Sokół odleciał do Katowic bez punktów

39

Trzebnickie siatkarki zaliczyły kolejny dobry występ. Tym razem pokonały 3:1 na własnym terenie zespół z Katowic.

UKS Sokół Katowice jest piątą drużyną w tabeli II ligi. Bywało, ż plasował się na drugim miejscu. Nic dziwnego, że w pierwszym secie trzebnickiego meczu przyjezdne siatkarki pokazały, że umieją zwyciężać. Już po pierwszym ataku było wiadomo, że tego dnia może być ciężko. Po następnych atakach i naszych błędach na prowadzenie 4:1 wyszły katowiczanki. Trener Jarosław Jeżewski, gdy doszło do prowadzenia gości 8:4, nie czaka na dalszy rozwój pomyłek, bierze czas. Od tego stanu mamy ciągłą przewagę rywalek różnicą 3-4 punktów. Dopiero przy stanie seta 22:17 dla katowiczanek rozpoczyna się bój o każdą piłkę. Dochodzimy rywalki na 2 punkty (23:21), a następnie, po wejściu na parkiet rozgrywającej Katarzyny Świderskiej, mamy remis 24:24. Zaraz potem wychodzimy nawet na prowadzenie jednym punktem, ale zaraz mamy remis 26:26. W kluczowych momentach seta popełniamy błąd najpierw w zagrywce a potem w odbiorze i set kończy się wygraną przyjezdnych 28:26.

W drugiej odsłonie trener Jeżewski zmienia ustawienie drużyny. Okazuje się, że zaczyna się inna gra. Niezawodna w tym fragmencie gry była Małgorzata Ślęzak. Pozostałe zawodniczki naszej drużyny także wykonały wiele udanych zagrań, które nie pozwalały rywalkom wykonać silnych ataków. Mieliśmy udane bloki Dominik Marszałek, asy Małgorzaty Ślęzak i Katarzyny Świderskiej. Atakiem zdobyliśmy7 punktów podobnie jak rywalki. Za to popełniliśmy znacznie mniej błędów własnych. Nie zdziwiło nikogo wysokie prowadzienie Gaudi i zwycięski set do15.

Na początku trzeciego seta trener wprowadził na parkiet naszą atakująca Agatę Talisz. Ta nie żałowała sił i skutecznie zdobywała punkty. W sumie dziwny był to set. Na jego początku wyrównana walka obu drużyn od remisu 5:5 zaczęła wykazywać wiele nerwowości. Trudne zagrywki trzebniczanek, a następnie sprawnie wykonywany blok powodował u rywalek nerwową próbę zdobywania punktów silnym atakiem. Te zagrania w wielu przypadkach szły w aut. I tak błąd za błędem u rywalek jeszcze bardziej mecz czynił ciekawym. Nasze zawodniczki również podzielały zdenerwowanie, co było bardzo widoczne przy dłuższych rozegraniach obu stron. Po czasie, jakie wziął trener Jeżewski, gra toczyła się punkt za punkt, ale jednak z przewagą naszej drużyny, która zakończyła się wygraną seta do 18.

Czwarta partia do remisu 7:7 nie wskazywała na łatwe zwycięstwo jednej lub drugiej drużyny. Błędy rywalek będące wynikiem naszej trudnej zagrywki przysporzyły nam jednak sporo punktów. Katarzyna Świderska, Agata Talisz, Judyta Gawlak bardzo dobrze wykonywały swoją pracę. Rywalki miały za mało atutów, by przeciwstawić się naszym siatkarkom. Skuteczność z naszej strony i niemoc z drogiej sprawiły, że wygraliśmy tę odsłonę do 14 i cały mecz 3:1.

Drużynę prowadził Jarosław Jeżewski w składzie: Dorota Dydak, Agata Talisz, Ewelina Menducka, Małgorzata Ślęzak, Paulina Eska, Marta Kędzia, Katarzyna Boroń, Magdalena Balewska, Katarzyna Świderska, Dagmara Grajczak, Judyta Gawlak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here