Protest mieszkańców Korzeńska…

514

…przeciwko kierowcom tirów i ciężkiego sprzętu, którzy mimo wytyczonego objazdu jeżdżą przez wioskę, narażając na niebezpieczeństwo przechodniów. Temat jest poważny – w tej sprawie debatowali radni gminbu, a poseł Marek Łapiński interweniuje do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jak twierdzą nasi rozmówcy, ten proceder trwa już od kilku lat, kierowcy różnych firm często jeżdżą ul. Kasztanową do wybudowanej kopalni piasku pod Laskową, skracając sobie tym samym drogę, mimo wybudowanego dojazdu. Radny Józef Łysikowski już w poprzedniej kadencji otrzymywał w tej sprawie sygnały od zaniepokojonych mieszkańców. Problem dotyczy nie tylko niszczenia drogi powiatowej, ale także i prywatnego mienia (mieszkańcy zwracają uwagę, że na skutek wielokrotnego w ciągu dnia przejazdu ciężkiego sprzętu pękają im ściany domów).

Temat wielokrotnie powracał podczas rozmów pod sklepem czy na facebooku Korzeńska. Wreszcie mieszkańcy postanowili zaprotestować i pod koniec stycznia wysłali pismo do Marka Łapińskiego, by podjął interwencję w przedmiotowej sprawie. W piśmie czytamy m.in., że przez tak zmasowany ruch samochodowy zakłócony został codzienny rytm życia wioski: dzieci nie mogą spokojnie dotrzeć do szkoły, starsi do sklepu czy kościoła. Problemem jest to że ul. Kasztanowa jest wąska, od dawna nie czyszczona przez drogowców. Nie ma nawet pobocza, ani chodnika. Jak zauważa Zbigniew Sokołowski, sołtys Korzeńska, często się zdarza, że mieszkańcy chodzą środkiem ulicy. – Uważam, że w tym konkretnym przypadku nie możemy mówić tylko o jednym sprawcy, ponieważ wiele osób dojeżdża do kopalni piasku pod Laskową właśnie tą drogą. To jest droga powiatowa, dobrze, że mieszkańcy podjęli inicjatywę w sprawie niszczenia swojego mienia, ale nie mogą dbać tylko o interesy zarządu tej drogi. Gdzie jest powiat? Tiry już od dawna jeżdżą przez naszą wioskę i to Zarząd Dróg Powiatowych powinien pilnować żeby ich droga nie była rozjeżdżana – dodaje sołtys.

Co na ten temat mają mieszkańcy ulicy Kasztanowej? Podzielają zdanie sołtysa: – To nie są drogi na 40-tonowy sprzęt, z resztą nasze domy również. Nie raz w dzień widziałem jak 6 ciężarówek jeździło , nawet mieli problem, żeby wyminąć się na drodze. Po naszym proteście chwilowo ruch ustał, ale tak jest zawsze – powiedział jeden z mieszkańców. Ludzie mówią, że  wielokrotnie dzwonili na policję, gdy widzieli nadjeżdżający ciężki samochód dostawczy, jednak w odpowiedzi słyszeli w słuchawce, że mają spisywać numery rejestracyjne. Zbigniew Sokołowski: – Sam nieraz dzwoniłem w tej sprawie. W odpowiedzi usłyszałem, że mam spisywać numery rejestracyjne pojazdów, a po nich policja będzie prowadzić dochodzenie. Ale czy ja jestem od tego żeby stać na ulicy z kartką i spisywać numery?

O komentarz poprosiliśmy Iwonę Mazur, rzeczniczkę KPP w Trzebnicy:-  3 lutego odbyło się zebranie mieszkańców z kierownictwem budowy drogi S5 oraz kolei, w trakcie którego mieszkańcy oraz kierownictwo budowy doszło do porozumienia w powyższej sprawie. Z naszych ustaleń  i z rozmowy dzielnicowego z  mieszkańcami  wynika, że samochody ciężarowe poruszają się sporadycznie i nie jest to dla nich uciążliwe. Pomimo zmniejszenia ruchu pojazdów ciężarowych do niezbędnego minimum, powyższa sprawa jest nadal przedmiotem nadzoru, do całkowitego wyeliminowania poruszania się pojazdów ciężarowych w miejscowości Korzeńsko na ulicach objętych zakazem. Policjanci są w ramach działań  doraźnych zadaniowani pod kątem przeprowadzenia kontroli miejscowości  Korzeńsko-Laskowo, co czynią – wyjaśnia rzecznik.

Interwencję podjął również poseł Marek Łapiński, który pod koniec lutego wysłał pismo do Marka Napierały, dyrektora GDDKiA. W piśmie czytamy m.in: – Sądzę, iż argumenty mieszkańców są w większości zasadne, proszę więc o informacje o działaniach, jakie zamierza podjąć państwa instytucja, tak aby przed sezonem budowlanym, kiedy ruch ponownie się nasili, znaleźć sposoby rozwiązania problemu”.

W poniedziałek nt. rozjeżdżania wsi przez ciężki sprzęt rozmawiali radni podczas posiedzenia komisji. Do sprawy wrócimy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here