Mieszkaniec produkuje, gmina organizuje

    91

    Tak zwana „Ustawa śmieciowa” weszła w życie od 1 stycznia tego roku, ale gminy mają czas do lipca 2013 roku, aby w całości ją zrealizować. Nowe przepisy wprowadzają rewolucyjne zmiany, ponieważ zdejmują z właścicieli nieruchomości odpowiedzialność za wywóz odpadów komunalnych. Po wprowadzeniu nowych przepisów nie właściciele domów czy wspólnoty mieszkaniowe będę decydować o tym kto będzie wywoził ich śmieci.

    Umowy z firmami, które zostaną wyłonione w drodze przetargu będą podpisywały gminy, co oznacza całkowite zerwanie z dotychczasowymi rozwiązaniami. Obecnie każdy właściciel nieruchomości czy też wspólnota mieszkaniowa wybiera najkorzystniejszą dla siebie ofertę, uzależnioną od ilości odpadów, częstotliwości wywozu itd., przy negocjowalnych stawkach. Po wprowadzeniu ustawy mieszkańcy nie będą decydować o tym, kto będzie odbierał od nich śmieci, ani za jakie pieniądze. Firmy startujące w przetargach będą mogły dla większej konkurencyjności tworzyć konsorcja; Ustawodawca daje gminom możliwość podzielenia na sektory terenu i przekazania go kilku odbiorcom. Stałą miesięczną stawkę, która nie będzie uzależniona od ilości „wyprodukowanych śmieci” ustalać będą gminy, po dokonaniu złożonych obliczeń. Ustawodawca daje możliwość naliczania opłat w zależności od ilości zużytej wody, od metrażu użytkowego mieszkania lub liczby mieszkańców.

    Wprowadzając nowe przepisy ustawodawca założył, że w sytuacji kiedy każdy mieszkaniec gminy będzie płacił tyle samo za odbiór śmieci, nikomu nie będzie się opłacało wyrzucać śmieci do rowów i lasów. Warto również dodać, że takie rozwiązania wymogła na Polsce Unia Europejska. Dziś sprawdzamy, na jakim etapie są przygotowania do wprowadzenia nowego prawa.

     Trzebnica

    Jak poinformował nas Jerzy Trela, zastępca burmistrza Trzebnicy, burmistrz powołał zespół do opracowania strategii wprowadzania zmian zawartych w Ustawie o utrzymaniu czystości i porządku  gminach. – Ja już się zapoznałem z nowymi przepisami, ale w chwili obecnej nie mogę jeszcze przedstawić gotowych pomysłów. Myślę, że za około 3 tygodnie będziemy mogli przedstawić szerzej koncepcje rozwiązań, jakie zastosujemy w naszej gminie.

    – Znam ustawę, ale nie wiem jak Trzebnica będzie ją wprowadzać. Priorytetem dla miasta jest teraz wysypisko w Marcinowie, które ma dopiero 2 lata i nie spełnia wymagań, aby stać się składowiskiem regionalnym. Jako radni przeznaczyliśmy pieniądze na przeprowadzenie niezbędnych prac, ale nie wiem, czy uda się je przeprowadzić na czas – mówi trzebnicki radny, Wojciech Wróbel.

     Oborniki Śląskie

    O informacje dotyczące wprowadzania zmian w taryfie opłat za odbiór śmieci i zmianami związanymi z wejściem w życie ustawy poprosiliśmy burmistrza Obornik. W odpowiedzi zostaliśmy poproszeni o przesłanie pytań na piśmie. Wysłaliśmy je w ubiegłym tygodniu i czekamy na informacje na ten temat.

    Henryk Cymerman, wiceprzewodniczący obornickiej Rady Miejskiej potwierdza, że pracownicy urzędu przygotowują niezbędne projekty: – Pod koniec poprzedniego roku urzędnicy przedstawili radnym ustawę i wskazali skutki, jakie będzie ona miała dla gminy. W najbliższym czasie, na komisji gospodarki komunalnej, ochrony środowiska i rozwoju obszarów wiejskich, mają zostać przedstawione konkretne rozwiązania.

