Odpowiedzi na ostatni dzień

185

Na zebraniu wiejskim, które odbyło się w połowie marca w Wilczynie, mieszkańcy mówili o problemie jaki mają z chodzeniem wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 340. Ludzie zwracali uwagę na to, że drogą z Obornik Śl. do Trzebnicy porusza się wiele samochodów, również tych przewożących toksyczne środki przemysłowe (TŚP), a mieszkańcy domów znajdujących się przy ul. Obornickiej (od strony Obornik Śląskich) idąc do sklepu czy też na przystanek obawiają się o własne życie, ponieważ muszą chodzić jezdnią. Mieszkańcy wskazali również, że newralgicznym miejscem na drodze jest fragment, gdzie zainstalowano barierkę (nad ciekiem wodnym). Jeden z mieszkańców wsi powiedział wprost, że boi się, iż któregoś dnia zostanie wgnieciony w  barierkę przez przejeżdżającego tira, ponieważ właśnie w tym miejscu jezdnia jest wyjątkowa wąska. Na spotkaniu wiejskim burmistrz Sławomir Błażewski powiedział, że jak zwykle największym problemem przy tego typu inwestycjach jest brak środków finansowych. Wtedy jeden z mieszkańców, który posiada odpowiednie uprawnienia zapewnił, że może bezpłatnie przygotować projekt chodnika wzdłuż jezdni. Burmistrz powiedział wtedy, że przedstawienie Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei gotowego, w dodatku przygotowanego bezpłatnie i fachowo projektu na pewno przyspieszy inwestycję. Dokładnie 5 kwietnia, zwrócimy się do Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej, w którym zapytaliśmy na jakim etapie są przygotowania do budowy chodnika w Wilczynie przy fragmencie drogi wojewódzkiej nr 340. Odpowiedź na nasze zapytanie dotarła do nas pocztą, 20 kwietnia. W bardzo lakonicznej odpowiedzi czytamy: „W odpowiedzi na Wasze pismo z dnia 5 kwietnia 2012 Gmina Oborniki Śląskie informuje, że w sprawie budowy chodnika w Wilczynie przy drodze wojewódzkiej nr 340 trwają uzgodnienia z zarządcą drogi to jest DSDiK we Wrocławiu.

 W tym samym wniosku o udzielenie informacji publicznej, skierowaliśmy pytania do władz gminy, o to, czy pod budowanym wiaduktem kolejowym między Obornikami a Ciecholowicami będzie przebiegać jakaś droga (w poprzednim numerze NOWej opublikowaliśmy tekst „To tylko przejście dla zwierząt”, w którym wyjaśniliśmy, że PLK zrobiło pod torami „eko przejście” dla dzikich zwierząt). Zapytaliśmy również obornickich urzędników, czy są prowadzone prace nad obwodnicą Obornik Śląskich. Jeśli tak, to kto będzie wykonawcą prac i na kiedy planowane jest rozpoczęcie inwestycji?  Chcieliśmy również potwierdzić informację, z jaką zadzwonił do nas Czytelnik, który twierdził, że po  remoncie linii kolejowej z Wrocławia do Poznania kolej planuje (ze względu na bezpieczeństwo) zamknąć dla ruchu samochodowego przejazd kolejowy na ul.Łokietka? Jeśli tak, to jak zostanie zmieniona organizacja ruchu w mieście?

 Na te pytania oborniccy urzędnicy odpowiedzieli w sposób jeszcze bardziej lapidarny: „Pytania dotyczące budowy linii kolejowej Wrocław-Poznań należy kierować do inwestora zadania”.

 

Komentarz:

 Oborniccy urzędnicy od pewnego czasu zwykli udzielać bardzo lakonicznych odpowiedzi na zadawane przez nas pytania, w dodatku odpowiedzi docierają do naszej redakcji zwykle 14 dnia od złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Tym razem, wydaje się jednak, że pracownicy urzędu chyba nawet nie doczytali o co ich pytamy, bo odpowiedź na temat budowy obwodnicy miasta jest zupełnie nie na temat. A przecież to Czytelnicy, czyli mieszkańcy Obornik najbardziej tracą na braku konkretnych informacji.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here