Najbardziej studniówkowy weekend

    460

    Uczniowie z Powiatowego Zespół Szkół nr 2 w Trzebnicy, z PZS w Obornikach, z liceum i technikum, a także przyszli maturzyści ze Żmigrodu mają swoje bale studniówkowe już za sobą.

    Studniówka to zabawy jedyne w swoim rodzaju. Z jednej strony mają być odskocznią od nauki i  stresu związanego z maturą, z drugiej jednak, niezmiennie przypominają o jednym z najważniejszych egzaminów w życiu. W niektórych szkołach nadal przyjmuje się założenie, że choć uczniowie są już pełnoletni, to studniówka jest jednak imprezą szkolną i nie podaje się na niej  szampana.

    Oborniczanie bawili się do białego rana

    W piątkowy wieczór w „Starej Stołówce” w Brzegu Dolnym poloneza odtańczyli uczniowie obornickiego liceum. Jak powiedział nam Sławomir Szypulski, dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół, w skład którego wchodzi LO, uczniowie i grono pedagogiczne bawili do białego rana.

    Inaczej niż koledzy z LO, uczniowie obornickiego technikum na miejsce swojego balu studniówkowego wybrali restaurację „Noce i Dnie” w Pęgowie. W sobotni wieczór bawiło się tam  dwudziestu czterech  tegorocznych maturzystów. Tradycyjnie bal miał się rozpocząć od poloneza. Niestety, zawiódł sprzęt i tancerze trzykrotnie rozpoczynali taniec. Kiedy jednak awaria została usunięta, przyszli maturzyści brawurowo poradzili sobie z polonezem. Podczas części oficjalnej uczniowie podziękowali swoim wychowawcom, nauczycielom i rodzicom. Sławomir Szypulski życzył wszystkim udanej zabawy, jak podkreślił „szampańskiej tylko z nazwy”, ale przypomniał, że najbliższe 100 dni będzie kluczowe dla tegorocznych maturzystów i może mieć ogromny wpływ na to, co będą robić w przyszłości.

    Jak się okazuje, niektórzy uczniowie mają już plan na najbliższe lata: – Od dzisiaj przez dwa  tygodnie mam zamiar się bawić – mówi Rafał Wójcik, tegoroczny maturzysta. Jak twierdzi, do matury zdąży się jeszcze przygotować: – Po egzaminach chciałbym zrobić sobie rok przerwy w nauce i przez ten czas popracować za granicą – dodaje uczeń.

    Żmigrodzianie w Rawiczu

    Dokładnie 110 dni przed egzaminem maturalnym, 14 stycznia 2012 r., odbył się bal studniówkowy czterech klas Powiatowego Zespołu Szkół im. Jana Pawła II. W zabawie udział wzięło 80 uczniów wraz z osobami towarzyszącymi, opiekunowie oraz grono pedagogiczne.

     Część oficjalna rozpoczęła się o godz. 19, w momencie, w którym wychowawczynie klas słowami Adama Mickiewicza oznajmiły wszem i wobec, że „Poloneza czas zacząć”. Taniec wykonywany przez uczniów wszystkich klas maturalnych to już tradycja. Kilka tygodni nieustannych  prób i ćwiczeń pod czujnym okiem Alicji Roszkiewicz oraz Elżbiety Ciepierskiej-Malczyk nie poszło na marne. Wszyscy byli zachwyceni skomplikowaną choreografią, jaką  zaprezentowali uczniowie, chociaż, dopóki pozostawali na parkiecie, towarzyszył im stres.

     Po pięknie odtańczonym polonezie w  imieniu  uczniów przemówili  Sonia i Zbyszek witając wszystkich zgromadzonych. Dziękowali pedagogom i rodzicom; podsumowali czas spędzony w szkole. Przypomnieli, że nieuchronnie zbliża się czas egzaminu maturalnego, jednocześnie wskazując, że dziś najważniejsza jest dobra zabawa.

