Ekipa zabezpieczyła teren

316

Mieszkańcy budynku przy ul. ks. Bochenka 12 w Trzebnicy poinformowali nas, że na skutek prowadzonych wykopów, podczas odwilży nie może nawet wejść do budynku, ponieważ teren jest cały zabłocony i śliski. Nasza interwencja okazała się skuteczna i pod koniec tygodnia problem był usuwany.

Wspólnota mieszkaniowa budynku znajdującego się w Trzebnicy przy ul. ks. Bochenka 12, w ubiegłym tygodniu poinformowała nas o tym, iż w połowie grudnia ekipa z gazowni wymieniając instalację gazową, rozkopała na całej długości wjazd do budynku. Po wykonaniu robót pracownicy zakopali dziurę, jednak opady śniegu uniemożliwiły położenie kostki i przywrócenie temu miejscu pierwotnego stanu. I dopóki był śnieg, nie było źle, chociaż jak twierdzą mieszkańcy budynku, były garby i źle się chodziło, bo można było łatwo upaść. Ale nie było jeszcze tak źle. Prawdziwy problem zaczął się w momencie, gdy śnieg stopniał, bo pojawiło się błoto, a teren jest pochyły, więc łatwo można się wywrócić.

 – Ja się dzisiaj poślizgnęłam i prawie upadłam. Na szczęście udało mi się zachować równowagę, w przeciwnym razie miałabym całe ubranie w błocie. Miejsce, gdzie dziura była kopana jest byle jak zabezpieczone, z gliny robi się błoto, kostka leży obok, padający deszcz jeszcze pogarsza sytuację. Dzwoniłam do Obornik Śl. do gazowni, niby wczoraj mieli to zrobić, ale nie zrobili – powiedziała nam w środę mieszkanka budynku (dane do wiadomości redakcji).

Zadzwoniliśmy więc do Rozdzielni Gazu w Obornikach Śląskich. Szybko okazało się, że uzyskanie informacji w tej sprawie nie będzie takie łatwe. Już na początku sekretarka połączyła nas z kierownikiem Urszulą Juścińską. Pani Urszula po wysłuchaniu nas poinformowała, że nie udzieli nam interesujących nas informacji, ponieważ zajmuje się tylko księgowością, ale za to poda numer telefonu do kierownika działu technicznego, który na pewno będzie bardziej zorientowany w tym temacie. Zadzwoniliśmy więc do Jarosława Rofij, jak nam poleciła pani kierownik od księgowości, jednak i tutaj nie udało nam się uzyskać żadnych odpowiedzi.

 – Ja nie jestem upoważniony do udzielania informacji, ale mogę podać numer komórki do pani Iwony Pieluszczak, inspektora, który prowadzi tę sprawę – powiedział pan Jarosław.

Skontaktowaliśmy się więc z Iwoną Pieluszczak, która rzeczywiście poważnie potraktowała naszą interwencję.

 – Z tego co mi powiedziano, we wtorek ekipa była na miejscu. Jeśli nic nie zrobiono, to może dlatego, że tam ma być jeszcze wykonany przecisk. Ma go zrobić firma zewnętrzna, dlatego czekamy. Ja zaraz sprawdzę, jeśli firma ma przyjechać za tydzień lub dłużej, to powiem pracownikom aby zabezpieczyli ten teren – powiedziała Iwona Pieluszczak.

Nasza interwencja okazała się skuteczna, ponieważ rzeczywiście w piątek ekipa zabezpieczała wjazd do budynku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here