Dżem Palikota

    54

    Zaledwie garstka osób przyszła we wtorek na zebranie Ruchu Palikota w trzebnickiej restauracji Ratuszowa, na którym przedstawiciele partii zachęcali do utworzenia struktur w naszym powiecie.

    To już drugi raz, kiedy w ciągu kilku miesięcy nasz powiat odwiedzają przedstawiciele tego ugrupowania. Za pierwszym razem powód był jasny – wybory, teraz partia, która jest trzecią siłą w parlamencie szuka chętnych do zawiązania lokalnych struktur.

    Zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem sympatycy ruchu nie mieli okazji, żeby osobiście porozmawiać z założycielem partii – owszem Janusz Palikot był obecny podczas pierwszego spotkania, ale tylko wirtualnie. Tym razem interesy partii przedstawiał okręgowy pełnomocnik ds. struktur Ruchu Palikota Henryk Stachela. Na początku przypomniał o szybkiej karierze, jaką w polityce zdobyła partia: od początkowych sondaży, w których nikt nie wróżył jej sukcesu, aż po kampanię, która zaowocowała powyborczym sukcesem. W dalszej kolejności przypomniał główne hasła programowe ugrupowania.

    Chcemy

    Wypowiedź Henryka Stachela brzmiała jak agitacja wyborcza: – Nie chcemy walczyć z religią, bo nie jesteśmy jej przeciwnikami, ja sam jestem głęboko wierzący – przekonywał Stachel. – Jednak chcemy wszystkim, bez względu na wyznanie dać równe szanse.

    Szef struktur RP stwierdził, że ruch chce wprowadzić nowe prawo – finansowania partii z pieniędzy jej członków („na naszym przykładzie jest to możliwe”) oraz możliwość odprowadzania dobrowolnie 1 % podatku na kulturę czy wojsko, chce także zlikwidować fundusz kościelny: – Podkreślam jeszcze raz, nie chcemy walczyć z religią, tylko z patologią Kościoła – dodał Stachel.

    Innym problemem z jakimi partia chce się zmierzyć jest stworzenie większej liczby miejsc pracy oraz zmniejszenie biurokracji w urzędach: – Teraz jest tak, że pracuje jeden urzędnik i ma za sobą czterech kontrolujących, każdy wykonuje tę samą pracę, co powoduje, że czas oczekiwania na dany dokument się przedłuża. Mój znajomy opowiadał mi, jak widział z okien swojego mieszkania, które wychodzą na jeden z biurowców, jak tam pracownicy całymi dniami grają w pasjansa na komputerze – powiedział szef struktur.

    – Jak zatem chcą państwo doprowadzić  do likwidacji zadłużenia, skoro będziecie dążyć do zmniejszenia liczby miejsc pracy? – zapytaliśmy. – Dzięki powstaniu przetwórni owocowo-warzywnych. W dalszym ciągu jesteśmy liderem w eksporcie do innych krajów naszych owoców i warzyw. A potem np. tacy Niemcy sprzedają nam dżem. Polska jest mimo wszystko krajem rolniczym – usłyszeliśmy.

    – Nie widzę w waszym programie haseł lewicowych, a deklarowaliście się być taką partią. Co z pomocą dla biednych i ubogich – zapytał jeden z obecnych na spotkaniu – Będziemy opiekować się potrzebującymi, przed świętami zorganizowaliśmy nawet zbiórkę paczek dla biednych rodzin. I pomógł nam w tym ksiądz i wrocławski MOPS. Po za tym chcemy wprowadzić podatek liniowy 18% na PIT, CIT i VAT – odpowiedział jeden z członków struktur.

    – A co zrobicie tutaj dla nas, dla naszego regionu? – dopytywali się zebrani. Przedstawiciele ruchu stwierdzili, że jeśli będzie na miejscu biuro klubu, to każdy będzie mógł przyjść i zgłaszać swoje pytania czy skargi, a te będą przekazywane osobom odpowiedzialnym za kontakty z Palikotem na Wiejskiej.

    Na zakończenie spotkania rozdano ulotki zachęcające do wstąpienia w struktury partii. Wtedy zdecydowana większość obecnych wyszła ze spotkania, a pozostali stwierdzili, że muszą się zastanowić nad wypełnieniem ankiety w domu.

    Wygląda na to, że zachowanie Janusza Palikota dobrze sprzedaje się w mediach, jednak nie wystarcza to, żeby przyciągnąć do siebie mieszkańców.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here