Sukces zawdzięczam rodzinie

    315

    Jerzy Sajewicz, właściciel firmy Markus, producent palet jednorazowych, suszonych i dezynfekowanych. Zdobywca statuetki Smoka Sukcesu – 2011 w kategorii biznes.

    NOWa: Firma działa od 1993r. Skąd pomysł, by na terenie Żmigrodu zająć się produkcją palet?

    Jerzy Sajewicz: – Z zawodu jestem inżynierem włókiennikiem i do momentu rozpoczęcia własnej działalności w 1993 r. pracowałem w przemyśle włókienniczym. Początki  to wspólna działalność z firmą Marlen przez okres dwóch lat, a następnie samodzielna produkcja  na terenie  Żmigrodu włókna lnianego kotonizowanego. Szukając alternatywy dla  upadającego przemysłu włókienniczego, równolegle z prowadzoną produkcją włókna lnianego, uruchomiłem produkcję jednorazowych palet drewnianych. Początki produkcji palet to okres nauki  technologii przerobu drewna. Początkowo współpracowaliśmy z zagranicznymi kontrahentami zdobywając doświadczenie w zakresie spełniania wysokich wymogów jakości produkcji oraz oraz dotrzymania terminowości dostaw. Nabyte doświadczenie pozwoliło nam  na wejście z paletami na lokalny rynek dolnośląski. Prężnie rozwijający się Wrocław,  ze względu na niewielką odległość od Żmigrodu, jest doskonałą szansą dla małych i średnich podmiotów gospodarczych  i z tej szansy staramy się skorzystać.

    NOWa: Czy konkurencja w tym biznesie jest silna?

    Jerzy Sajewicz: – Konkurencja jest podobna jak w każdej innej dziedzinie działalności. Trzeba pamiętać, że kto się nie rozwija, ten się cofa i wtedy konkurencja jest groźna. Rozwijając się postawiliśmy na produkcję palet jednorazowych suszonych z certyfikatem ISPM  15 tj. certyfikatem dezynfekcji palet. Posiadamy własne nowoczesne suszarnie do palet. Od 2007 roku nieprzerwanie  posiadamy wdrożony Certyfikat  Zarządzania Jakością  ISO  9001: 2008.w zakresie produkcji palet drewnianych jednorazowych  W listopadzie 2011 zakończyliśmy remont  hali produkcyjno – magazynowej o łącznej powierzchni  1300 m kw. oraz budynek socjalno biurowy o powierzchni 900m kw.. W hali tej uruchomiona została nowa linia do produkcji palet jednorazowych o wydajności 4 palet na minutę lub 1600 palet na 8 godzin. Boimy się konkurencji, ale staramy się być na bieżąco z nowościami technicznymi i technologicznymi. Współpracujemy z dużymi koncernami  opierając naszą  współpracą na systemie dostaw JustInTime tj. magazyn palet odbiorcy znajduje się u nas, a my uzupełniamy codzienne  potrzeby palet na liniach produkcyjnych odbiorcy. Współpraca taka jest niezmiernie trudna, dlatego mogą ją prowadzić tylko nieliczni dostawcy.

    NOWa: Jak wspomina Pan początki działalności firmy?

    Jerzy Sajewicz: – Należę do ludzi, którzy  chcąc coś osiągnąć  w życiu, muszą ciężko pracować. Moje motto „Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe” towarzyszy mi od samego początku działalności. Dzięki zespołowej pracy udało nam się osiągnąć naszą pozycję na rynku. Do tej pory nie korzystaliśmy ze środków zewnętrznych, to co zrobiliśmy finansujemy sami. Potrafimy pracować, jesteśmy bardzo elastyczni, nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Nie zrażamy się problemami, wiemy, że musimy je rozwiązać, wiemy również, że musimy w dalszym ciągu się rozwijać. Naszym celem jest stworzenie firmy potrafiącej  przetrwać wszystkie kryzysy, które są jeszcze przed nami.

    NOWa: Podczas odbierania statuetki Smoka Sukcesu podziękował Pan za pomoc swojej rodzinie.

    Jerzy Sajewicz: -Bez żony, trzech synów i ich rodzin nie byłbym w stanie osiągnąć tego co osiągnęliśmy razem. Z prostej przyczyny: firmy które powstają i posiadają odpowiedni  kapitał, mogą zatrudnić odpowiednich fachowców do zarządzania firmą, bo ich na to stać.

    Natomiast firma, która zaczyna działalność z niewielkim kapitałem rozwija się wolniej i tylko determinacja jej pracowników prowadzi do osiągnięcia sukcesu. Przez długi okres czasu cały ciężar  prowadzenia  firmy ponosiliśmy wspólnie z żoną, ponieważ synowie zdobywali wykształcenie potrzebne do dalszego rozwoju firmy. Wszyscy synowie skończyli studia wyższe techniczno – informatyczne. Po skończeniu nauki musieli przepracować określony okres czas w innych firmach, żeby nauczyć się pracować. Do firmy rodzinnej wracali pojedynczo, już z własnymi rodzinami wnosząc własne doświadczenie, powiew młodości i zdobytą wiedzę. Dzięki zespołowej pracy całej rodziny firma  Markus, o której do niedawna wiedzieli tylko nieliczni, została zauważona na rynku lokalnym i otrzymała nagrodę Żmigrodzkiego Smoka Sukcesu za rok 2011. Szeroko mówimy o sukcesie  rodziny zarządzającej firmą, musimy jednak pamiętać, że bez oddanych,  pracujących w firmie pracowników, osiągnięty sukces byłby niemożliwy. Dlatego pracownicy są również autorami sukcesu osiągniętego przez firmę, za co im serdecznie dziękujemy.

    NOWa: Jak widzi Pan przyszłość firmy?

    Jerzy Sajewicz: -Chcemy rozwijać się w kierunku produkcji palet jednorazowych – to opakowanie, które będzie zawsze potrzebne. Drewniane palety jeszcze przez co najmniej 20 lat nie zostaną wyparte przez inny rodzaj opakowań. I chociaż wytwarzane  są palety specjalistyczne, produkowane z innych materiałów niż drewno, jak np. z metalu, trocin, tektury czy plastiku to jednak te drewniane są produktem najwszechstronniejszym. Nasza firma zajmuje się produkcją palet pod konkretne wymagania klienta: z określonymi wymiarami, przeznaczeniem, o określonych parametrach. Nasze palety są suszone i posiadają certyfikat dezynfekcji palet, dzięki temu  mogą być wysyłane poza kontynent europejski. Posiadamy swój znak, dzięki którym nasze palety są rozpoznawalne na całym świecie.  Posiadamy  zmechanizowany proces  produkcji, od cięcia drewna na deski do produkcji palet. Proces zbijania palety jest już zautomatyzowany, posiadamy jedną z najnowocześniejszych linii do zbijania palet jednorazowych, w następnej kolejności zajmiemy się ulepszeniem na hali cięcia drewna, myślimy o nowych magazynach.

    NOWa: To pytanie, który zapewne zadałby Panu ekolog. Czy nie szkoda Panu wycinania tych drzew?

    Jerzy Sajewicz: –   To częste pytania pojawiające się w naszym środowisku. Trzeba jednak pamiętać, że to nie my wycinamy drzewa w lesie, tylko robią to nadleśnictwa. Pragnę podkreślić, że nadleśnictwa prowadzą określoną gospodarkę drzewną. Nadleśnictwa działają według ustalonego planu upraw, przewidującego wycięcia określonych gatunków drzew w danym okresie czasu oraz  prowadzenia planowych nowych nasadzeń. Przy planowej gospodarce leśnej las nie zginie.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here