Fantazje na temat Kociej Góry

127

Kocia Góra w rękach studentów

Przypomnijmy, że na mocy porozumienia zawartego między trzebnicką gminą, a Uniwersytetem Przyrodniczym zorganizowano konkurs, w ramach którego grupy studentów III roku architektury i krajobrazu prześcigały się w pomysłach, jak zaadaptować Kocią Górę. Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli magistratu, jak również profesorów reprezentujących uczelnię wybrała trzy najlepsze prace, a kilka wyróżniła. Autorzy zwycięskich opracowań w nagrodę otrzymali czeki pieniężne, których łączna suma wyniosła 10 tys złotych.

Finałem studenckich zmagań była konferencja tematyczna, zorganizowana w ubiegły piątek w sali widowiskowej Trzebnickiego Centrum Kultury i Sportu. Chociaż informacje o spotkaniu pojawiły się w mieście znacznie wcześniej, to ten temat nie zainteresował trzebniczan. Sala świeciła pustkami. W pierwszych rzędach przyklejono kartki z rezerwacją miejsc – jak się potem okazało zupełnie niepotrzebnie. Grupa urzędników, profesorów, studentów, którzy odbierali nagrodę oraz przedstawicieli mediów stanowiła słuchaczy konferencji. Jedyną osobą „z zewnątrz”, którego widzieliśmy był Roman Chandoha – który przed laty skrzyknął mieszkańców i w czynie społecznym wyczyścił z dzikich zarośli Winną Górę. Trzebniczan temat zagospodarowania Kociej Góry nie poruszył aż tak mocno. Może liczą na inne zadania inwestycyjne w gminie, które pilnie trzeba wykonać.

Strefy Kociaka

Zespoły, które tworzyły koncepcję zagospodarowania Kociej Góry pracowały według określonych wytycznych. Tematyka prac musiała zawierać wyeksponowanie stanowiska archeologicznego, wraz z utworzeniem parku oraz wydzieleniem przestrzeni dla spacerowiczów.

O swoich pracach mówili autorzy trzech najlepszych prac. Jak studenci widzą Kociaka? Zdobywcy trzeciego miejsca nawiązali do „naturalnego piękna tego miejsca”. Obiekt podzielili na strefy. Pierwsza to sportowo-rekreacyjna, gdzie osoby w każdym wieku mogą liczyć na rozrywkę – zostanie tam utworzony plac zabaw dla dzieci, park linowy oraz polana piknikowa, natomiast zimową atrakcją będzie tor saneczkowy. Drugą częścią byłby zamknięty park archeologiczny, zwiedzany za opłatą. Wewnątrz niego znajdą się ścieżki dydaktyczne oraz nowy budynek z miejscem do sprzedaży pamiątek, małą gastronomią oraz salą konferencyjną.

– Chcemy zorganizować teren, który służyłby mieszkańcom przez cały rok Zrewitalizujemy starą cegielnię i odtworzymy trasę dawniej kolejki, która tutaj jeździła. Chcemy także wyeksponować stanowisko archeologiczne. Kocią Górę podzieliłyśmy na trzy strefy: reprezentacyjną, gdzie planujemy utworzyć muzeum gliny i restaurację z salą konferencyjną; dydaktyczną, w której  planujemy wytyczyć ścieżki krajobrazowe od podnóża, aż po szczyt wzniesienia z punktem widokowym, który nocą byłby oświetlony. Trasa spacerowa i równoległa do niej kolejka łączyłaby dwie strefy ze sobą. Trzecią będzie strefa rekreacyjna, gdzie byłyby park linowy, kino letnie oraz wiata edukacyjna – opowiadała zebranym Małgorzata Smołka, której grupa zajęła drugie miejsce w konkursie.

Autorzy zwycięskiej koncepcji także podzielili Kociaka na część zamkniętą, w skład której wchodził park archeologiczny oraz rekreacyjną. Te dwie strefy oddzielać ma  podziemny tunel, w którym dzięki zamontowanym urządzeniom multimedialnym można przyswajać wiedzę. Na terenie rekreacyjnym zostaną wytyczone trasy spacerowe, postawione kino letnie, punkty obserwacyjne oraz pomnik Ofiar II Wojny Światowej, nawiązujący do dawnego niemieckiego pomnika postawionego na Kociej Górze.

