Flying Dragon w akcji

151

Po rozwiązaniu grupy filmowej Fluster jej członkowie nie zawiesili swojej działalności. Teraz kręcą filmy jako Flying Dragon, udowodniając, że filmowanie to ich pasja.

– Kiedy jeszcze działaliśmy jako Fluster przy Trzebnickim Ośrodku Kultury, zaczęliśmy już robić pierwsze filmy pod szyldem nowej grupy. Podczas jednej z rozmów z pracownikiem TOKu dowiedziałem się, że jeżeli odejdziemy, to ośrodek kultury będzie chciał zostawić dla siebie nazwę grupy filmowej, m.in. dlatego powstał Flying Dragon, niezależna grupa, którą tworzą te same osoby. Pierwszy film w którym pojawia się logo Flying Dragon to „Prosto z nieba”, wyreżyserowany przez Piotra Matwiejczyka. To pełnometrażowy film, przy którym byłem jednym z operatorów. Miałem okazję współpracować wtedy z takimi gwiazdami, jak: Mirosław Baka, Przemysław Cypryański, Renata Dacewicz, Olga Bołądź, czy też Marcin Bosak – opowiada Radosław Pawełczak.

Nadal zajmują się także produkcją i montażem krótkometrażowych filmów. Tworzą także klipy, spoty, filmy promocyjne oraz reklamy. Już nie długo premierę będzie miał ich pierwszy teledysk nakręcony dla rapera Skorupa, do jego kawałka „Truposz”. Skorup to hiphopowiec należący do mikołowskiej wytwórni MaxFloRecords. Słuchaczom rapu nie trzeba przedstawiać innych artystów nagrywających dla tej wytwórni. Warto dodać tylko, że MaxFloRecords zrzesza czołowych przedstawicieli tego typu gatunku muzycznego, wywodzącego się ze Ślaska. – Napisaliśmy do wytwórni maila z pytaniem, czy nie chcieliby, żebyśmy nakręcili dla nich teledysk. Rahim (założyciel wytwórni), odpisał nam, żeby przesłać mu nasze dotychczasowe prace. Najwyraźniej spodobały mu się i tak zaczęliśmy współpracę. Rozpisałem scenariusz do klipu, akurat tak się złożyło, że cenię sobie Skorupa, a zwłaszcza ten kawałek – mówi Radek.

Realizacja kilkuminutowego obrazu trwała prawie 3 tygodnie, w tym czasie ekipa kręciła sceny: plenerowe w Miliczu, a te we wnętrzach na zielonym tle (green screenie) w siedzibie PZS nr 1 w Trzebnicy.Potem zajęli się montażem i efektami specjalnymi. W teledysku występuje nawet jeden Mongoł, którym na na imię Oczir: – Mamy swojego U1 Batora – śmieją się twórcy klipu.

Próbują zaistnieć poza granicami powiatu. Swoje trzy krótkometrażowe filmy wystawiają na różnego rodzaju festiwalach (m.in. Allegro Short Film).

Obecnie grupa zrzesza 15 osób, najnowsze o nich wiadomości i wydarzenia można śledzić na ich oficjalnym profilu na facebooku (facebook.com/flyingdragon2011).

Już za dwa miesiące ruszają z realizacją swojego średniometrażowego filmu. To będzie kontynuacja realizowanego wcześniej obrazu  „Dysk: Prolog”. Robert Woźniak właśnie pisze do niego scenariusz: – Nie chcemy zdradzać, o czym będzie ten film. Możemy jedynie powiedzieć, że nasi aktorzy będą musieli nosić specjalne nakładki na uszach w trakcie zdjęć, żeby potem można było wstawić efekty specjalne z „innymi” uszami, bo część bohaterów będzie rasą spoza Ziemi….Być może uda nam się premierę filmu zorganizować we wrocławskim Heliosie – mówi Robert Woźniak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here