Szaleństwo przedświątecznych zakupów

    35

    Na każdym kroku mówi się o kryzysie gospodarczym w kraju, ale obserwując przez cały ubiegły tydzień szaleństwo przedświątecznych zakupów trudno mówić o jakimkolwiek kryzysie. Hipermarkety już od dłuższego czasu przepełnione były klientami, mniejsze sklepy również. Jak widać szaleństwo zakupowe trwało praktycznie do końca.

     Już na wiele dni przed świętami bardziej zapobiegliwi zaczęli robić zakupy w hipermarketach, aby tuż przed Bożym Narodzeniem uniknąć wielkich kolejek i przedświątecznego zamieszania. Nie wszyscy jednak mieli taką możliwość lub nie wszyscy z niej skorzystali. Mówi się, że święta trwają trzy dni, a przygotowania do nich trzy tygodnie. Coś w tym musi być. Wystarczyło poobserwować to, co się działo w ostatnim przedświątecznym tygodniu w sklepach.

    – Chciałam kupić rybę na wigilię i stałam w kolejce przez 40 minut. Jak przyszłam do sklepu to ludzie stali aż na dworze. Ja również, bo w sklepie nie było już miejsca – powiedziała pani Marta.

    I rzeczywiście, aby zrobić zakupy w sklepie rybnym, trzeba było stać nawet kilkadziesiąt minut. Na dodatek czasami klientów było tak dużo, że zmuszeni sytuacją stali na dworze, oczekując w zimnie aż kolejka zmniejszy się na tyle, by stanąć w sklepie. Taka sytuacja miała miejsce praktycznie przez cały tydzień. Troszkę poprawiła się w piątek. Co prawda kolejka nadal była duża, ale przynajmniej nie wychodziła poza drzwi sklepu. I choć z jednej strony w kolejka do sklepu rybnego przez cały tydzień praktycznie się nie kończyła, to z drugiej sprzedaż karpia w tym roku nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem. Jest to spowodowane dość wysoką ceną. W tym roku za 1 kg karpia trzeba zapłacić w granicach 15 – 16 zł. To więcej niż w roku ubiegłym. 

     – Sprzedaż karpia idzie słabo. Przynajmniej tego ze stawów milickich. Jest to spowodowane tym, że cena w tym roku jest bardzo wysoka. Przede wszystkim w tym roku nie było zimy, więc stawy nie zamarzły. Właściciele prywatnych stawów mogli sobie wyłowić karpia np. 2 miesiące temu. Ten karp został ładnie oczyszczony i w smaku jest naprawdę bardzo dobry, ale cena takiej ryby jest też wysoka – powiedział nam Jan Markiewicz.

    Troszkę lepiej wyglądała sytuacja ze sprzedażą gwiazdy betlejemskiej.

     – W tym roku sprzedaje się całkiem nieźle. Stoję tutaj od tygodnia i udało mi się sprzedać prawie cały zapas. Ludzie chętnie kupują gwiazdę, ponieważ to jest tradycja i każdy chce ją mieć w domu na święta. Tym bardziej, że kosztuje niewiele, bo 12 zł. Sprzedaż jej w tym roku porównywalna jest z rokiem ubiegłym – powiedział nam Ryszard Pałys.

     Dużym zainteresowaniem w tym roku cieszyły się żywe choinki.  W punkcie na ul. Milickiej ze 180 sztuk wystawionych na sprzedaż, do czwartku zostało ich tylko 40.

    Jak widać okres przedświąteczny sprzyja robieniu zakupów, a radość kupowania pozwala nam chociaż na chwilę zapomnieć o dławiącym nas na co dzień kryzysie. Cóż Święta Bożego Narodzenia są tylko raz w roku…

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here