Nieprzyjemne niespodzianki dla klientów

79

Wygląda na to, że trzebnicki Intermarche lubi robić swoim klientom niespodzianki. I to niekoniecznie przyjemne. Co jakiś czas klienci skarżą się, że albo nie ma towaru z promocji, a jeśli już jest, to cena przy kasie jest wyższa niż na ulotkach czy na półkach. Rzecznik prasowy Intermarche mówi, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. A jednak są…

Pan Sławek poinformował nas o tym, że bardzo często zdarzają się przypadki, gdy już w pierwszym dniu promocji, nie ma konkretnego towaru na pułkach.

– Już ze trzy razy spotkałem się z taką sytuacją, że nie było produktu z ulotki. Na pytanie „dlaczego”, odpowiadają, że dany produkt po prostu nie doszedł – powiedział pan Sławek.

W trzebnickim Intermarche nadal zdarzają się sytuacje, gdy inna cena znajduje się  na ulotce promocyjnej, czy nawet na półce, a inna przy kasie. Przy kasie jest najczęściej wyzsza.

– Żona poszła po kaszkę i okazało się, że jest promocja, ale tylko na wybrane smaki spośród wielu. Za inne już trzeba było płacić normalnie – dodał pan Sławek, podkreślając fakt, iż pani przy kasie na pytanie dlaczego tak jest, powiedziała, że ceny nie zmieni, a towar można kupić albo nie.

Podobnej treści wiadomość przysłała do naszej redakcji Chichita 2009, która napisała: „W intermarche ceny z półek nie zgadzają się z tymi nabijanymi na kasie. Wasz artykuł w gazecie nic nie zmienił, towar który opisany jest za cenę np. za dwupak pepsi personel nabija pojedynczo w normalnej cenie. Ostatnio od 17.01 miała być promocja na kaszki bobovita. Jest to towar z gazetki reklamowej, jeżeli kupuje się cztery opakowania to cena ma być 4,57 zł za opakowanie. Niestety nie jest przestawione w systemie i nadal kosztują powyżej 6 zł za opakowanie i promocja nie obowiązuje. Jest to niezgodne z prawem, bo to jest ich oferta handlowa, ale pani w kasie zasłania się tym, że nie ma kierownika i nikt tego nie może zmienić, a oddać różnicy też nie może. W innych marketach oddają.”

Jak napisaliśmy w poprzednim artykule jeżeli robimy zakupy w Intermarche, zdarza się, że różnica w cenach jest spowodowana tym, iż co 6 tygodni zmieniane są ceny produktów we wszystkich sklepach Intermarche. W niektórych przypadkach różnice w cenach są nieznaczne i klienci nawet ich nie zauważają, w innych przypadkach są troszkę większe.

– Na pewno jednak nie może być sytuacji, że cena produktu jest inna na ulotce, a inna przy kasie. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, to klient powinien podejść z paragonem do kasy głównej i wówczas różnica w cenie zostanie mu oddana. Co do kaszek bobovita, trzeba sprawdzać dokładnie na ulotkach, bo tam jest napisane, że promocja dotyczy, ale tylko konkretnego smaku – powiedziała Eliza Orepiuk, rzecznik prasowy Intermarche.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here