia do Machnic ze ścieżką z Sułowa przez Milicz do Grabownicy oszacowano na ponad 23 mln zł, przy czym wnioskuje się o dofinansowanie unijne w wysokości 19,7 mln zł, a więc 85 proc. kosztów kwalifikowanych.

Niestety, zainteresowanie konkursem jest ogromne i przepchnięcie trzebnicko-milickiego wniosku wcale nie będzie proste i oczywiste. W konkursie złożono bowiem aż 70 wniosków opiewających łącznie na 151 mln zł, przy czym do „rozdania” jest zaledwie 20 mln zł plus 2 mln w rezerwie. Oznacza to, że w najlepszym przypadku dofinansowanie otrzymałby wniosek trzebnicko-milicki i co najwyżej jeden-dwa inne (opiewające na nie więcej niż 2,3 mln zł). Jakie są szanse przekonamy się wkrótce: za 2 tygodnie znane będą wyniki oceny formalnej wniosków, natomiast za następnych 50 dni (a więc w połowie lipca) poznamy wyniki oceny merytorycznej I stopnia. Trzeba więc czekać i mocno zaciskać kciuki za powodzenie wniosku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here