STAĆ NAS NA JESZCZE WIĘCEJ

50

– Musimy koncentrować się na tym, by wykorzystywać w 100% potencjał każdego zawodnika i eliminować swoje słabości. Gdy tak się stanie, to nazwa przeciwnika oraz to, w której gra lidze, nie będzie miało znaczenia – mówi Marek Nowicki, trener żmigrodzkiego Piasta.

Grzegorz Paryna: – Jeśli można na początku naszej rozmowy spytam o życie prywatne. Jak Marek Nowicki spędził minione Święta Bożego Narodzenia?

Marek Nowicki: – Oczywiście w gronie najbliższych. Co roku z żoną i synem gościmy u rodziców.

 

GP: – A Noc Sylwestrowa jak minęła?

MN: – Tego roku sylwestra spędziłem w domu. 

 

GP: – 10 stycznia Piast rozpoczął okres przygotowawczy do zmagań ligowych. Czekał Pan na ten dzień?

MN: – Oczywiście! Przerwa w treningu była bardzo długa, a dla mnie blisko 6 tygodni bez futbolu to zbyt wiele. Wykorzystałem ten czas na analizę rundy jesiennej oraz na ułożenia planu przygotowań do rundy wiosennej. Aktywnie uczestniczyłem również w rozgrywkach rawickiej ligi halowej.

 

GP: – Przed pierwszym treningiem zawodnicy Piasta byli ważeni i mieli zrobiony pomiar tkanki tłuszczowej. Jak pan ocenił „pierwsze testy” swoich podopiecznych?

MN: – Przyzwyczailiśmy się kontrolować stan naszego ciała jedynie przy pomocy tradycyjnej wagi. Jednak sam ciężar ciała nie jest dobrym wskaźnikiem do oceny nadwagi. Problem w tym, że nie tylko nadwaga rozumiana, jako ponadnormatywny ciężar ciała, jest jedną z przeszkód osiągania dobrych wyników. Istotny jest natomiast nadmiar tkanki tłuszczowej. Przeprowadzenie tego badania pozwoli wprowadzić dla niektórych zawodników taki rodzaj treningu, by kolejny pomiar wskazywał wartości do przyjęcia dla sportowca. Spodziewałem się dobrych wyników i takie były. Przecież większość zawodników, to ludzie bardzo młodzi.

 

GP: – Jak będzie wyglądał okres przygotowawczy Piasta Żmigród?

MN: – Pełna, szczegółowa odpowiedź na to pytanie nie zmieściłaby się w kilku wydaniach gazety (śmiech). Powiem więc krótko – cztery lub pięć jednostek treningowych w tygodniu, maksymalna ilość zajęć z wykorzystaniem piłek, kilka jednostek teoretycznych. Zaplanowane jest również zgrupowanie w Żmigrodzie od 14 do 20 lutego oraz 8 gier kontrolnych.

 

GP: – Na początku lutego piłkarze będą mieli tygodniowy obóz dochodzeniowy w Żmigrodzie. Czy może zdradzić Pan szczegóły tego okresu?

MN: – Będziemy trenować dwa razy dziennie. Jedna jednostka w Żmigrodzie – hala-siłownia, teren lub orlik – druga w Miliczu. Na sztucznej nawierzchni będziemy przede wszystkim doskonalić elementy taktyczne.

 

GP: – Żmigrodzcy kibice twierdzą, ze Piast potrzebuje skutecznego napastnika. A jakie są odczucia trenera?

MN: – I mają rację. Zarząd i ja również jesteśmy tego samego zdania. Jednak nie będziemy robić niczego na siłę. Obecnie czekamy na decyzję zawodnika z Wołowa, Marka Gacka. Pozytywne informacje o jego potencjale otrzymałem od kilku osób, teraz czekam na jego decyzję.  Chciałbym przyjrzeć mu się bliżej i ocenić przydatność do zespołu.

 

GP: – Widział Pan już zmodernizowany żmigrodzki stadion. Jakie wywarł na Panu wrażenie nowy obiekt?

MN: – Będzie się czym chwalić nie tylko w województwie.

 

GP: – Podobno Piotrek Zieliński miał propozycję gry w Sokole Wielka Lipa. Wie Pan coś na ten temat?

MN: – Rozmawiałem z Piotrkiem i nic mi nie wspominał o tym, ani innym klubie. Moim zdaniem jest potrzebny Piastowi w roli zawodnika i nie tylko. I to właśnie mu przekazałem.

 

GP: – Po 11-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją do treningów z drużyną powrócił Maciej Wachowicz. Jak popularny „Belleti” prezentuje się na tle pozostałych zawodników?

MN: – Trochę go czasem ponosi i trzeba hamować jego zapędy. Cierpliwości i wytrwałości mu życzmy. Gdy wróci do pełnej sprawności, to wniesie na boisko wiele dobrego.

 

GP: – W trwającym okresie przygotowawczym Piast rozegra osiem sparingów. Nie za dużo?

MN: – Osiem, z czego ostatni to mecz z Polonią Trzebnica w rozgrywkach pucharowych. Przypomnę jednak, że pierwszy mecz ligowy zagramy dopiero 27 marca!

 

GP: – Ile punktów wywalczy Piast Żmigród w rundzie wiosennej bieżącego sezonu w dolnośląskiej IV lidze?

MN: – Planujemy zdobyć tyle, by kibice byli zadowoleni. A ja myślę, że stać nas na jeszcze więcej!

 

GP: – Tydzień przed rozpoczęciem rundy rewanżowej Piast rozegra mecz 1/8 Pucharu Polski na szczeblu wrocławskim ze wspomnianą Polonią Trzebnica, w której zaszły spore zmiany tej zimy. Można wykorzystać problemy 3-ligowca?

MN: – My musimy koncentrować się na tym, by wykorzystywać w 100% potencjał każdego zawodnika i eliminować swoje słabości. Gdy tak się stanie, to nazwa przeciwnika oraz to, w której gra lidze, nie będzie miało znaczenia.

 

GP: – Czego można życzyć Markowi Nowickiemu w tym Nowym Roku?

MN: – W życiu prywatnym więcej czasu chciałbym spędzić z najbliższymi. Natomiast w piłkarskim, co tydzień tego uczucia (piłkarze i trenerzy wiedzą o co chodzi), które towarzyszy nam po ostatnim gwizdku sędziego, tylko po rozegraniu dobrego meczu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here