Wiatr rozdawał karty

54


Od pierwszych minut na murawie trzebnickiego stadionu o wszystkim decydowały warunki atmosferyczne. Goście, grający z wiatrem, rychło spostrzegli, że trzebniczanie nie za bardzo radzą sobie w takich warunkach i zwietrzyli swoją szansę. Wypracowali sobie kilka świetnych okazji, ale trzykrotnie nasz zespół ratował stojący między słupkami Buchla. Niestety, za czwartym razem nie miał szans i goście wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do gwizdka na przerwę. Prowadzenie rozdrażniło naszych zawodników, którzy od początku drugiej części ruszyli do huraganowych ataków. Oczywiście starali się wykorzystywać wiejący wiatr. Wyrównanie nadeszło już 6 minut po wznowieniu, kiedy to na polu karnym gości największym sprytem wykazał się Kuszyk i dał Polonii wyrównanie. Podopieczni trenera Horwata poszli za ciosem i na 20 minut przed końcowym gwizdkiem wyszli za sprawą Straszewskiego na prowadzenie. Od
  
tego momentu gra troszkę się wyrównała, ale nasi gracze nie pozwolili rywalom na zbyt wiele i dowieźli  wygraną do końca spotkania.

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here