Komercjalizacja Szpitala św. Jadwigi pod znakiem zapytania

77

Podczas wspólnego posiedzenia komisji budżetu i finansów oraz rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska  starosta Robert Adach poinformował, że wprawdzie prace przygotowawcze są prowadzone, ale „spotykamy coraz więcej problemów”.

Pierwszym problemem wymienionym przez starostę  jest fakt, że zadłużenie szpitala osiągnęło już 59 proc., tymczasem, zgodnie z ustawą szpital można przekształcić jeżeli samorząd przekształcający zdoła obniżyć zadłużenie do 50 proc.  – Wprawdzie planowaliśmy przejąć część długów szpitalnych po to, żeby dostać dotację na umorzenie tego długu, ale w ustawie znaleźliśmy „haczyk”, który mówi, że w pierwszej kolejności przejęciu podlegają zobowiązania wymagalne, a te już nie podlegają dotacji – wyjaśnił starosta.

Żeby wyjść z tej patowej sytuacji, szpital musiałby sam poradzić sobie ze spłatą zobowiązań wymagalnych, czyli takich, których termin płatności minął, a które nie zostały przedawnione lub umorzone. Trudno jednak spłacać stare długi,  skoro szpital z powodu niskich kontraktów z NFZ,  zaciąga wciąż nowe.  Sposobem na wyjście – aczkolwiek ryzykownym – z tej sytuacji miałoby być, byłoby np. zaciągnięcie pożyczki na spłacenie starych długów lub sprzedanie je firmie handlującej długami. Trzeba się jednak liczyć z koniecznością spłat  coraz większego zadłużenia. – W przeciwnym wypadku, w momencie tworzenia spółki powiat musiałby przejąć ponad dwa miliony długu, które musiałby pokryć z własnego budżetu – powiedział starosta.

Kolejnym problemem, który może stać się barierą na drodze do komercjalizacji jest sprawa zapłacenia podatku VAT od przekazanego spółce majątku szpitala.  Jak wyjaśnił szef samorządu, obecnie nie ma jednej opinii prawnej na ten temat. W przypadku, gdyby cały majątek szpitala należał bezpośrednio do starostwa, podatku prawdopodobnie nie trzeba by płacić. Jednak w przypadku trzebnickiego szpitala sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo wprawdzie nieruchomości są starostwa, ale wyposażenie placówki należy do ZOZ.

Gdyby się okazało, że trzeba zapłacić VAT, wniósłby on ok. 6 mln zł, czyli tyle, ile ewentualne umorzenie długu, które miałoby być nagrodą za szybko przeprowadzoną komercjalizację.

– Wysłaliśmy zapytanie do Izby  Skarbowej w Lesznie, która jest właściwa dla tego typu spraw i czekamy na odpowiedź – powiedział radnym starosta. – Jeśli podatek trzeba będzie zapłacić, to zrezygnujemy z tej operacji.

Jak wyjaśnił Robert Adach, z decyzjami dotyczącymi komercjalizacji trzeba się też wstrzymać do czasu nowelizacji ustawy o przekształceniach, ponieważ w obecnej wersji stwierdza ona, że zadłużenie przekształcanej jednostki określa się w dniu wpisu do rejestru spółek, a na tę datę  samorząd nie ma żadnego wpływu, bo decyduje o niej sąd rejestrowy. W projekcie nowelizacji jest zapis, że zadłużenie jednostki będzie się liczyło od dnia złożenia wniosku. Dzięki temu samorząd będzie miał pewność, że jeżeli na spłatę zobowiązań wymagalnych zaciągnie kredyt w chwili złożenia wniosku,  jego spłata będzie mogła podlegać umorzeniu.

Jednak mimo tych obaw prace przygotowawcze do komercjalizacji trwają. M. in. wyceniono majątek szpitala:  32 mln kosztuje nieruchomość i ponad 5 mln środki trwałe. – Kończymy także przygotowanie umowy spółki, która będzie aktem założycielskim.

Przed dwoma tygodniami radni powiatowi wyrazili zgodę na komercjalizację Szpitala św. Jadwigi, czyli przekształcenie go w spółkę prawa handlowego. Jak się dowiedzieliśmy w starostwie i dyrekcji niemal natychmiast rozpoczęto prace przygotowujące do tej operacji.

Dyrektor szpitala Edward Puchała stwierdził, że z przygotowaniami do przekształcenia nie należy się spieszyć. Dodał jednak, że niezależnie od prac nad komercjalizacją, trwają przygotowania do zwiększenia oferty usług. Złożono wniosek do NFZ na kontrakty dla pięciu poradni specjalistycznych: kardiologicznej, alergologicznej, chirurgicznej, urazowo-ortopedycznej i diabetologicznej.  Szpital ma stanąć także do przetargu na podstawową opiekę medyczną świąteczno-nocną dla całego powiatu.

2 KOMENTARZY

  1. Proponuje by super menażer Adach podał się do dymisji lub niech zatrudni swoją koleżankę tj. obecnego dyrektora DPS! Przecież w tych placówkach jest obecnie tak wspaniale!

  2. W tym tygodniu byłem w Sądzie i o dziwo zobaczyłem, że Długosz i Buryło właściciel i redaktor Nowej mają sprawę w Sądzie Karnym za „nierzetelność”! Grozi za to kara więzienia! Dlaczego o tym Nowa nic nie pisze! Napiszcie tak jak w innych sprawach na pierwszej stronie Długosz oskarżony! albo Czy Długosz pójdzie do więzienia? A jak wygra to na którejś tam stronie małymi literkami Długosz uniewinniony! Moim zdaniem Nowa nie ma nic wspólnego z niezależnością i rzetelnością! Na całe szczęście ludzie mają swoją mądrość! A do wszystkich którzy są przez Gazetą Nową szkalowani, oczerniani – nie bójcie się i korzystajcie ze swoich praw!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here