O współpracę będzie trudno

73

Zaproszeni 15 lutego na posiedzenia komisji budżetowej Rady Miejskiej w Miliczu starosta trzebnicki Robert Adach i burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski zachęcali milickich radnych do wyrażenia zgody na przystąpienie ich gminy do Stowarzyszenia Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy. O ile apel trzebnickich samorządowców spotkał się ze zrozumieniem radnych, o tyle nie mogli oni liczyć na przychylność burmistrza Milicza Pawła Wybierały.

Koncepcja przystąpienia gminy Milicz do Stowarzyszenia Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy pojawiła się wiosną ub.r. Wtedy to zarząd innego gremium, w którym zasiadają reprezentanci powiatów trzebnickiego i milickiego oraz gmin Żmigród, Milicz i Cieszków, tj. Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Doliny Baryczy (SGiPDB), podjął decyzję o rozwiązaniu tej organizacji i przystąpieniu – o ile to możliwe – dotychczasowych członków do większej i prężniejszej organizacji, jaką jest Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy. Za najważniejszy powód takiej rekomendacji prezes SGiPDB uznał „wyczerpanie się formuły” stowarzyszenia wraz z przystąpieniem do realizacji wielkiego projektu kanalizacji gmin Żmigród, Milicz i Cieszków, co było głównym celem jego zawiązania w 2000 roku.

Debatę zorganizowano z inicjatywy radnych miejskich z Milicza. Wystosowali oni zaproszenie na posiedzenie komisji budżetowej do zaprzyjaźnionych samorządów, a więc powiatu trzebnickiego, powiatu milickiego i gminy Żmigród, których reprezentanci w osobach starosty Roberta Adacha, starosty Piotra Lecha i burmistrza Roberta Lewandowskiego pojawili się w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Miliczu w środę 15 lutego. Niestety, jak można się było spodziewać, śmiertelnie skłócony ze swoimi radnymi burmistrz Milicza Paweł Wybierała zdecydowanie zdystansował się do pomysłu współpracy z trzebnickimi samorządami.

 

Mamy już swoją markę

Swoją argumentację przeciw przystępowaniu do Stowarzyszenia Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy burmistrz Milicza oparł na przekonaniu, że gmina więcej korzyści odniesie działając samodzielnie lub aktywnie uczestnicząc w pracy stowarzyszenia, którego jest już członkiem. Miał tu na myśli Stowarzyszenie „Partnerstwo dla Doliny Baryczy”, skupiające w swoich szeregach m.in. wielkopolskie i dolnośląskie gminy położone nad brzegami rzeki Barycz. Przypomniał wszystkim zebranym, że właśnie to stowarzyszenie pozyskało z unijnego programu „Ryby” blisko 48 mln zł z przeznaczeniem na wsparcie gospodarstw rybackich, akwakultury i agroturystyki w regionie. Ponadto na dużą skalę promuje ono Dolinę Baryczy i jej unikalne walory, takie jak stawy, lasy, hodowla karpia i regionalne produkty, opatrywane zarejestrowanym znakiem „Dolina Baryczy poleca”. – Dolina Baryczy jest już rozpoznawalna. Uważam, że nie powinniśmy przekreślać tej wypracowanej już marki – zauważył burmistrz Wybierała. Trzymając się takiej wykładni poddał krytyce koncepcję stworzenia milicko-trzebnickiego „produktu promocyjnego” jako nierealną i nie mającą żadnego uzasadnienia, a do tego prowadzącą do „zatracenia naszych atutów i walorów”. – Wzgórza Trzebnickie nigdy nie były kojarzone z Doliną Baryczy – orzekł. Kończąc swoje wywody burmistrz Milicza podkreślał, że jego zdaniem nie ma szans na wypracowanie spójnej strategii promocyjnej dla tak rozległego i zróżnicowanego geograficznie obszaru, jakim są Wzgórza Trzebnickie i Dolina Baryczy, i jeżeli już konieczna jest współpraca między samorządami, to może się ona odbywać na dotychczasowych zasadach, a więc bez stowarzyszania się.

 

Oddzielna promocja jest nielogiczna i niegospodarna

Zupełnie inaczej do zagadnienia stowarzyszenia się gminy Milicz z sześcioma innymi samorządami tworzącymi Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy odnieśli się trzebniczanie. Starosta trzebnicki Robert Adach zauważył, że ogromne kompleksy leśne, piękne stawy i szlaki rowerowe znajdują się nie tylko na terenie powiatu milickiego i gminy Milicz. Przypomniał w związku z tym, że w ostatnich latach powiat trzebnicki wydał „setki folderów” promujących Dolinę Baryczy, więc trudno mówić, by był to „produkt” wyłącznie gminy Milicz.

Starosta trzebnicki nie omieszkał również wspomnieć o wciąż żywej idei stworzenia „subregionalnego produktu turystycznego” Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy, który dzięki wielości „pakietów atrakcji” ma szansę zawalczyć o turystów nie tylko z terenu Dolnego Śląska, ale również z całej Polski i np. Niemiec. – Popatrzcie na całą sprawę z perspektywy turysty niemieckiego. Twierdzę, że produkt turystyczny Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy i tak jest za mały dla takiego turysty, bo chodzi mu raczej o poznanie całego Dolnego Śląska. Należy przedstawić odwiedzającym nas ludziom obraz składający się z różnorodnych atrakcji. Tworzenie oddzielnych produktów, każdej gminy dla siebie, nie jest logiczne i jest raczej przejawem niegospodarności – zwracał się bezpośrednio do milickich radnych trzebnicki włodarz. Niejako na marginesie powrócił jeszcze argument z „siły przebicia” dużej organizacji, jaką jest regionalne stowarzyszenie, u marszałka województwa, który może wspierać jej działania np. finansowo. O tym mówił przede wszystkim burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski, który również zachęcał do szerokiej współpracy: – Im więcej atrakcji na większym terenie, tym chętniej mieszkańcy Wrocławia i całej Polski w ramach turystyki weekendowej tutaj przyjadą. Jako ostatni z gości głos zabrał starosta milicki Piotr Lech, który duży nacisk położył na sposób pozyskiwania pieniędzy unijnych w ramach nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020. Przypomniał on, że nowe regulacje wymuszają wręcz współpracę samorządów, które tworząc nieformalne grupy nacisku, stowarzyszenia i związki mieć będą dużo większe szanse na uzyskanie unijnych dotacji na inwestycje, w tym inwestycje turystyczne.

Debata zakończyła się podjęciem przez milickich radnych decyzji o skierowaniu projektu uchwały wyrażającej zgodę na wstąpienie w szeregi Stowarzyszenia Gmin Turystycznych Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy do dalszych prac w komisjach, po wcześniejszym zaciągnięciu opinii gminnych prawników.| 

|

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here