Jan Lechoń – Wielkanoc

606

Droga, wierzba sadzona wśródzielonej łąki,

Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.

Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,

A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

 

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,

Droga, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,

Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy

Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

 

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,

Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.

Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,

Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”.

 

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,

A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem

I rzeknie: „Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,

Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem.”

 

 

 

Świętawielkanocne to czas:

– wielkiej wiary w to, że bytowanie naziemskiej planecie może być zgodne z boskimi i ludzkimi normami postępowania;

-wielkiej nadziei, że można przezwyciężyć wszystko co dzieli i przeszkadza, żedialog i zrozumienie zastąpi kłótnie i swary;

-wielkiej miłości do bliźnich, zrozumienia potrzeb i pragnień innych ludzi.

Życzmywięc sobie głębokiego przeżywania i  praktycznego stosowania prawd podstawowych,elementarnych i niezbędnych, Trwajmy we wzajemnym szacunku i poszanowaniugodności innych osób. Otwórzymy wszystkie zmysły i czerpmy pełnymi garściamiradość budzącej się do życia przyrody. Napełniajmy wszystkie chwile naszegożycia radością i optymizmem czasu tej wiosny.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here