Uciekł z domu pomocy

83

Dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się uratować 71-letniego mężczyznę, który oddalił się z Domu Pomocy Społecznej w Rościsławicach.

W domu opieki przebywają osoby starsze i schorowane, w codziennym życiu pomagają im pielęgniarze pracujący w ośrodku. W nocy z piątku na sobotę jeden z pensjonariuszy domu wyszedł z domu nie zauważony przez nikogo. Gdyby nie szybka i fachowa pomoc straży pożarnej nie przeżyłby.

Alarmujący telefon o zaginięciu mężczyzny odebrał o godzinie 21.46 dyżurujący w komendzie w Trzebnicy strażak, który zadecydował, że na miejsce zdarzenia zostanie wysłanych 6 jednostek straży pożarnej: z Trzebnicy, Bagna, Lubnowa, Rościsławic i dwa wozy z Urazu, w sumie 33 osoby. Teren wokół ośrodka badali policjanci oraz pracownicy DPS-u. W poszukiwaniach miał pomagać pies policyjny, jednak nie znalazł tropu.

– Szczęśliwie, że strażacy zachowali przytomność umysłu. Koledzy podzielili się na trzy ekipy: pierwsza patrolowała dom opieki, druga przeszukiwała teren wokół ogrodzenia od strony lasu, trzecia ruszyła w stronę oczyszczalni ścieków w stronę Lubnowa. Ekipa, w której działali strażacy z Rościsławic i Urazu zobaczyła na śniegu ślady mężczyzny, które doprowadziły ich do uciekiniera- relacjonuje zastępca komendanta PSP w Trzebnicy mł. bryg.Bogusław Brud.

71-latek leżał w lesie skulony pod drzewem, poszukiwania zakończyły się ok północy: – Mężczyzna był nagi, w trakcie nocnej wędrówki porozrzucał ubrania, leżał skulony pod drzewem, miał słabe tętno. Kiedy strażacy go odnaleźli dali mu ciepłe ubrania, jakie mieli przy sobie: buty, kurtkę. Natychmiast przez radio w miejsce odnalezienia pensjonariusza DPSu został wysłany jeep strażacki, którym mężczyzna został najpierw zawieziony do izby zabiegowej w ośrodku, a następnie pogotowie zabrało go do szpitala: – Jesteśmy dumni, że go znaleźliśmy, do rana by nie przeżył – dodaje mł. bryg. Bogusław Brud.

71-latek przed kolacją wyszedł się przejść po ogrodzie. Nie wiadomo dlaczego, nagle przeskoczył ogrodzenie domu. – Wszyscy pracownicy ośrodka pomagali w poszukiwaniach. Ten pan nigdy sam się nie oddalał, nigdy nie chodził na spacery, nieraz nawet posiłki jadł na piętrze, gdzie był jego pokój. Jesteśmy szczęśliwi, że udało się go znaleźć. Teraz przebywa w szpitalu na obserwacji, pozostanie tam jeszcze przez kilka dni, wczoraj pojechaliśmy go odwiedzić – dodaje dyrektor DPS w Rościsławicach Halina Kucznier.

Stan starszego pana lekarze oceniają jako dobry.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here