Stoją dla bezpieczeństwa

    44

    – Wielu kierowców już się nauczyło, że trzeba zwalniać w miejscach, w których umieszczona jest informacja o możliwym pomiarze prędkości – mówi strażnik miejski, który obsługuje fotoradar ustawiany przy ul. Wrocławskiej i przy ul. Obornickiej.

     – Urządzenie mierzy prędkość każdemu kierowcy, natomiast zdjęcie wykonuje tylko tym, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o 11 kilometrów i więcej. Od dłuższego czasu nie trafił się kierowca, który pędziłby z ogromną prędkością: o 40 czy 50 kilometrów większą niż dozwolona. Na ulicy Wrocławskiej, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 kilometrów na godzinę, najczęściej mamy do czynienia z prowadzącymi samochody, którzy jechali 58-60 kilometrów na godzinę. Rzadziej zdarzają się tacy, którzy jadą siedemdziesiątką. Należy jednak pamiętać, że w okolicy szkoły podstawowej, przekroczenie dozwolonej prędkości nawet o 10-15 kilometrów może mieć ogromne znaczenie.

    Jak mówi strażnik miejski, w trybie manualnym, czyli takim, kiedy to człowiek, a nie komputer decyduje o zrobieniu zdjęcia, można dokonać pomiaru prędkości rowerzysty albo osoby jadącej na skuterze. – W sytuacji, kiedy rowerzysta przekracza dozwoloną prędkość, zatrzymujemy go i karzemy mandatem, tak jak kierowcę samochodu – tłumaczy strażnik. Jak dodał funkcjonariusz, urządzenie zawsze jest „pod opieką uprawnionej osoby”, aby nie uległo zniszczeniu. – Przy złych warunkach atmosferycznych, takich jak deszcz czy śnieg, pomiarów prędkości dokonujemy z naszego nieoznakowanego samochodu – przestrzega strażnik.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here