POWTÓRKA Z ROZ(G)RYWKI

92

W żmigrodzkiej „zakładówce” rozpoczęła się runda rewanżowa bieżącego sezonu. Wielka formę zaprezentowali futsalowcy Bodexu, Energomontażu i Ministrantów.

Rewanż w każdej dyscyplinie sportu oznacza szansę na rehabilitację za ostatni pojedynek między danymi zespołami czy zawodnikami. W 6. kolejce żmigrodzkiej Ligi Zakładów Pracy i Organizacji w piłce nożnej halowej naprzeciw siebie stanęły drużyny, które grały już ze sobą na inaugurację tegorocznych rozgrywek. Jak się okazało, wówczas przegrane zespoły nie zdołały zrehabilitować się za tamte „wpadki”. Ba, tym razem niżej notowane zespoły przegrały w jeszcze większym wymiarze bramkowym.

Jak pierwsi na plac boju wyszli piłkarze Bodexu i Urzędu Miejskiego/Policji. Kompletna dominacja „Elektryków” miała miejsce od pierwszej do ostatniej minuty gry. Do przerwy Bodex prowadził 4:0, po golach Macieja Adamiaka, który wpisał się na listę strzelców dwukrotnie oraz Piotra Łuszcza i Kamila Rodaka. W drugiej odsłonie jedno trafienie dołożył jeszcze wspomniany Adamiak oraz Szymon Habiński, a dwoma golami popisał się Sebastian Zagórski. Ostatecznie reprezentanci „Hurtowni Elektrycznej” zaliczyli pewne zwycięstwo 8:0.

W drugim niedzielnym meczu spotkali się Oldboye ZPK z Ministrantami. Faworyzowani „Święci” nie mieli większych problemów z pokonaniem „Starszych Panów”. Do przerwy na tablicy świetlnej widniał rezultat 4:0. Ostatecznie Ministranci rozgromili ZPK Oldboy 9:1. Najskuteczniejszy w ekipie zwycięzców był Mariusz Bączek, który zdobył aż cztery gole i został samodzielnym lider w klasyfikacji strzelców z ilością 16 bramek. Jedynek gola dla drużyny Oldboy ZPK strzelił Grzegorz Jurczenko.

W ostatnim niedzielnym meczu doszło do konfrontacji pomiędzy Energomontażem Żmigród a EuroWarsztatem Czajkowski. Warto przypomnieć, że ci drudzy w bieżącym sezonie nie odnotowali jeszcze ani jednej wygranej. W pierwszej batalii między tymi drużynami lepszy był Energomontaż, który wówczas wygrał 7:0. A jak było tym razem? „Mechanicy” stracili jeszcze więcej bramkę. Aktualny lider rozgrywek nie miał litości nad ostatnim zespołem w tabeli strzelając rywalom aż 12 bramek. Co ciekawe 10 z nich padło łupem trzech graczy: Sebastiana Lewka (4 trafienia), Sylwestra Kłos i Pawła Abramowicza, którzy zaliczyli po trzy trafienia. Natomiast dwie bramki dla przegranych strzelił Damian Walczak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here