Piłkarze Boru bezkonkurencyjni na własnym boisku

423

Mimo że plasujący się w środku tabeli klasy okręgowej Bór ma teoretycznie  znaczną przewagę nad broniącym się przed spadkiem GKS Mirków/Długołęka, początek meczu nie wskazywał zwycięstwa aż trzema bramkami. W pierwszej połowie oborniczanie grali nieskutecznie. Akcjom dobrze przygotowanym i poprowadzonym brakowało wykończenia.

Na postawę zawodników miała niewątpliwie pogoda. Przez całe 90 minut było zimno i padał deszcz. Warunki były kiepskie dla obu drużyn, ale oborniczanom zabrakło najważniejszego atutu własnego boiska – kibiców, których tylko garstka siedziała pod parasolami.

Już w 10 minucie Bór miał 100-procentową sytuację, gdy gdy po wygranym pojedynku na polu karnym z obrońcą Mirkowa Mariusz Bełkowski był przytrzymywany za koszulkę. Sędzia podyktował rzut karny, ale egzekwujący go Mateusz Rakowski trafił w słupek.

Oborniczanie nie rezygnowali i co jakiś czas ponawiali ataki. Chociaż piłkarze Mirkowa pozwalali im na wiele, brakowało wykończenia akcji i rzadko dochodziło do sytuacji strzeleckiej. Również przeciwnicy nie potrafili się przebić przez formacje obronne Boru.

Niepowodzenia na boisku piłkarze rekompensowali ostrą grą. W 40 minucie piłkarz GKS Adrian Nawrocki za ostry atak na przeciwnika  zobaczył żółty kartonik

Zdecydowanie sytuacja odwróciła się po gwizdku rozpoczynającym drugą część spotkania. Oborniczanie rozpoczęli zdecydowanym zespołowym atakiem i opłaciło się już w pierwszej minucie  Tomasz Wasiak umieścił piłkę w bramce Radka Parossa. Chwilę potem po dośrodkowaniu Mirosława Bełkowskiego celnie strzeli Kornel Delczyk. Te dwie bramki wyraźnie uskrzydliły oborniczan, bo do końca meczu nie oddawali już przewagi w Polu. Wprawdzie kilka minut później  później mirkowianie próbowali szybkim kontratakiem zaskoczyć bramkarza Boru, ale pewnie interweniujący Grzegorz Gawłowski zażegnał niebezpieczeństwu.

Za to oborniczanie kilkakrotnie stworzyli podbramkowe sytuacje. Ataki Boru zatrzymywał równie często Parossa, jak i obrońcy GKS, łapiąc napastników gospodarzy… w pułapki offside`owe.

W 39 minucie drugiej połowy Piotr Stadnik celnie dośrodkował piłkę do Mariusza Bełkowskiego, który umieścił piłkę w bramce przeciwników, ustalając rezultat na 3:0.

Druga połowa była zdecydowanie ostrza. Zmęczenie spowodowane także fatalnymi warunkami atmosferycznymi piłkarze, zwłaszcza goście rekompensowali sobie brutalnym zachowaniem i pyskówkami na boisku. Na skutki nie trzeba było czekać: arbiter  szczodrze rozdawał żółte kartki. W 11 minucie drugiej połowy otrzymał ją Marcin Backer z Mirkowa, cztery minuty później jego kolega Zbigniew Marczak za nieprawidłowy atak na nogi przeciwnika, w 19 min. Symon Delczyk za takie samo przewinienie, a pięć minut przed planowym zakończeniem spotkania – znowu Marczak za zatrzymanie przeciwnika i przerwanie korzystnej dla niego akcji. Za chwilę – za dyskusję z sędzią – Marczak ujrzał czerwony kartonik i został wyproszony z boiska.

– Mieliśmy ewidentną przewagę przez wagę, ale w pierwszej połowie nie udało się strzelić bramki. Niewykorzystanie rzutu karnego już staje się naszą zmorą. W dodatku niepowodzenie odbiło się na psychice i, mimo że w kolejnych minutach wypracowaliśmy dobre sytuacje, nie udało się wykończyć je bramką.  Dopiero dwie bramki na początku drugiej połowy ułożyły spotkanie pod nasze dyktando – powiedział po meczu trener Boru – Cieszy mnie dobra dyspozycja naszych zawodników, ich przewaga motoryczna i fizyczna nad przeciwnikami. Po wyniku meczu meczu widać, że drużyna może nie bezbłędnie, ale bardzo dobrze. Przeciwnikowi nie udało się stworzyć praktycznie żadnej groźnej sytuacji. Zwłaszcza dwójka środkowych pomocników Tomek Michalewski i Szymek Delczyk w pełni wywiązała się z zadania, które otrzymali tuż przed meczem w szatni. Młodzi chłopcy wzięli cały ciężar gry na siebie

Bór Oborniki Śląskie

Grzegorz Gawłowski, Henryk Szyszko, Mateusz Fiłon, Materusz Rakowski, Mirosław Bełkowski, Mariusz Bełkowski, Tomasz Michalewski, Kornel Delczyk, Szymon Delczyk, Jakub Kobos, Tomasz Wasiak, Przemysław Spaliński, Rafał Masicki, Andrzej Adamczyk, Marek Mroziński, Marek Mielnik, Piotr Stadnik.

GKS Mirków

Radek Parossa, Damian Żminkowski, Marek Kasperuk, Zbigniew Marczak, Adrian Nawrocki, Marcin Backer, Mirek Wieczorek, Patryk Partyka Patryk Pasek, Marek Jaworski, Dawid Antczak, Jacek Pawłowski, Łukasz Sawa, Rafał Mech, Grzegorz Wszczyk, Kuba Neumann.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here