Budżet mniej inwestycyjny

52

Najważniejszym punktem czwartej sesji Rady Miejskiej Trzebnicy na dwa dni przed zakończeniem roku 2010 było przyjęcie budżetu gminy na rok 2011.

Projekt uchwały przedstawiła skarbnik gminy Barbara Krokowska. Na rok 2011 zaplanowano łączne dochody blisko 58 mln 500 tys. zł, a wydatki: prawie 55 mln 846 tys. zł.

Inwestycją, na którą gmina w tym roku wyda najwięcej, bo prawie 7 mln zł jest basen. Na budowę oczyszczalni ścieków w Skarszynie zaplanowano 2 mln 630 tys. zł, rewitalizacja ul. Leśnej i Korczaka będzie kosztowała blisko 431 tys. zł, a przebudowa stadionu dla potrzeb piłkarzy i kibiców Euro 2012 – 630 tys. zł, a na budowę parkingów w ramach projektu  odnowy szlaku cysterskiego trzeba będzie wydać 230 tys. zł. Łącznie na wszystkie  inwestycje gmina zamierza wydać w tym  roku 11 mln 372 tys. zł.

Wojciech Wróbel zauważył, że wydatki inwestycyjne zmniejszają się o 25 mln w stosunku do roku ubiegłego. – Brakuje mi tu kilku inwestycji planowanych w wieloletnim programie inwestycyjnym – powiedział radny, dając przykład boiska Orlik w Ujeźdźcu Wlk., o którym dyskutowano jeszcze na jednej z ostatnich sesji w ubiegłej kadencji. – W projekcie budżetu nie ma śladu tej inwestycji, więc pytam,  czy będzie czy nie.

– Podtrzymuję wszystko co na ten temat powiedziałem wcześniej – odpowiedział burmistrz Marek Długozima. – Chciałem jednak zwrócić uwagę na dość istotną rzecz: dopiero wczoraj dostaliśmy pozwolenie na budowę Orlika, które  uprawomocni się po 14 dniach. W dodatku nie ogłoszono jeszcze naboru na dofinansowanie i w ogóle dziś nie wiadomo, czy nabór taki będzie, w związku z sytuacją w państwie. Jednak niezależnie, czy dostaniemy pieniądze unijne, czy nie – Orlik powstanie. A wpiszemy go do budżetu, gdy będzie decyzja, żeby go  budować.

– Rok 2010 kończymy deficytem ponad 12 milionów. Czy są już jakieś wstępne, szacunkowe wyliczenia, ile mógłby wynosić deficyt na koniec 2011 r.? – spytał Jan Darowski.

– Otrzymaliście na dzisiejsze obrady także projekt długoletniej prognozy finansowej. W tym projekcie jest zawarta informacja, jak prognozujemy dochody i wydatki, przychody i rozchody, czy mamy deficyt, czy nadwyżkę, czy osiągamy wskaźniki zadłużenia dopuszczane przez ustawę o zamówieniach publicznych – wyjaśniła skarbnik. –  Ja mogę szacować teraz. To państwa i burmistrza decyzje będą wpływać na zmiany w budżecie.

Do wymiany zdań między burmistrzem Długozimą a radnym Januszem Szydłowskim doszło, gdy ten ponowił swoje pytanie o rozliczenie się  gminy z wykonawcą hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 3. Po raz pierwszy zadał je, gdy burmistrz przedstawiał swoją działalność między sesjami. Wtedy Długozima stwierdził, że będzie na nie czas, gdy będą omawiane sprawy finansowe.  Szydłowski uznał, że podczas debaty o o budżecie na nadchodzący rok  można podsumować finanse za minione dwanaście miesięcy. Przeciwnego zdania był szef samorządu. Stwierdził, że skoro w projekcie, który akurat w tej chwili jest omawiany  nie ma zapisu o rozliczeniu hali, to nie powinno się na ten temat dyskutować. Ostatecznie jednak skapitulował i wyjaśnił radnemu, że gmina potrąciła wykonawcy odsetki karne za opóźnienie inwestycji, a wykonawca swoich praw dochodzi przed sądem.

Adam Gubernat chciał się dowiedzieć,  dlaczego w budżecie nie ujęto budowy kanalizacji w wioskach, w których wcześniej tę inwestycję planowano.

– Skupiamy się na razie na budowie oczyszczalni ścieków i oczyszczalni i kanalizacji w Skarszynie. To jest wydatek ok. 5 mln zł. Trzeba znaleźć te pieniądze w budżecie. Drugim etapem będzie budowa oczyszczalni ścieków w Ujeźdźcu Wlk. i dopiero potem będziemy podłączać  inne wioski – odpowiedział burmistrz.

– Podczas podejmowania decyzji o przeniesieniu SP nr 2 do budynków po byłym sanatorium mówiło się o budowie hali widowiskowo-sportowej w tym obiekcie. W budżecie jednak nie zapewniono żadnych środków nawet na przygotowanie tej inwestycji. Czy gdy będą pieniądze powstanie mała sala, czy taka, jak była planowana – pytał Paweł Wolski.

– Budżet to nie jest guma i nie można go bez końca rozciągać. Proponuję pracować zadaniowo, czyli zarezerwujmy najpierw 5-10 mln zł na przeniesienie szkoły, a jeśli pojawią się jakieś pieniądze, będziemy przygotowywać się do budowy hali. W tym wypadku widzę możliwość wybudowania hali w partnerstwie publiczno-prywatnym. Jest to rozwiązanie, która zadowoli uczniów i wszystkich mieszkańców miasta. Gmina nie postawi sama hali za 25-30 mln zł – powiedział burmistrz, a Wojciech Wróbel replikował: na wybudowanie hali dla szkoły wystarczy 5 mln. zł. My tu mówimy o inwestycjach, które miały rozpocząć się w 2011roku.

Barbara Krokowska poinformowała Janusza Szydłowskiego, że zgodnie z nową ustawą o finansach publicznych informację o stanie mienia komunalnego przedkłada się nie jak dotychczas z projektem budżetu, a ze sprawozdaniem rocznym.

Radni podczas czwartej sesji przegłosowali także m.in. zmiany w budżecie mijającego roku, oraz wykaz wydatków które nie wygasły z końcem ub. roku, przyjęli gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów uzależnień, a także program współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here