Czuję się odrzucona jak pies

217

– Ja nie wiem dlaczego tak ze mną postąpiono. Pracownicy ZGK przecięli mi kłódkę i zabrali piwnicę, dając w zamian dwie małe komórki… Wszystkim wymieniono przewody kominowe, a mnie nie. Nie wiem dlaczego tak mnie traktują – skarży się pani Genowefa.

Pani Genowefa mieszka od wielu lat w Trzebnicy przy ul. ks. dz. Wawrzyńca Bochenka. Płaci czynsz i nie ma żadnych zobowiązań finansowych wobec gminy. Wraz z mieszkaniem otrzymała piwnicę, z której przez cały czas korzystała. Ale od niedawna, tę piwnicę jej odebrano, a w zamian dano dwie mniejsze komórki.

 – Niedawno przyszli pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Trzebnicy, przecięli kłódkę i powynosili z piwnicy moje rzeczy. Zrobili to bez mojej zgody; nie poinformowali mnie o tym, że to zrobią. Proszę mi powiedzieć, jak tak można postępować? – pyta rozżalona trzebniczanka, dodając po chwili:

 – W zamian za to otrzymałam dwie mniejsze komórki. Ja się w nich po prostu nie mieszczę. Nie mam gdzie trzymać węgla, jak są mrozy. Płacę regularnie czynsz, więc nie wiem dlaczego tak mnie potraktowano.

Kobieta walczy jeszcze o jedną rzecz. Twierdzi, że kilka tygodni temu Zakład Gospodarki Komunalnej wymieniał mieszkańcom przewody kominowe.

 – W całym budynku wymieniali rury, tylko u mnie nie zrobili. Nie wiem dlaczego, bo nic mi nie powiedzieli. Pracownicy zakończyli prace, poszli, a u mnie kompletnie nie zrobili nic. Pominęli mnie, a ja do dziś nie wiem dlaczego. Jestem po prostu odrzucona jak ten pies – żali się zdenerwowana.

Skontaktowaliśmy się jeszcze tego samego dnia z Zakładem Gospodarki Komunalnej w Trzebnicy, by uzyskać odpowiedź na zarzuty stawiane przez mieszkankę. Niestety nie udało nam się dotrzeć do kierownik Beaty Gorzały, ponieważ była bardzo zajęta.

 – Pani kierownik prosiła, aby przesłać pytania emailem, a ona dzisiaj na nie odpowie – usłyszeliśmy przez telefon. Wysłaliśmy więc pytania drogą elektroniczną,… ale odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Gdy po jakimś czasie dzwoniliśmy, najpierw okazało się, że Beata Gorzała najpierw jest na spotkaniu, a później, że wydrukowała pytania i udała się z nimi do sekretarza gminy, Daniela Buczaka, aż na końcu, gdy tylko wybiła godzina 15.30, nikt nie podnosił już słuchawki, bo wszyscy skończyli pracę. Gdy po kilku dniach zadzwoniliśmy ponownie, powiedziano nam, że odpowiedź otrzymamy w ciągu dwóch tygodni. Wczoraj minął ustawowy czternasty dzień i odpowiedź otrzymaliśmy dokładnie o godz. 15.14. Jednak nie odpowiadają w pełni na pytania, które zadaliśmy dwa tygodnie temu. A brzmiały one następująco:

 1) Dlaczego wszystkim mieszkańcom kamienicy wymieniono wkłady kominowe, a pani Genowefie nie? Czym jest to spowodowane?

 – W budynku komunalnym przy ul. ks. Bochenka 11 w Trzebnicy zamontowano nowe wkłady kominowe, zgodnie z zaleceniami kominiarskimi, wynikającymi z rocznego przeglądu  przewodów kominowych – powiedziała Beata Gorzała, w ogóle nie odpowiadając nam na pytanie, dlaczego wszystkim mieszkańcom je wymieniono, oprócz jednej lokatorki – pani Genowefy.

2) Mieszkanka twierdzi, że przez wiele lat korzystała w piwnicy. Niedawno pracownicy ZGK przyszli, przecięli kłódkę bez jej zgody i wynieśli rzeczy, dając jej w zamian dwie mniejsze komórki, w których pani Genowefa się nie mieści. Dlaczego odebrano jej piwnicę? Czy to prawda, że przecięto kłódkę i bez jej zgody wyniesiono rzeczy? I komu tę piwnicę przekazano?

Na temat piwnic kierownik ZGK powiedziała nam, że są one pomieszczeniami przeznaczonymi do korzystania przez najemców lokali danego budynku i osoby trzecie, zamieszkujące poza nieruchomością nie mogą wykorzystywać ich do własnych celów.

 – Obecnie jest przeprowadzany podział piwnic do proporcjonalnego korzystania – według wielkości powierzchni lokali, gdyż największe lokale mieszkalne powinny posiadać też największe piwnice. Natomiast najemca lokalu o mniejszej powierzchni użytkowej może posiadać proporcjonalnie mniejszą piwnicę. O ostatecznym załatwieniu sprawy będziemy pisemnie informować wszystkie zainteresowane strony – dodała nam Beata Gorzała.

I w tej odpowiedzi szefowa ZGK nie powiedziała, dlaczego pracownicy przecięli kłódkę i bez zgody lokatorki wynieśli rzeczy z piwnicy.

 

Komentarz

Choć pani Genowefa nie jest właścicielką mieszkania, a tylko jej lokatorką, to powinny jej przysługiwać takie same prawa jak wszystkim mieszkańcom. Tym bardziej, że regularnie płaci czynsz i nie zalega z żadnymi opłatami. Niezrozumiałe jest więc to w jaki sposób została potraktowana przez ZGK w Trzebnicy. Pani Beata Gorzała powinna poinformować lokatorkę o tym, że zamierza zamienić jej piwnicę na dwie mniejsze i zrobić to w bardziej cywilizowany sposób, a nie przychodzić z pracownikami urzędu i przecinając kłódkę wynosić bez wiedzy mieszkanki jej rzeczy na zewnątrz.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here