Ofiary wielkopiątkowego wypadku nie żyją

540

Przypomnijmy, że do tragicznego zdarzenia doszło w Wielki Piątek, kilkanaście minut po godz. 12. Na trasie między Małuszynem a Pawłowem Trzebnickim mieszkaniec Żmigrodu zaczął wyprzedzać jadące przed nim auta. Z przeciwka skodę octavię prowadziła 36-letnia kobieta, która wiozła 3 letnią córkę. Chcąc uniknąć czołowego zderzenia, kobieta próbowała zjechać z drogi, jednak straciła panowanie nad kierownicą i zjechała na drugi pas, zderzając się czołowo z ciężarowym mercedesem. Zmarła na miejscu, a jej córeczkę w ciężkim stanie przewieziono do wrocławskiego szpitala. Dziecko miało liczne wewnętrzne obrażenia i obrzęk mózgu. Lekarze określali jej stan jako ciężki, choć stabilny. Niestety, mimo starań lekarzy, małej Lenki nie udało się uratować. Zmarła w miniony czwartek.

Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia. Dzięki relacji świadków, którzy zapamiętali jego numery rejestracyjne i markę samochodu udało się go ustalić i zatrzymać  jeszcze tego samego dnia. Kierowcy zostały podstawione dwa zarzuty: nieumyślne spowodowanie śmierci oraz ucieczkę z miejsca wypadku. Za te czyny może zostać skazany na 12 lat pozbawienia wolności.

Doprowadzając do wypadku kierowca złamał kilka przepisów ruchu drogowego: wyprzedzał w miejscu niedozwolonym, na podwójnej linii ciągłej, tuż przed skrzyżowaniem oraz w tzw. martwym punkcie – wszystkie te zarzuty potwierdza prokurator Leszek Wojtyła. Obecnie biegły z zakresu ruchu drogowego prowadzi ekspertyzę ustalającą przyczyny zderzenia aut. Świadkowie wypadku oraz sprawca złożyli już zeznania. Na wniosek prokuratora sąd zastosował karę 3 miesięcy pozbawienia wolności, jednak adwokat kierowcy wystąpił o odstąpienie od tego. Sprawę rozpatrzy sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Ten tragiczny wypadek poruszył internautów. Poniżej publikujemy niektóre wypowiedzi, jakie ukazały się pod artykułem.

:::: Kajda: Tragedia! jak można wyprzedzać taką kolumnę samochodów? Trzeba być bez wyobraźni i rozumu. Przez ten brak wyobraźni, zabił komuś matkę, córkę, siostrę i żonę. Nie wiem jaka kara powinna spotkać teraz tego człowieka, ale żadna kara nie będzie adekwatna do tego co poczynił. Wyrazy współczucia dla rodziny ofiar.

::::: BB: Iwona zgadzam się z Tobą. Ja dzisiaj jechałam tamtą drogą i jechał kolejny wariat; wyprzedzał pod górę, na podwójnych ciągłych. Mało nas do rowu nie zepchnął. Niestety obawiam się, że policja przy ściganiu takich wariatów jest bezradna, bo nie wszystkich da się wyłapać już nie mówiąc o środkach jakimi dysponują. Jedyne co zrobiliśmy, to podaliśmy informacje na CB, że jedzie taki wariat. Oby tylko nikomu innemu nie zrobił krzywdy na drodze.

:::: greg: I nie darują mu, u nas w mieście gościu lepiej się niech nie pokazuje, bo go zlinczują, ludzie są tak wkurzeni, że lepsze będzie dla niego więzienie.

::::: Robert Korytkowski: Osobiście znam sprawcę wypadku! Jest to wspaniały mąż, tato, syn, brat i mój Przyjaciel! Jest to człowiek, na którym można zawsze polegać, człowiek, który niejednemu w życiu pomógł. Jestem również pewien, że PANI, która zginęła była wspaniałą i kochającą ludzi osobą! Jesteśmy w czasie WIELKANOCNYM i tu nasuwa się pytanie” kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień”. Ile to razy nam wszystkim zdarzyło się źle obliczyć odległość i cudem uniknęliśmy wypadku?! Wypadek ten jest Ogromną tragedią dla rodziny śp. mamy dziecka, lecz i jest również ogromną tragedią dla kierowcy i jego rodziny. Tragedią dla nas wszystkich. Zróbmy wszystko co tylko możemy, by pomóc w tym cierpieniu wszystkim, którzy w niewyobrażalny sposób cierpią.

:::: Anka: Panie Korytkowski to niech pan to powie mężowi i synkowi Moniki.Wybaczyć,a ukarać winnego to dwie różne rzeczy.

::: Nowa: Ja również znam sprawcę wypadku, ale uważam że to co zrobił w niczym go nie usprawiedliwia. Jak można zbiec z miejsca zdarzenia i nie pomóc drugiej osobie? Jestem zawodowym kierowcą i jeżdżąc autem wszystko może się zdarzyć i faktycznie panie Robercie można źle obliczyć odległość przy wyprzedzaniu, można popełnić błąd, bo jesteśmy tylko ludźmi,ale nie wyobrażam sobie nie udzielić pomocy drugiej osobie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here