     Następnie głos zabrał dyrektor szkoły Jan Czyżowicz. W swoim wystąpieniu podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji balu studniówkowego. Podkreślił wyjątkowość uroczystości, która na pewno pozostanie na długo w pamięci wszystkich uczestników. Życzył maturzystom spełnienia marzeń, wytrwałości w dążeniu do celu i oczywiście zdania matury. Wsłuchani w ciepłe i pełne optymizmu słowa dyrektora uczniowie wiedzieli, że właśnie stają się głównymi bohaterami  balu. Po przemówieniu wzniesiono toast i wszystkim abiturientom zaśpiewano gromkie 100 lat.

     Maturzyści, zdając sobie sprawę, że nie będzie już okazji, aby spotkać się w podobnym gronie, ochoczo przystąpili do zabawy przy dźwiękach muzyki wykonywanej przez zespół Forte z Obornik Śl. Uroczystość odbyła się w Rawiczu, w  restauracji „Maria”. Wystrój sali utrzymany był w złotej tonacji, na tle której przepięknie reprezentowały się eleganckie suknie pań i szykowne garnitury panów. Organizatorzy zadbali nie tylko o dobrą zabawę, ale także o podniebienia gości. Stoły były suto zastawione rozmaitymi smakołykami.

     O północy uczniowie zaprosili grono pedagogiczne do wspólnego poloneza, który mimo skomplikowanej choreografii  udał się znakomicie. Szalona zabawa  urozmaicona licznymi konkursami,  m.in. wyborem króla i królowej balu, tańcem z balonami, trwała do 4 rano. W czasie balu odbyło się ponadto wiele sesji fotograficznych, tych oficjalnych, w gronie klasowym z wychowawcami, jak i prywatnych, które będą pamiątką po znajomościach  zawartych jeszcze w szkole. Tej nocy uczniowie wraz z nauczycielami bawili się doskonale, starając się zapomnieć, że za 110  dni najważniejszy egzamin. Mamy nadzieję, że czas spędzony z kolegami, koleżankami i gronem pedagogicznym zapisze się w ich pamięci jako okres szalonej młodości, zabawy, ale także czas wkraczania w dorosłe życie.

    Relację z balu studniówkowego uczniów z Powiatowego Zespołu Szkół im. Jana Pawła w Żmigrodzie przygotowała dla NOWej gazety Magdalena Matusiak, nauczycielka języka polskiego.

    Bal w Rivierze

    Już pewną tradycją dla uczniów Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 jest organizowanie studniówki w prusickim hotelu Riviera.- przygotowania zaczęły się w październiku. – Nie było problemu ze znalezieniem sali, akurat tak się złożyło, że ten ostatni piątek przed świętami restauracja była wolna. Wybieraliśmy orkiestrę, pomagaliśmy w wyborze menu i napojów – powiedziała jedna z mam działająca w komitecie organizacyjnym. Maturzystki dawno przestały ubierać się w białą bluzkę i spódnicę. Teraz obowiązkowym strojem dziewczyn jest błyszcząca, zwykle satynowa suknia. Tradycyjnie dominowały te w kolorze czarnym, granatowym i czerwonym.

    Bal tegoroczni maturzyści rozpoczęli polonezem, potem przyszedł czas na podziękowania dla grona pedagogicznego i dyrekcji za wyrozumiałość i okazaną pomoc w nauce. Nauczyciele i zaproszeni goście życzyli powodzenia swoim wychowankom podczas egzaminów maturalnych. Moje rozmówczynie jeszcze nie zaczęły przygotowywać się do matury, ale stwierdziły, że wykorzystają teraz te sto dni na intensywną naukę.

    Jej koleżanka Ola Musiał po maturze zamierza iść na prawo: – Nie było problemu z kupnem sukienki. W ostatni tydzień pojechałam spontanicznie z koleżanką do Wrocławia. Nie bałam się, że w sklepach będą pustki. Sukienkę kupiłam gdzieś za 200 zł., potem doszły jeszcze koszty za fryzjera i kosmetyczkę. Ogólnie na studniówkę przeznaczyłam 700 zł.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here