W trakcie konferencji z krótkim wykładem wystąpił prof. Jan Michał Burdukiewicz, który przed laty odkrył na terenie Winnej Góry ślady działalności praczłowieka.

Zwieńczeniem piątkowej konferencji było wystąpienie burmistrza. Marek Długozima pochwalił studentów za włożoną pracę, dodał, że kompilacje tych koncepcji na pewno zostaną wykorzystane w projekcie modernizacji Kociej Góry „dopóki będzie żył na tej ziemi”. Już po zakończeniu spotkania zadaliśmy burmistrzowi pytania dotyczące planów związanych z modernizacją wspomnianego miejsca: – W tym roku ogłosimy przetarg na zaprojektowanie Kociej Góry, potrwa ono ok. półtora roku, by początkowe prace można było rozpocząć już w 2014 r. a zakończyć w 2016 r. Plan zagospodarowania Kociej Góry będzie uchwalony na najbliższej sesji – powiedział nam burmistrz. Skoro gmina zamierza w tym roku ogłosić przetarg na zagospodarowanie, po co zatem zapłaciła za te koncepcje studentów?

Jak można się domyślać spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Profesorowie Uniwersytetu Przyrodniczego chwalili trzebnickich urzędników, którzy z oddaniem pomagali studentom podczas ich wypraw terenowych, udostępniając wszelkie dokumenty oraz odpowiadając na ich pytania. Sami studenci byli zachwyceni możliwością stworzenia koncepcji zagospodarowania Kociej Góry. Z ich punktu widzenia praca z pewnością była ciekawa. Nie każdy ma przecież możliwość, będąc jeszcze studentem opracowywać koncepcje zagospodarowania terenu rekreacyjnego. Z pewnością cieszy fakt, że swoją prace wykonali sumiennie i starannie, co podkreślali wykładowcy. Pytanie tylko dlaczego za ich (zapewne) pierwsze osiągnięcia w tej dziedzinie trzeba było zapłacić. Czy nie mogli swoich koncepcji opracować w ramach bezpłatnych praktyk studenckich?

Pamiętamy także, że próby modernizowania Kociaka podejmowano już wielokrotnie, jednak nie znajdowano środków finansowych na ich realizację. Pomysły zaproponowania przez studentów także są kosztowne i czasochłonne. Skąd gmina pozyska na nie środki? I czy dojdzie do zapowiadanego rozpoczęcia prac w planowanym terminie, tj. w 2014 r. Ostatnio władze gminy nie mają szczęścia z prawidłowo podawanymi datami zakończenia obiecanych inwestycji – przypomnijmy, że Szkoła Podstawowa nr 2 miała zostać przeniesiona w nowe miejsce już we wrześniu tego roku! Termin jednak został przesunięty. I na zakończenie, koncepcje przygotowane przez studentów to naszym zdaniem mrzonki i fantazje młodych projektantów. Wiadomo, papier wszystko przyjmie. Równie dobrze gmina mogła ogłosić konkurs dla szkół podstawowych i pewnie wtedy otrzymała by wiele, równie „fantastycznych”, ale oczywiście nierealnych propozycji. Dzieci by się ucieszyły i zadowoliły cukierkami, a 10 tys. zł pozostało by w gminnej kasie na inne, ważniejsze potrzeby.

2 KOMENTARZY

  1. Bardzo krytyczny i zarazem rzeczowy komentarz do działań Burmistrza. Ciekawe czy dożyję równie krytycznych i rzeczowych komentarzy do np. działań Starostwa ( sprawa Straży Pożarnej ) i innych Znajomych Pana Redaktora.

  2. A ja rozumiem studentów. Dlaczego mają robić wszystko za darmo i bez jakiegokolwiek zysku. Te 10 tyś jak widzę jak się podzieli między tych studentów to wychodzą jakieś grosze.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here