Kolędowanie z polonezem

156

26 grudnia już po raz czwarty miało miejsce Kolędowanie z Klasztorami. W tym roku odbyło się ono ze – względu na mróz – w murach klasztoru sióstr boromeuszek, a nie jak w latach poprzednich na świeżym powietrzu. Wspólne kolędowanie trzebniczan odbyło się na obszernym klasztornym korytarzu. Był więc śpiew, ale chętni mogli także zatańczyć…

Tegoroczne spotkanie rozpoczęło się Słowem Bożym mówiącym o Narodzeniu Pana Jezusa, które odczytał diakon Andrzej Wacławek. Wspólnemu kolędowaniu przewodniczyła siostra Oliwia  oraz ks. Rafał. Życzenia licznie przybyłym trzebniczanom złożyli: matka generalna Alberta Groń  i ks. Bogdan Giemza.

Siostra Alberta poinformowała wszystkich o tym, iż co roku wspólne kolędowanie z klasztorami odbywa się w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, podkreślając, że w tym roku jest to w uroczystość Świętej Rodziny, a więc siostry boromeuszki obchodziły swoje święto patronalne. Goście ponadto dowiedzieli się, iż w przyszłym roku siostry boromeuszki będą obchodziły jubileusz 150-lecia swojej działalności w Trzebnicy.

W imieniu salwatorianów życzenia złożył ks. Bogdan Giemza: – Miał to zrobić, ks. proboszcz Jerzy Olszówka, ale zaniemógł. Ma 38 stopni gorączki. Żartowaliśmy nawet, że na jego drzwiach powiesimy karteczkę: „sanktuarium cierpienia”. Pragnę złożyć wszystkim życzenia właśnie związane ze Świętą Rodziną, aby wasze rodziny były pełne wzajemnej miłości i życzliwości, aby klimat tych Świąt pozostał z nami na każdy dzień roku – życzył ks. Bogdan Giemza.

Wspólne kolędowanie rozpoczęło się jak tradycja nakazuje niezwykła kolędą, która wprowadza w klimat Bożego Narodzenia: „Wśród nocnej ciszy”. Koncert poprowadził ks. Rafał Ziajka. Dla urozmaicenia nie wszystkie kolędy śpiewano razem. W pewnym momencie doszło do podziału na prawe i lewe skrzydło po to, aby następną kolędę wykonać z podziałem na dwa skrzydła. Przy jednej kolędzie chętni mogli nawet zatańczyć poloneza.

W przerwach pomiędzy kolędowaniem, ks. Rafał Ziajka opowiadał anegdoty.

Niedzielne spotkanie to nie tylko śpiew kolęd, ale i pastorałek. Siostry wykonały nawet jeden utwór własnego autorstwa. Podczas gdy goście mieli czas na słodki poczęstunek i herbatkę, siostry śpiewały kolędy i grały na różnych instrumentach.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here