Nie chcę wieszać butów na kołku, w dalszym ciągu będę grał

43

– Myślę, że dziś nie mamy co rozmawiać o celach, w klubie należy poukładać wiele spraw organizacyjnych, w dalszym ciągu borykamy się z problemami finansowymi. Odeszło kilku kluczowych zawodników – mówi NOWej Tomasz Horwat, nowy trener Polonii Trzebnica.

NOWa: – Czy jesteś już oficjalnie trenerem Polonii Trzebnica?

Tomasz Horwat: – Z zarządem klubu jestem już „po słowie” i jestem „na tak”, jednak zostało jeszcze kilka formalności, żebym oficjalnie stał się trenerem trzebnickiej drużyny.

NOWa: – Dla zarządu klubu byłeś jedyną opcją, czy może raczej zostałeś trenerem ze względów praktycznych?

T.H.: – Myślę, że to pytanie należałoby zadać komuś z członków zarządu. Nie wiem, czy byłem jedyną opcją, czy zadecydowały o tym względy praktyczne… jestem zadowolony, że zarząd klubu, mimo młodego wieku i niewielkiego doświadczenia trenerskiego, zaufał mi i powierzył prowadzenie drużyny w III lidze. Jest to dla mnie z pewnością szansa rozwoju, jednak żeby tak się stało potrzebne są jeszcze podpisy pod umową z obydwu stron.

NOWa: – W trzebnickiej Polonii pojawiłeś się stosunkowo niedawno. Czyja to była inicjatywa?

T.H..: – Z trenerem Mamrotem znamy się już długo, kiedyś razem graliśmy w jednym klubie, a później współpracowaliśmy w Wulkanie Wrocław. Przed rozpoczęciem tego sezonu Irek zadzwonił z propozycją i po wspólnych rozmowach podjąłem decyzję o przeprowadzce, tym bardziej, że w klubie grało i w dalszym ciągu gra wielu moich kolegów, z którymi występowałem w innych drużynach.

NOWa: – O przeprowadzce Irka Mamrota do Głogowa, wy piłkarze, dowiedzieliście się na końcu, czy przeczuwaliście ten jego krok?

T.H..: – Większość z nas już od dłuższego czasu przeczuwała, że Irek może odejść do innego klubu. Jest to bardzo dobry trener, a kluby jakie prowadził zawsze osiągały bardzo dobre wyniki. Dobra oferta była tylko kwestią czasu i przeprowadzka nie jest zaskoczeniem. Poza tym Irek do swojej pracy zawsze podchodzi profesjonalnie, a także ambicjonalnie, co będzie mógł z pewnością kontynuować w Chrobrym Głogów. Tym bardziej, że jest to klub, który od dłuższego czasu zgłasza aspiracje walki o II ligę i jest chyba na najlepszej drodze do wywalczenia awansu.

NOWa: – Jesteś już, jak na piłkarza, w zaawansowanym wieku. Czy to najlepszy moment na rozpoczęcie pracy trenerskiej?

T.H.: – Jeżeli miałbym wziąć pod uwagę tylko wiek (30 lat), to myślę, że mogę jeszcze spokojnie pograć przez kilka lat, tym bardziej, że gram na pozycji środkowego obrońcy. Jednak po propozycji, jaką otrzymałem od zarządu stwierdziłem, że może to być faktycznie odpowiedni moment, żeby spróbować czegoś nowego. Kariery jako piłkarz nie zrobiłem do tej pory i już raczej nie zrobię, więc może trzeba się zająć trenowaniem…?

NOWa: – Podobno chciałbyś, by Twoim asystentem został Sławek Kołodziej! Czy to już postanowione?

T.H.: – Jest to już postanowione. Cieszę się, że Sławek zgodził się pomóc mi w prowadzeniu drużyny. Jest to doświadczony zawodnik, który może przekazać wiele cennych wskazówek kolegom z boiska, a mnie wiele nowych pomysłów; jest także w stanie mentalnie wpłynąć na zespół zarówno na treningach, jak i podczas spotkań.

NOWa: – W dalszym ciągu będziesz grał na boisku, czy tylko ławka trenerska?

T.H.: – Nie chcę jeszcze wieszać butów na kołku, więc jeżeli uda mi się pogodzić prowadzenie zespołu, jednocześnie pomagając drużynie na boisku, to w dalszym ciągu będę grał, jeżeli natomiast drużyna przez to będzie traciła, wtedy zrezygnuję z gry.

NOWa: – Wraz z Mamrotem do Głogowa odeszli Stasiak i Suchecki. Czy to już koniec osłabień, czy może jeszcze ktoś szykuje się do odejścia?

T.H.: – Na dzień dzisiejszy na pewno Kamil Baś, który nie doszedł jeszcze do siebie po groźnej kontuzji, zdecydował się na wyjazd do Anglii w celach zarobkowych. Nie wiadomo co z Bogdanem Gulem, który dostał pozwolenie klubu na szukanie nowego pracodawcy.

NOWa: – A może na treningach Polonii pojawi się jakiś nowy piłkarz? Czy rozmawiałeś o tym z zarządem klubu?

T.H.: – Niestety, ze względów finansowych nie możemy sobie pozwolić na zbyt wiele. Na pewno trudno będzie wypełnić lukę po tych, którzy odeszli od nas, są to wartościowi zawodnicy, jednak musimy sobie z tym jakoś poradzić. W drużynie jest kilku młodych piłkarzy, którzy od dłuższego czasu czekają na swoją szansę. Jeżeli chodzi o nowe twarze, to na razie z zespołem trenuje dobrze znany w Trzebnicy Marcin Bobik.

NOWa: – Jakie cele postawił przed Tobą zarząd? Jak oceniasz sytuację w tabeli Polonii i innych zespołów?

T.H.: – Myślę, że na dzień dzisiejszy nie mamy co rozmawiać o celach, w klubie należy poukładać wiele spraw organizacyjnych, w dalszym ciągu borykamy się z problemami finansowymi. Odeszło kilku kluczowych zawodników, nie mamy jeszcze skompletowanego składu, więc z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że w każdym meczu będziemy grali jak najlepiej potrafimy i postaramy się zająć możliwie najwyższą lokatę, a tak naprawdę liga wszystko zweryfikuje.

NOWa: – Rozpoczęliście już treningi. Jak będą przebiegać przygotowania? Z kim będziemy grali sparingi?

T.H.: – Treningi rozpoczęliśmy 10 stycznia.  Pierwszy  rozegraliśmy 29 stycznia z WKS „Prosna” Wieruszów, a 5 lutego zmierzyliśmy się z Lechią Dzierżoniów.

NOWa: – Nie wszyscy kibice znają Cię dobrze. Przypomnij swoją dotychczasową karierę piłkarską.

T.H.: – Kariera piłkarska to za duże słowa. Swoją przygodę z piłką zaczynałem w Karkonoszach Jelenia Góra (juniorzy, seniorzy), potem były Ślęza Wrocław, Dąbroczanka Pępowo, Gawin Królewska Wola, Wulkan Wrocław, MKS Oława, Czarni Jelcz Laskowice i Polonia Trzebnica.

 

 

Plan sparingów Polonii:

  9.02.11 – Foto Higiena Gać

12.02.11 – Oderka Opole

19.02.11 – Jarota Jarocin

23.02.11 – KS Łozina

26.02.11 – Czarni Jelcz Laskowice

  5.03.11 – Prochowiczanka Prochowice

11.03.11 – Ślęza Wrocław

19.03.11 – pierwszy mecz ligowy

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here