    Żmigród

    – W poprzedni poniedziałek pracownik mojego wydziału był na kolejnym szkoleniu, ale była to bardziej wymiana obaw pomiędzy urzędnikami w związku z wejściem w życie ustawy, bo do wyjaśnienia jest jeszcze wiele niewiadomych – mówi Wiesław Kras, kierownik referatu ochrony środowiska. – Czekamy na wzory wyliczania miesięcznej stawki za odbiór śmieci. Ustawodawca daje możliwość jej ustalania na podstawie liczby mieszkańców lub ilości zużytej wody. Trudno jednak uzależnić śmieci od ilości zużytej wody, ponieważ są mieszkańcy, którzy większość dnia spędzają poza domem przez co zużywają jej mniej, niekoniecznie wytwarzają mniej śmieci. Możemy również wyliczyć stawkę od powierzchni lokalu mieszkalnego, ale to też wydaje się być mało miarodajne, bo wiadomo, że więcej odpadów wyprodukuje pięcioosobowa rodzina mieszkająca na 40 metrach niż dwie osoby na 100 metrach – wylicza możliwości Wiesław Kras. Jak podkreśla kierownik, stawka będzie uzależniona jeszcze od wielu innych czynników: – Na przykład. kiedy poznamy lokalizację regionalnego wysypiska, będziemy mogli wyliczyć, istotne dla stawki, koszty transportu odpadów. Ustawodawca nakłada na mieszkańców i na gminy obowiązek selektywnego zbierania odpadów. Jesteśmy zobowiązani osiągnąć do  końca 2020 roku 50 procent recyklingu.  Skłaniam się ku rozwiązaniu, żeby wprowadzić rabaty, najlepiej 50 procentowe, dla osób które będą sortowały śmieci. Orientacyjnie wiemy, że miesięczna opłata od mieszkańca nie będzie niższa niż 10 zł, dlatego też taki rabat byłby motywacją do selektywnej zbiórki – tłumaczy kierownik. Dodaje, że najlepiej byłoby, gdyby „za rabat”, mieszkańcy musieli oddać najpierw 20 procent sortowanych śmieci i tak sukcesywnie podnosić procent aż do 50. Ogólnie system jest bardzo skomplikowany, ponieważ firma odbierająca odpady będzie zobowiązana je za każdym razem ważyć i prowadzić cały system raportowania, ile i jakich odpadów oddało każde gospodarstwo domowe, a w naszej gminie jest ich ok. 3700. Być może trzeba będzie wprowadzić kody kreskowe.  Rozliczaniem przedsiębiorcy  i mieszkańców będzie zajmowała się gmina, co spowoduje konieczność  dodatkowego  zatrudnienia przynajmniej dwóch osób.

    Prusice

    – Mamy jeszcze 18 miesięcy na wprowadzenie ustawy, powoli przygotowujemy się do wybrania najlepszych rozwiązań – powiedział nam Igor Bandrowicz, burmistrz Prusic.

     Wisznia Mała

    – Dopóki nie ma warunków gry, czyli Wojewódzkiego Programu Gospodarki Odpadami, który ma powstać do końca czerwca, mamy związane ręce – mówi wójt Jakub Bronowicki i dodaje, że gmina powoli, na tyle, ile tylko może, przygotowuje się do wprowadzenia nowych przepisów: – Do przygotowania będzie przetarg na wyłonienie usługodawcy, a także uchwały – dodaje wójt.

    Zawonia

    Piotr Lis, podinspektor w Urzędzie Gminy Zawonia, zauważa, że dla gminy kluczowa jest teraz decyzja w sprawie składowiska, na które odpady będą wywożone: – Musimy wiedzieć, gdzie powstaną regionalne centra składowania. Ustawa mówi, że na 120 tys. mieszkańców powinno być jedno składowisko. Musimy poczekać na Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami, żeby dokładnie wiedzieć, dokąd będą wywożone odpady z naszej gminy. Mówi, że być może będzie to Żmigród, być może Oborniki Śl. – mówi podinspektor i zauważa, że Zawonia ma własne składowisko, przewidziane na jeszcze około 8-10 lat: – Gmina za grube pieniądze wybudowała w 2001 roku składowisko w Skotnikach, które przewidziane było na 20 lat. Gdybyśmy teraz mieli je zamknąć, gmina poniosłaby ogromne koszty, a nasze śmieci wywożone były znacznie dalej, co podniosłoby koszty ich utylizacji. Dlatego też będziemy się starać o utrzymanie naszego składowiska, przedstawiliśmy już odpowiednie dokumenty w Urzędzie Marszałkowskim – dodaje Piotr Lis.

    Jak mówi podinspektor, dopiero kiedy wyjaśnią się kwestie składowiska, urzędnicy będą mogli przejść do dalszej pracy: – Trzeba się będzie oczywiście zastanowić, co dalej ze zbiórką selektywną, gdzie ustawić pojemniki i jak rozliczać mieszkańców. Gmina Zawonia rozważa pobieranie opłaty „śmieciowej” od ilości osób w gospodarstwie.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here