Huczny Dzień Kobiet w Gatce

111

Burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski był gościem specjalnym imprezy z okazji Dnia Kobiet, jaką zorganizowały w sobotę 10 marca w Gatce sołtyska Irena Stachowska oraz tamtejsze Koło Gospodyń Wiejskich. Przednia damska zabawa trwała do 2 w nocy.

Początek damskiej zabawy z okazji Dnia Kobiet w świetlicy wiejskiej w Gatce zapowiedziany został na godz. 18. Już kilkanaście minut wcześniej pięknie udekorowana sala zapełniła się mieszkankami sołectwa, których ostatecznie przybyło na miejsce aż 47. Wszyscy czekali na gości specjalnych imprezy, jakimi według zapowiedzi byli burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski wraz z małżonką Małgorzatą. Ci zjawili się w Gatce punktualnie, wcześniej zaszczycając swoją obecnością imprezę z okazji Dnia Kobiet w Żmigródku. Radość z możliwości podejmowania takich gości była wśród mieszkanek Gatki tym większa, że – jak to tryumfalnie ogłosiła zebranym sołtys Krystyna Pękowska – uzyskały one od proboszcza parafii w Radziądzu, ks. Krzysztofa Bartoszka dyspensę na urządzenie imprezy w czasie Wielkiego Postu, pod warunkiem wszakże zebrania hojnej jałmużny. Tę znakomitą wiadomość przyjęto gromkim śmiechem i oklaskami.

|Po serdecznym powitaniu przez gospodynie imprezy, czyli panią sołtys i członkinie Koła Gospodyń Wiejskich Krystynę Pękowską (przewodnicząca), jak też Cecylię i Joannę Funka, burmistrz Lewandowski wygłosił krótką mowę, w której życzył wszystkim paniom udanej imprezy, powodzenia w nowym roku oraz zadowolenia z mężów, synów i wnuków. Następnie wręczył wszystkim paniom po zdobnym tulipanie, których cały kosz niósł obok niego pomocnik didżeja Łuki z Brzegu Dolnego, który dbał o oprawę imprezy i serwował skoczną muzykę, głównie z przebojami z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Spełniono również toast szampanem.

|Zanim jednak parkiet zaroił się od wirujących w takt gorących rytmów pań, na stoły podano smaczny obiad oraz liczne przystawki, ryby, owoce, ciasta i napoje. Atmosfera zrobiła się bardzo serdeczna, a rozmowy i żarty ożywiły całą salę. Koniec końców didżej przystąpił do swego dzieła, a burmistrz Lewandowski został niejako „przymuszony” do zatańczenia z uczestniczkami zabawy, co wymagało od niego nie lada umiejętności i kondycji. Warto też wspomnieć, że tak się złożyło, iż włodarz gminy właśnie 8 marca obchodzi urodziny – wzniesiono więc uroczysty toast i odśpiewano dla niego tradycyjne „Sto lat”. W ten sposób impreza rozkręciła się na dobre: wyświetlano zrobione na miejscu zdjęcia, co wywoływało salwy śmiechu i wybuchy entuzjazmu, urządzono konkurs karaoke i tańców latynoskich, o północy zorganizowano też koncert życzeń.

|Szalona zabawa trwała do późnej nocy, choć burmistrz z małżonką opuścili świetlicę tuż po godz. 21, ku nieskrywanemu żalowi wszystkich uczestniczek towarzyskiego spotkania z okazji Dnia Kobiet. Nie oznaczało to jednak, że same nie dały sobie rady. Wręcz przeciwnie.|

|

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here